19. W konwulsjach.
Po kilku minutach, znów przekręcili ją jak stek na patelni. Teraz to Andrzej leżał na podłodze i, za wszelką cenę, próbował wepchnąć swojego wielkiego kutasa w jej dupkę.
W tym samym czasie, Roman, nie zwracając z uwagi na higienę, wjechał swoim, umazanym w fekaliach, zaganiaczem w jej cipkę. Po kilku próbach, leżącemu pod spodem ogierowi, udało się zdobyć jej ciasny otworek. W tym momencie, piękna muza nie wytrzymała i zaczęła drzeć się jak poparzona.
-O Boże, o Boże, kurwa mać!!! Ja pierdolę!!! Oh, ooooo!!!
Poirytowani panowie, postanowili ją uciszyć. Zakryli jej usta dłońmi i jeszcze mocniej zaczęli fedrować obydwa kanały. Pracowali zawzięcie dobrych kilka minut.
Kiedy, po jakimś czasie, postanowili użyć rąk do ściskania i ugniatania jej cycków, znów zaczęła drzeć się wniebogłosy. Pomijając wszystko inne, im już tak bardzo to nie przeszkadzało. Dwa grube tłoki poruszały się naprzemiennie w jedną i w drugą stronę, wywołując w jej ciele, następujące po sobie, fale spazmów rozkoszy.
Wsparta na ramionach, z szeroko rozłożonymi udami, rozgniatając swoim tyłkiem podbrzusze Andrzeja, próbowała obserwować to, co dzieje się z jej intymnymi miejscami.
-O kurwa, o kurwa, chłopaki, co wy ze mną robicie?! - wyrzucała ze swojego gardła kolejne frazy mające podkreślić, w jakim stanie znajduje się jej ciało i dusza.
Niestety, nie uzyskała żadnej odpowiedzi.W następnej chwili, panowie gwałtownie zmienili taktykę. Przeszli do kolejnego etapu realizowania jej własnej prośby, aby po wszystkim, wyszła z tego pomieszczenia na czworakach.
Roman, jako potężniej zbudowany i mający więcej krzepy, bezceremonialnie chwycił ją wpół i zaniósł do kuchni. Następnie, bez najmniejszych skrupułów, jak zakupy zrobione w hipermarkecie, rzucił na stół. Nie zastanawiał się nad tym, czy przy okazji, nie odbija sobie kolan i łokci. Był tak zaaferowany, że liczył dla niego się tylko seks.
Andrzej, instynktownie wyczuwając w czym rzecz, bez zadawania zbędnych pytań, udał się za nim. Już po chwili kobieta, pod naporem silnych ramion, przyjęła żądaną pozycję.
Uklękła w złóż blatu, pozostawiając dość miejsca, aby tuż za nią usadowił się Roman. Następnie, opadła do dołu przodem ciała, wysuwając głowę poza krawędź kuchennego mebla. Miało to swój cel. W ten sposób, jeden z chłopaków był w stanie, bez większych problemów, wziąć w posiadanie jej cipkę, a drugi, stojąc na podłodze, swoim monstrualnym drągiem wpakował się w buzię.
Wszystko wyglądało bardziej jak gwałt skromnej dziewczyny, niż ostre ruchanie zepsutej, bogatej bizneswoman. Andrzej trzymając ją mocno za włosy, co sił pchał się w jej gardło, a Roman, chwyiwszy jej splecione z tyłu dłonie, walił w jej cipę. Krztusiła się, co chwilę próbowała chwytać powietrze, szarpała się w konwulsjach, doznając bardzo silnego orgazmu, a oni, nie zwracając uwagi na jej odgłosy, chędożyli jak dzikusy.
Trudno powiedzieć, ile to wszystko trwało. Grzmocili jej cipkę na zmianę. Kiedy jeden stał na dole drugi wchodził na blat i posuwał ją od tyłu. Chcieli jak najlepiej wykonać zadanie, na dodatek, mieli przy tym tyle radości i satysfakcji, że zrobiliby to nawet, kiedy by im nie zapłaciła.
W pewnym momencie, zgodnie stwierdzili, że już dłużej nie chcą się męczyć i postanowili, rozładować rozsadzające ich jaja, napięcie. Zrzucili ją na podłogę, kazali uklęknąć i wystawić do góry twarz. Zrobiła jak chcieli. Uśmiechała się tylko. Stanęli nad nią w rozkroku i zaczęli trzepać swoje gruchy w taki sposób, że już po chwili byli gotowi do porządnego strzału.
No i stało się to, na co od samego początku czekała. Gęsta, biała sperma polała się z dwóch stron na jej facjatę. W ciągu kilkunastu sekund pokryła równą warstwą czoło oczy, usta i policzki. Nasienie, spływając obfitymi strugami, rozkosznie spadało na jej piersi. Zadowolona kobieta z zamkniętymi, posklejanymi powiekami, wykrzywiła twarz w radosnym uśmiechu, a później, po omacku odnalazła ich przepracowane narzędzia i mocno przytuliła do siebie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz