3. Zapragnąłem ją posiąść jeszcze raz.
Znowu usłyszałem jęk. Czułem, jak jej cipka zaczyna pulsować. Moje ruchy stały się szybsze i jeszcze bardziej gwałtowne. Po chwili posuwałem ją jak dzikus, który przynajmniej rok nie widział kobiety. Od uderzeń stolik przesuwał się po mokrym piasku.
Moje jaja odbijały się od jej pośladków, stękała i jęczała. Jej odgłosy rozkoszy były coraz głośniejsze. Moje ciało było tak bardzo rozgrzane, że widziałem, jak paruje.
Orgazm był niespodziewany i tak gwałtowny, że prawie zwalił mnie z nóg. Pompowałem w jej norkę moje nasienie niczym wóz strażacki, zdawało się nie mieć to końca.
Jeszcze przez chwilę pozostałem w niej, obserwując, jak stróżka spermy wypływa ze środka, spada na ziemię i miesza się z deszczówką. W końcu, gdy poczułem, że moja pała wiotczeje, uwolniłem ją z ciasnego uścisku waginy.
Elżbieta uniosła się na łokciach i zainteresowaniem spojrzała na moje przyrodzenie. Niestety, smętnie wisiało. Widocznie nie była zachwycona z takiego widoku, bo pospiesznie zeskoczyła ze stolika i uklękła przede mną. Parokrotnie pogładziła go końcami palców, a później wzięła w usta.
Uścisk był bardzo mocny i sprężysty, a jednocześnie niesłychanie delikatny i podniecający. Momentalnie zrobiło mi się jeszcze bardziej gorąco, zawirowało mi w głowie. Moje dłonie powędrowały w jej mokre włosy, a ona ssała i lizała z niesamowitym zaangażowaniem. Nie zwracała uwagi na moje jęki i westchnienia. Nie przerywała, dopóki mój żołnierz nie przyjął pozycji zasadniczej.
Przez chwilę pozwoliła stać mu samodzielnie, ale nie był jeszcze dostatecznie silny. Widać nie satysfakcjonował jej taki efekt, bo ponownie się za niego zabrała. Zrobiła to z takim skutkiem, iż myślałem, że oczy wyjdą mi z orbit. Zdarła z niego skórę i mocno ściągnęła do dołu. Zacisnęła swoją buzię i zaczęła wykonywać posuwiste ruchy. Po chwili mój fiut zrobił się fioletowy i zaczął pulsować. Zapragnąłem ją posiąść jeszcze raz, natychmiast. Chyba i jej o to chodziło. Odwróciła się tyłem i oparła o blat.
-Oooooch! - głośno westchnąłem, kiedy zobaczyłem, jak wypina swoją pupę.
Jej cipka była taka soczysta i przekrwiona. Bez namysłu wszedłem w nią, ale tym razem byłem wytrwalszy. Pracowałem rytmicznie, zdecydowanie, ale dosyć spokojnie. Z rozmysłem rozkładałem siły. Myślałem tylko o niej, bez pośpiechu doprowadzałem ją do tego właściwego momentu. Obserwowałem jej reakcje, słuchałem, jak wzdycha, przyglądałem się jej rozkołysanym plecom. Jej cipka, z minuty na minutę robiła się coraz ciaśniejsza, aż w końcu zaczęła kurczyć się tak szybko i mocno zaciskać na moim członku jakby dostała padaczki.
Moja samica klapnęła cyckami na stolik, dłońmi mocno chwyciła za jego krawędzie i pojękując, poruszała swoimi biodrami w przeciwną stronę. W odpowiedzi nieznacznie przyspieszyłem tempa, moje posunięcia stały się głębsze i bardziej rytmiczne.
W końcu Elżbieta zaczęła drżeć na całym ciele i wiercić kuperkiem na wszystkie strony. Jej cipka szczelnie obejmowała moją pałę, co chwilę kurcząc się jak imadło. W pewnym momencie usłyszałem cudowny krzyk i westchnienia rozkoszy.
-Aaaaaaaaaaaaa!!!! Ach, ach, och!!!
Czułem, jak dochodzi, jak odpływa w ekstazie. To było przyjemniejsze niż nie jeden mój własny orgazm. W tej chwili mogłem już sobie pozwolić zakończyć zabawę.
Poprawiłem pozycję, na bardziej dla mnie dogodną. Powoli wykonałem kilka ruchów, ogarnęło mnie przyjemne ciepło. W tej chwili moja żona zrobiła coś, czego się nie spodziewałem. Mocnym uchwytem złapała moje jaja i pociągnęła do dołu. Dłużej nie wytrzymałem, mocno trysnąłem w tę jej gorącą jaskinię. Było cudownie.
Później pochyliłem się nad nią, ująłem za ramiona i pomogłem wstać. Mocno przytuliła się do mnie. Czułem, jak drży.
-Było rewelacyjnie, - szepnęła mi do ucha.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz