Szukaj na tym blogu

16 kwietnia 2021

Planeta rozkoszy.

24. Nie protestowała.


Bez słowa opadła na dywan i rozłożyła swoje ponętne uda. Nerwowo zdarłem z niej ubranie, a po chwili już robiłem swoje. Lewą ręką masowałem jej piersi: spokojnie, taktycznie, raz jedną, raz drugą; a palce prawej wcisnąłem w gorącą, cisną szczelinę jej cipki. Nie protestowała. Ułożyła ramiona wzdłuż ciała, przymknęła powieki i, głęboko oddychając, pozwalała bawić się swoim ciałem.


Położyłem dłonie na ramionach pani doktor i płynnym ruchem pociągnąłem za jej elastyczną bluzkę. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odsłoniłem wydatne jędrne piersi. Przechyliła głowę na jeden bok obserwując to, co się działo na sofie a ja ustami przyssałem się do już jej szyi. Westchnęła przekładając moje ręce na swoje biodra. 

Tymczasem Charon zaczął szybciej ruszać tyłkiem. Natychmiast się to odbiło dygotaniem delikatnego ciałka Fiony. Wpychał się w nią samym końcem. Niestety jego rozmiary sprawiały, że jej wąska szparka o mało nie pękła. Opinała go ciasnym pierścieniem, a jej wzgórek unosił się wraz z poruszającą się wewnątrz sprężystą żyłą. Coraz bardziej była pogrążona w rozkoszy. Trzymała w rączkach wielki dyszel Herkulesa i lizała napęczniałą żołądź. Z jej gardła raz po raz wydobywało się bulgoczące charczenie, które nie przypominało niczego co znałem. 

Nagle usłyszałem stanowczy głos swojej własnej partnerki:

-Wstań!

Nie wiedziałem co się stało, ale wykonałem polecenie. Zatrzymałem się w lekkim rozkroku, a ona od razu chwyciła mojego kutasa w swoje gorące usteczka. Wielkością nawet w części nie dorównywał temu co mieli tamci dwaj, ale to miało też swoje zalety. Przez to, że był normalnych rozmiarów w całości mieścił się w jej głębokim gardle. I o to chyba chodziło. Co tu dużo oszukiwać, dawało mi to niebywałą przyjemność. Ciągnęła coraz namiętniej, a ja zacząłem wzdychać i pojękiwać. Trwało to dobrych kilka minut.

W końcu wyprężyła się, jak struna, wystawiając w moją stronę swoje wielkie piersi. Roześmiałem się od ucha do ucha. “To taki bonus”, - pomyślałem. 

-Włóż go, - szepnęła chwytając mnie za uda.

Ugiąłem nogi w kolanach i moje przyrodzenie, wraz z jajami, wylądowało między jej cyckami. Cóż to była za przyjemność! Chwyciłem je i z satysfakcją zacisnąłem na swoim kutasie. Jego grot wystawał tuż pod jej brodą. Aż chciało się trysnąć na jej buzię. 

Uśmiechnęła się serdecznie.

-O widzisz, od razu lepiej, - westchnęła puszczając do mnie oczko. 

W tym samym momencie od strony łóżka dobiegł dziwny dźwięk. Brzmiało to, jak wypuszczanie fontanny przez wieloryba. Znów byłem zaskoczony. 

Spojrzałem. Fiona leżała na plecach sztywna, jak nieboszczyk. Jej pozycja była nienaturalna: głowa odchylona mocno do tyłu, oczy zaciśnięte tak, że płynęły z nich łzy, a usta szeroko otwarte. Próbowała nabrać powietrza, ale się jej to nie udawało. 

Uniosłem wzrok. Między jej szeroko rozwartymi, zawieszonymi w powietrzu nogami, klęczał Charon. Udało mu się wepchnąć swojego tarana głębiej niż do tej pory. Ona wyglądała tak, jakby wydawała ostatnie tchnienie. Morze rzeczywiście tak było. Co gorsza, on wcale nie miał zamiaru się wycofać. Po omacku, jak umierający owad, w szaleńczych skurczach mięśni, waliła grubą lachę drugiego goryla. 

To było straszne, a jednocześnie tak bardzo podniecające, że odbierało zmysły. Musiałem potrząsnąć głową, by wrócić do rzeczywistości. Mój fiut siedział między ponętnymi balonami Cristi i, gdybym tam pozostał jeszcze dłużej, niechybnie spuściłbym się prosto na jej twarz. Tak naprawdę chyba tego chciałem. Mimo to warknąłem w jej stronę:

-Połóż się! 

Bez słowa opadła na dywan i rozłożyła swoje ponętne uda. Nerwowo zdarłem z niej ubranie, a po chwili już robiłem swoje. Lewą ręką masowałem jej piersi: spokojnie, taktycznie, raz jedną, raz drugą; a palce prawej wcisnąłem w gorącą, cisną szczelinę jej cipki. Nie protestowała. Ułożyła ramiona wzdłuż ciała, przymknęła powieki i, głęboko oddychając, pozwalała bawić się swoim ciałem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...