Szukaj na tym blogu

14 kwietnia 2021

Planeta rozkoszy.

22. Gigantyczny pal Charona. 


Nagle powietrze przeszył głośny jęk. 

-Yyyyyyyyuuuuuuch!!!

Spojrzeliśmy. W piździe Fiony siedział gigantyczny pal Charona. Brawo! O to właśnie chodziło. 


Moją uwagę przykuła Fiona. Porcja nasienia, którą jej zaserwowaliśmy, najwyraźniej pomogła. Dziewczyna siedziała, a właściwie półleżała, wsparta o wezgłowie kanapy i patrzyła na nas otępiałym wzrokiem. 

-Gdzie ja jestem? - spytała nie zając sobie sprawy z tego, co zaszło.

-Oooorff, uffff! - fuknął Herkules, padając na kolana przed Egonem.

Mechanik poklepał go po twardym karku, jak psa. 

-Dobra, dobra, już, - powiedział uspokajającym tonem odpinając smycz z jego szyi.

Nim nasza poszkodowana uświadomiła sobie istnienie dwóch nowych osobników, jeden z nich klęczał już obok niej, a jego ogromny wąż pakował się do jej ust. 

-Co to?! A-uuu!!! - zdążyła wyrzucić ze swojego gardła a wypełniał je po brzegi kawał twardego mięcha. 

Nawet na niego nie spojrzała. Wiedziała, z czym ma do czynienia. Może nie była świadoma rzeczywistych rozmiarów, ale jednak nie było wątpliwości co siedzi w jej buzi. Jej wzrok padł na samca, który usadowił się z drugiej strony. Cóż to był za pokaz. Bez zbędnych wstępów, zajął się jej gorącą pizdeczką. Miał niesamowite umiejętności. Jego grube paluchy tańczyły po mokrych płatkach, jak po strunach harfy. Jęknęła ciężko przez nos chwytając dłońmi obydwa fiuty. Po chwili dało się słyszeć jakby kocie mruczenie. 

Byłem pełen podziwu. Jaja Herkulesa ważyły jakieś pięć kilo. Zastanawiałem się, jak ręka ludzka mogła stworzyć takiego potwora. Tak czy inaczej, był tutaj i zajmował się tą małą laską. Była coraz bardziej podniecona. Jej cycki na powrót zaczęły rosnąć, a pizdeczka zrobiła się krwistoczerwona. Łypała źrenicami raz na jednego raz na drugiego, zastanawiając się pewnie, który pierwszy się w nią wedrze. Bez dwóch zdań chciała ich przyjąć jak najszybciej. 

Cristi odwróciła się w naszą stronę i powiedziała:

-Panowie, jeśli macie zamiar dalej patrzeć, proponuję wygodniejsze pozycje.

Otrząsnąwszy się z pierwszego wrażenia, ale wciąż nie odrywając wzroku, od mutantów chwyciliśmy krzesła i ustawiliśmy pod przeciwległą ścianą. Nasza florystyka pracowała nad dwoma chujami jak opętana. Mimo ogromnego wysiłku, jaki przed chwilą włożyłem w jej zaspokojenie mój własny jebaka wciąż stał na baczność. Znowu chciało mi się ruchać. 

“Brawo żołnierzu”, - pogratulowałem w duchu, czując w sobie ogień. Zerknąłem nieco dalej. Z ciałem mojego kolegi zaczęły dziać się podobne rzeczy. Jakby tego było mało, kolejne siedzenie dalej znajdował się prawdziwy rarytas, uczta dla moich oczu. Nasza pani doktor płonęła z podniecenia. Swoją krótką spódniczkę zadarła do góry, na biodrach już nie miała majtek, a dłońmi masowała swoją cipkę. 

-O ja pierdolę, - jęknąłem, - gdzie tu patrzeć!

Byłem w prawdziwej rozterce. Morgan, widząc co się dzieje zaczął się ze mnie śmiać.

-No to masz problem Jazonie.

“No tak mam”, - pomyślałem, - “ale kurwa chuj z tym”. 

Cristi wcale nie przejęła się ani mim, ani jego zachowaniem. Jej już było wszystko jedno. Zanosiło się na jakąś orgię. 

-Panowie, wiem, że to wbrew temu, co mówiłam, ale proszę, wyruchajcie mnie po wszystkim, - odezwała się mętnym głosem.  

-Oczywiście koleżanko, - parsknął zadowolony Morgan. 

Nagle powietrze przeszył głośny jęk. 

-Yyyyyyyyuuuuuuch!!!

Spojrzeliśmy. W piździe Fiony siedział gigantyczny pal Charona. Brawo! O to właśnie chodziło. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...