Szukaj na tym blogu

5 września 2023

Niezobowiązujący seks

4. Wypełnij mnie.


Jak dzieciak przestępowałem z nogi na nogę. Chwyciła mojego członka u samej podstawy, tuż pod jądrami. Zamknęła oczy, a ja przytrzymywałem jej głowę, nadziewając coraz mocniej na siebie. Ssała. Pod palcami czułem jej aksamitne włosy. Odpłynąłem. Przez moment nie wiedziałem, gdzie się znajduję. Miałem wrażenie, że szybuję gdzieś w kosmosie, gdzieś blisko gwiazd. Uścisk jej ust był tak sprężysty, tak mocny, gorący, mokry, że traciłem kontrolę nad swoimi zmysłami, nad swoim ciałem. I w pewnym momencie dotarło do mnie, że już nie muszę popychać jej głowy, bo ona sama pochłonęła mnie aż do samego gardła.

-Uuuuuoch! - wciągnąłem głęboko powietrze, czując, że za moment będę szczytował. 

Poczułem, że napieram swoją końcówką jej migdałki. Rozczulała mnie. Wciąż miała zamknięte oczy, a ja palcami odgarniałem jej grzywkę. Głęboko mnie pochłaniała swoimi ustami. Językiem ze wszystkich stron pracowała nad moją fioletową z podniecenia głowicą. Napierała coraz mocniej, jakby chciała ją połknąć. 

-Och tak. Och jak wspaniale. Och jak cudownie, - dyszałem ciężko. 

-Umm-uuu… - mruczała w odpowiedzi.

Ssała. Coraz mocniej zaciskała swoje usteczka, a ja już szybowałem obłokach.

-Och, och, och, Beatko jesteś samą słodyczą, - wzdychałem głośno i z przejęciem.

Trząsłem się jak w febrze. Szarpałem w nagłych niekontrolowanych skurczach, a mój fiut zaczął tak mocno pulsować, że myślałem, iż za chwilę wystrzelę olbrzymią ilością gorącego nasienia prosto w jej buzię.

W końcu nie wytrzymałem i opadłem na łóżko, a ona położyła się na mnie i jeszcze raz wciągnęła mnie w swoje gardło. Leżała na jednym boku z ustami wypełnionymi moim twardym kutasem.  

-Oooooch dziewczyno! Ooooooch jak mi dobrze! - wyrzucałem z siebie raz po raz.

To była czysta rozkosz. Ona była jak pijawka przyczepiona do mojego grubego węża. Gorąco promieniowało od głowicy, poprzez trzon, jaja wprost na podbrzusze. Kręciło mi się w głowie. Wiedziałem, że już za chwilę osiągnę punkt, z którego nie będzie już powrotu. 

-Mmmmm… - mruczała zadowolona z tego, że tak szybko dochodziłem.

-Och, tak mi rób, tak mi dobrze, - szeptałem w coraz większym podnieceniu.

W tej chwili miała rozwarte nogi, a ja zanurzyłem w jej kroczu swoją dłoń. Trzema palcami wjechałem w jej gorącą cipeczkę. Jej muszelka kurczyła się i pulsowała. Była ciasna i wilgotna. 

-Och, och, ooooch… - cicho wzdychała z ustami wypchanymi moim kutasem. 

Położyła swoją rękę na mojej i dociskała, chcąc, bym jeszcze głębiej ją penetrował. Bawiłem się jej włosami łonowymi. Obserwowałem, jak z zapałem ciągnie mojego drąga. 

-Uuuuuch, uuuuuuch… - dyszałem, wciągając zapach jej potu.

  Byłem na granicy orgazmu, to było takie cudowne. Pochłaniała mnie i wypuszczała, pochłaniała i wypuszczała. Nie wiedziałem, co się ze mną dzieje. 

-Uuuuch, aaaaach, uuuuuuch, - sapałem na granicy orgazmu.

Ciągnęła mojego chuja, nie podpierając się rękoma. Unosiła się z trudem i opadała pod własnym ciężarem. Już samo to mi wystarczało, nie potrzebowałem nic więcej, mogłem spuścić się już teraz w jej buzię. Byłem najszczęśliwszym facetem na planecie. 

Chlup, chlap, chlup, chlap… - mlaskało w jej ustach. 

Jedną ręką podtrzymywałem jej głowę, a drugą pracowałem nad jej cipką. Czułem, jak jej piersi rozgniatają się na moim udzie.

-Wypełnij mnie, - szepnęła w końcu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...