Szukaj na tym blogu

19 listopada 2017

W PGR-erze.

45. Wybrzuszenie między nogami.

Zastanawiałem się, jak mam ściągnąć te gacie. Od razu na myśl przyszła mi łazienka. Pobiegłem do niej, zamknąłem się od środka, ściągnąłem spodnie i gatki. Następnie ubrałem się. Kiedy zapiąłem pasek, uświadomiłem sobie, że są zbyt ciasne, zbyt dopasowane. Moja fujara odznaczała się na nich jak na ekranie. To było nie do zaakceptowania. Musiałem poszukać czegoś luźniejszego.
Na szczęście miałem w szafie szersze, takie z delikatnego, białego materiału, z dużym rozporkiem, zapinanym na guziki. Były bardzo wygodne na upalne dni, takie jak dzisiaj.
Wybiegłem z łazienki, przeszedłem na drugi koniec pokoju, wyjąłem je szuflady i, znowu, się schowałem. Założyłem wprost na goły tyłek, zapiąłem się i, bez zastanowienia, wyszedłem na dwór.
Wrażenie, jakiego jakiego doświadczyłem, było niesamowite. Cienki, luźny materiał oraz brak slipów, sprawiał, że mój kutas układał się tak, jak chciał, a, że chciał sterczeć, to starczał, i to sterczał, jak szalony, tworząc pokaźny namiot.
-O ja pierdolę, - powiedziałem do siebie, - ale se poprawiłem!
Kierowca już zapuszczał silnik.
-I co, ktoś jest chętny jeszcze? - zapytała kierowniczka.
-Nie. Nikt już, - odpowiedziałem.
Ciepły wietrzyk, niosący się od morza, bez problemów dostawał się pod nogawki i omiatał moją, napęczniałą fujarę. Byłem lekko spocony, tam też, więc w powietrzu obok mnie unosił się delikatny zapach mojego przyrodzenia. Ja to czułem. Zastanawiałem się, czy ktoś jeszcze.
Stanąłem obok Hani, wsadziłem dłonie w kieszenie tak, jakby na dworze było bardzo zimno. Zrobiłem to po to, żeby choć trochę zniwelować wybrzuszenie między nogami.
-Hihihi, - zaczęła się podśmiewywać. - wiedziałam, że tak będzie.
Od razu zorientowała się, w czym rzecz. Spojrzałem na nią i przełknąłem ślinę. Miałem ochotę ją zgwałcić.
-To czemu kazałaś mi to zrobić?! - mruknąłem.
-Oj tam, czy tobie wszystko tobie trzeba od razu dokładnie tłumaczyć? Jak przyjdzie pora, to się dowiesz.
-Matko kochana! Dziewczyno, nie daruję ci tego, - powiedziałem do niej.
Ruszyliśmy w kierunku przednich drzwi autobusu.
Nasz ośrodek znajdował się na obrzeżach miasta. Było to dość daleko od centrum i zajęło nam kilkanaście minut, nim dotarliśmy na starówkę. Oczywiście, jak to w tamtych czasach bywało, przewieźli nas ulicami, mówiąc po której stronie się znajduje jakiś zabytek. To była taka trasa z najważniejszymi miejscami.
Na koniec wysadzili nas na niewielkim skwerku koło pomnika Cezara, założyciela Odessy. Opowiedzieli historię, jak to Cezar przypłynął statkiem w to miejsce i powiedzieli dlaczego to morze nazywa się Czarne. Podobno niebo było pochmurne i odbijając się w wodzie tworzyło wrażenie jakby była czarna. Pierwsi żeglarze, którzy tu przypłynęli, nadali taką nazwę.
Mieliśmy kilka godzin na samodzielne zwiedzanie. Grupa błyskawicznie rozeszła się wąskimi uliczkami. Byłem zafascynowany piękną, starą zabudową, kamieniczkami. Miasto zrobiło na mnie bardzo duże wrażenie.
Razem z Hanką spacerowałem wąskimi uliczkami, zagłębiając się w kolejne, poszczególne zaułki i zakamarki, jakby wsiąkając w tą atmosferę. Chodziliśmy objęci ramionami, przytuleni do siebie mocno, jak para zakochanych. Czułem przy sobie jej gorące, miękkie i delikatne ciało. Przez cieniutką sukienkę wyczuwałem każdy zakamarek, każdą wypukłość. Byłem rozmarzony i podniecony.
Szła spokojnie obok mnie. W ogóle się nie broniła się. Po kilku minutach znaleźliśmy się w jakiejś wąskiej uliczce, zatrzymaliśmy się na jej końcu i, zupełnie naturalnie, zaczęliśmy się całować. Ona zarzuciła mi ręce na ramiona, ja objąłem ją w talii i mocno przyciągnąłem do siebie.
Staliśmy tak, połączeni ustami, nasze języki tańczyły, splatając się w miękkim i czułym dotyku. Mój penis bezczelnie parł na jej podbrzusze, a ona mu na to pozwalała. Nie odzywała się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...