Szukaj na tym blogu

9 maja 2020

Projekt: "Przyszłość".


65. Znalazła się między moimi nogami.

Siedzieliśmy przodem, zwróceni twarzami do siebie, bardzo blisko, w delikatnym rozkroku. W ten sposób ona znalazła się między moimi nogami. Jej uda spoczywały na moich na moich i splecione były za moimi plecami. Zrobiliśmy coś w rodzaju kołyski.

Dopiero teraz, całkowicie naga, wskoczyła do wanny i powoli zaczęła opadać. Najpierw uklękła i zanurzyła pośladki. 
-Och gorąca! - westchnęła jeszcze raz i podskoczyła do góry. 
-Nie, nie jest gorąca, - powiedziałem spokojnym głosem - zobacz tylko.
Znowu zanurzyła swoją śliczną, zgrabną dupeczkę i znów się uniosła. Uśmiechała się, lecz na jej buzi pojawił się delikatny grymas. Czekała. Klęczała, ale bała się zanurzyć bardziej. Uważnie ją obserwowałem. Przyglądanie się temu młodemu ciałku sprawiało mi niesamowitą przyjemność.  Dopiero za trzecim, czy czwartym razem zanurzyła swoją oszałamiającą cipeczkę w pienistej toni. 
Wanna była mała. Chociaż, może inaczej - to był standardowy wymiar. Ani duży ani mały. Klasyk. Po prostu, takie kiedyś były. Co najdziwniejsze, zawsze mi się zdawało, że w takiej wannie mogą zmieścić się dwie osoby. Poważnie, tak myślałem. 
Zdawało mi się, że w czymś takim można swobodnie uprawiać seks. Tak samo jak na przykład w samochodzie. He… jak ktoś nie wierzy, to niech sam spróbuje.  Oczywiście, nie teraz. Myślałem tak, kiedy miałem naście lat. Teraz doskonale zdaję sobie sprawę, że wcale nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać. Zawsze zadziwia mnie, jak aktorzy robią to w filmach porno. Trzeba być naprawdę wysportowanym, a mimo to może zdarzyć się upadek i kontuzja. 
Zwolennicy nietypowego seksu na pewno coś o tym wiedzą i zgodzą się ze mną. Wiadomo, że dla chcącego, nie ma nic trudnego. Jednak każdemu początkującemu radziłbym uważać. Po pierwsze, jest mokro i ślisko. Wystarczy chwila nieuwagi i leżysz jak długi. Wywrotka w wannie jest niesamowicie groźna. Zdarzyło mi się poważnie potłuc, a można złamać sobie rękę, czy nogę. 
W tym momencie moje starsze ja doskonale o tym wiedziało. Młodsze było nieświadome zagrożenia, tak samo jak ta śliczna dziewczyna. Jej także się zdawało, że może teraz wszystko. 
No cóż. Miałem przed sobą dość poważne zadanie. Nie chcąc sprawić jej zawodu, postanowiłem jakoś się tu zmieścić. W tym celu musiałem pomóc mojemu młodszemu wcieleniu i pokierować jego ciałem. Podniecenie i całe to przyjemne wrażenie, nie ułatwiało poruszania się w tej malutkiej wannie. Na szczęście młode mięśnie i stawy były na tyle elastyczne, że jakoś się udało. Niestety, aby to wyszło, musieliśmy przybrać dziwną pozycję, która wyglądała jak ta z Kamasutry. 
Siedzieliśmy przodem, zwróceni twarzami do siebie, bardzo blisko, w delikatnym rozkroku. W ten sposób ona znalazła się między moimi nogami. Jej uda spoczywały na moich na moich i splecione były za moimi plecami. Zrobiliśmy coś w rodzaju kołyski. 
Co najśmieszniejsze, tej pozycji bardzo trudno było się myć, a właśnie to mieliśmy zamiar za chwilę zrobić. Nie bardzo wiedzieliśmy, dlaczego tak się dzieje. Chyba byliśmy zbyt blisko siebie. Robiliśmy karkołomne wyczyny, żeby się udało namydlić sobie plecy czy brzuch. Mimo wszystko, chęć spróbowania tego teraz, była silniejsza od niewygody. 
Ona pierwsza wzięła gąbkę, bo leżała za moimi plecami i było jej łatwiej. Wzięła też płyn do kąpieli, nalała trochę i zaczęła myć moje łopatki. Robiła to bardzo delikatnie, ale uważnie, raz przy razie. Nigdzie się nie spieszyła. Później, trochę niezdarnie, przeszła na klatkę piersiową. 
Nie powiem, to było bardzo przyjemne i podniecające. Miałem możliwość nie tylko odczuwania jej dotyku, ale też obserwowania tego cudownego ciała. Kiedy dokładnie umyła wszystko to, co wystawało ponad wodę, wręczyła narzędzie w moje ręce, abym ja także mógł wypieścić w ten sposób jej plecy. Bez pośpiechu, robiłem to samo, co ona. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...