Szukaj na tym blogu

6 października 2018

Dzika samica.

14. Kolejny centymetr.

Obszyta skórą poduszka ugięła się pod jej ciężarem. Dziewczyna uśmiechnęła się od ucha do ucha, bo od razu wiedziała, że jest to doskonałe narzędzie do uprawiania ostrego seksu. Pochyliła się do przodu, poza krawędź siedziska. Opadła nisko, głową prawie dotykając podłogi.
Mężczyzna, aby zabezpieczyć ją przed upadkiem, zrobieniem sobie krzywdy, z ujął za jej wysunięte do tyłu przedramiona i trzymał mocnym, pewnym chwytem. Następnie, zgrabnym ruchem, wjechał między jej, szeroko rozsunięte pośladki. Wielka rakieta weszła w nią z pewnym oporem, ale stosunkowo sprawnie. Opinające ciasnym uściskiem wargi sromowe przesuwały się powoli po wypukłościach napęczniałych żył opadających jego konar.
Dziewczyna jęczała, szarpiąc się w spazmach rozkoszy, gwałtownie wyrzucając powietrze z płuc.
-O, oooooo-oh… ooooo-oh…
Wchodził w nią tak mocno, tak głęboko, że nie była w stanie utrzymać się na poduszce.  W pewnym momencie, po prostu, znalazła się na podłodze. Szeroko rozłożyła kolana. Wyglądało to tak, jakby chciała zrobić szpagat. Cipeczką zastygła tuż nad podłogą. Zdawał się nie mieć nad nią litości. Wielka fujara wdzierała się w jej wnętrze jak huragan, robiąc tam totalne zamieszanie. Dziewczyna miała wrażenie, że ogromny penis rozrywa jej cipkę na strzępy. Bolało, ale chciała jeszcze więcej. W tym bólu czuła doskonałą rozkosz.
-O tak, tak, oooooo-oh!!! Tak, jeszcze, jeszcze! Pchaj się mocno! Oooo taaaak, jeb mnie!!! - prosiła.
Jej jędrne, duże pośladki poruszały się w rytm jego ruchów: do tyłu, do przodu, do tyłu, do przodu… Cały świat przestał istnieć. Liczyło się tylko to, co było w chwili obecnej: jej spragniona cipka i jego wielki kutas.
Seks był tak intensywny, doznania przyprawiające o zawrót głowy, a ona tak bardzo podniecona, że nie była w stanie dłużej powstrzymać napływającego ze wszystkich stron orgazmu. Bezwiednie uniosła pośladki do góry, zatrzymując cały ciężar na złączonych kolanach i wypięła wysoko tyłeczek.
Jej głowa wraz z przednią częścią ciała leżała płasko na podłodze. Podparła się na dłoniach, aby utrzymać równowagę. Cipka była mocno przekrwiona, płatki bordowe, prawie brązowe, pełne pożądania, wilgotne i nabrzmiałe.
Chłopak stanął jak pies na szeroko rozstawionych stopach. Chwycił swojego fiuta w prawą dłoń, wycelował i wjechał w nią jak ciężarówką w garaż. To był ruch samobójczy, kończący grę.
Zdążył tylko unieść głowę do góry i jak wilk zawył przeciągle. To było ponad jego siły. W jej norce było mokro gorąco i potwornie ciasno. Nie mógł uwierzyć. Z ledwością udało mu się wepchnąć sam czubek wielkiej góry lodowej w jej wąską szparkę.
Trzęsąc się na całym ciele jak galareta i zaciskając zęby tak, że o mało nie bo wypadały, za wszelką cenę starał się powstrzymać wytrysk. Niestety, natura była silniejsza. Jego organizm reagował jak rozpędzony pociąg. Wiedząc, że nie będzie w stanie tego dokonać, starał się w wypchać jak najgłębiej.
Udało mu się pokonać kolejny centymetr, ale przy rozmiarach jego fujary, była to zaledwie kropla w morzu potrzeb. Zrozumiał, że w tym miejscu powinien zakończyć. Nie wyobrażał sobie, że może wytrzymać chociażby minutę dłużej.
Z ostatnim momencie dziewczyna odwróciła się przodem i usiadła na krześle. Patrzyła na niego błagalnym wzrokiem szeroko rozsuwając swoje uda.
-Spuść się we mnie, proszę, - wyszeptała drżącym głosem.

Włosy ciągnące seksowny stół do masażu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...