Szukaj na tym blogu

12 września 2023

Prezent

2. Mam dla ciebie jeszcze jeden prezent.


Zdjęła z siebie resztę garderoby. Stała przede mną zupełnie naga. Patrzyła, jakby czekając na dalsze instrukcje. Kiwnąłem głową na znak, że może zacząć.

Z wielkim namaszczeniem zakładała na siebie to, co było w pudełku. Po paru minutach ujrzałem ją w pełnej krasie. Przyznam się, że doznałem lekkiego szoku. 

Delikatnie usztywniony gorsecik unosił jej duże piersi, eksponował, jak piękne orchidee. Jej wypielęgnowana szparka uśmiechała się do mnie spomiędzy białych pończoch u góry stroju.

Miałem przed sobą uosobienie moich marzeń, nagą kobietę, ponętną, o pełnych kształtach i tak przepięknie opakowaną. W tej chwili jej oczy wyrażały najwyższe oddanie, zawierzenie się drugiej osobie. Nie było już w nich widać wstydu, a jedynie miłość i pragnienie zjednoczenia.

-Weź mnie. Weź każdy centymetr mojego ciała. Jestem twoja, cała twoja, - szeptała cichutko coraz bardziej podniecona.

Czułem, jak moje serce zaczyna łomotać, nagle zrobiło mi się bardzo gorąco. To, co w tej chwili odczuwałem, nie było tylko zwykłym pożądaniem, ale czymś znacznie więcej.

-Bierz mnie, zrób ze mną, co tylko zechcesz. Jestem twoim prezentem, jestem twoją zabawką. Weź mnie w swoje ramiona, dotykaj, patrz i podziwiaj.

Zacząłem szybko oddychać, penis pod szlafrokiem o mało nie zwariował, a moje serce łomotało jak szalone.

-Kochany mój, - szeptała słodko, - chcę się stopić z tobą w jedną całość. Niech twoje odczucia staną się moimi odczuciami, twoja rozkosz moją rozkoszą. Chcę rozpłynąć się w tobie, poczuć to, co ty. Jestem twoja, twoja na zawsze. Oddaję ci swoje serce, duszę i ciało, weź to wszystko i zaopiekuj się.

Zamilkła na chwilę, a jej oczy zalały się łzami.

-Hm, - mruknąłem, - w takim razie chcę zobaczyć, jak się dziś zabawiasz. Sama. Do finału. Chcę zobaczyć, jak odlatujesz w kosmos. 

Obserwowałem wyraz jej twarzy. Mieszały się na niej przeróżne uczucia: zdziwienie, lęk, niepewność, podniecenie, pożądanie i miłość.

Dotknęła palcami swojej muszelki i westchnęła. Drugą dłonią muskała swoje piersi. Zaczęła wodzić kciukiem wokół brodawek.

Odkryłem poły szlafroka. Wyłonił się spod nich wyprężony i pulsujący penis. Spojrzała na niego z zachwytem i podziwem. Zaczęła masować swoją cipkę.

-Mam dla ciebie jeszcze jeden prezent, - powiedziałem, jak gdyby nic.

Ze zdziwieniem spostrzegła, że na stoliku leży jeszcze jedno pudełko. Kiedy je otworzyła, oniemiała z wrażenia. Przez dłuższą chwilę nie mogła oderwać od niego wzroku. W pudełku spoczywała wielofunkcyjna nowoczesna zabawka erotyczna. Sztuczny penis wykonany był z półprzezroczystego bardzo delikatnego, ale odpowiednio twardego silikonu, jego końcówka mogła się obracać i wyginać pod niewielkim kątem. Obciągnięty był bardzo naturalnie wyglądającą, ruchomą skórką, a żyła wokół żołędzi była gruba i sprężysta. Fiut miał zbiorniczek ze sztuczną spermą, którą wyrzucał w kulminacyjnym momencie. Posiadał też dodatki ekstra, takie jak cienka końcówka analna, oraz malutki języczek do ciągłego drażnienia łechtaczki.

-O Boże, - westchnęła, - toż to diabelski ogon.

Nie czekała ani chwili dłużej. Wzięła go do ręki, usiadła na miękkim dywanie, popatrzyła na mnie i opadła na plecy. Kolana uniosła do góry i szeroko je rozchyliła, wypinając swą przepiękną cipeczkę w moim kierunku. Zatopiłem wzrok w tym cudownym widoku. Nawet nie zauważyłem, kiedy uruchomiła urządzenie. Mruczał cicho, ale intensywnie, powodując i u mnie i u niej coraz większe podniecenie.

Elżbieta drżała, trzymając go w dłoniach. Miałem wrażenie, że za chwilę go wypuści. Nic takiego się jednak nie stało, mocno chwyciła za środek trzonu i nakierowała do wewnątrz swojej kobiecości.

Pokręciłem głową.

-Nie. Nie tak. Najpierw się nim dotykaj. Trochę tu, trochę tam, - poprosiłem.

Popatrzyła na mnie spod przymkniętych powiek, musnęła swoje sutki i zamarła w bezruchu. Widać było, że ten dotyk sprawiał jej ogromną przyjemność, tak dużą, że zbyt trudną do wytrzymania na dłuższą chwilę.

Pokiwałem głową, na znak, że ma nie przerywać. Ponownie dotknęła swoich sutków. Zamknęła oczy. Kiedy intensywne drgania ogarnęły jej pierś, głośno westchnęła i znowu przerwała.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...