13. Po drugiej stronie szyby.
Po drugiej stronie szyby jeszcze zanim ogromny fiut Jonasza zdążył w nią wejść, ciasna cipka Dalii zaczęła się panicznie kurczyć. Wielki łeb nachalnie napierał na szarpiącą się dziureczkę, ale za żadne skarby nie mógł się wcisnąć.
Niemal w tej samej chwili wszyscy odruchowo spojrzeliśmy przez lustro weneckie. Dalia zawieszona na kutasie Jonasza pochyliła się do przodu. Jego mocne ramię bezpiecznie obejmowało ją w połowie brzucha. Kamera pokazywała obraz z przodu, wprost na jego szeroko rozstawione nogi.
-Nie do wiary, - westchnęła Cristi tuż za moimi plecami, - jego kutas jest niesamowity. Musi być, nie tylko gruby twardy, ale też niesłychanie mocny.
-Och zapewniam cię, że jest też niesłychanie wytrzymały, - powiedziałem, aby jeszcze bardziej podgrzać atmosferę.
Dalia wysunęła stopy poza pośladki Jonasza i bujała się, jak na huśtawce. Widok był bardzo podniecający. Czułem jak z minuty na minutę robi mi się coraz goręcej. Odwróciłem się w stronę dziewczyny która stała tuż za mną, a ta czerwieniąc się, dodała:
-Popatrz Jazonie, jak on głęboko w nią wnika.
-Uhu, - mruknąłem biorąc głęboki wdech, - prawie nie widać jego chuja. Niezły artysta z niego.
Cristi była coraz bardziej poruszona. Delikatnie szturchnęła mnie w bok.
-Ciekawe, co ona teraz czuje?! - rzuciła zaczepnie.
Karl chyba tylko na to czekał.
-Chcesz się przekonać? - wtrącił.
Obrzuciła go wilczym spojrzeniem, ale wiedziałem, że chciałaby. Ta sytuacja zaczynała przerastać nas wszystkich. Tymczasem mój kolega czuł, że może zabawić się jej kosztem.
-Wystarczy otworzyć drzwi, - prowokował, - on na pewno da sobie radę z wami dwiema.
Cristina nic nie odpowiedziała. Przyglądała się uważnie. Po paru minutach mutant leżał na sofie a Dalia dosiadała go tyłem. Z zachwytem i niedowierzaniem obserwowaliśmy, jak jej cipka mocno rozwiera się próbując nie pęknąć na jego grubym palu. Chwycił ją w wąskiej talii i, jak lalkę, unosił i opuszczał, nadziewając na siebie wedle własnego uznania, a ona tylko cicho wzdychała.
Po paru minutach niespodziewanie odwróciła się przodem. Trzymając ją za pośladki uniósł i nadział na siebie.
-Och dziewczyno, ależ musi być ci dobrze! - pojękiwała, coraz bardziej podniecona Cristina.
Do tej pory nie zwracałem na nią specjalnej uwagi. Dlatego kiedy spojrzałem w jej stronę, ze zdziwienia szeroko otworzyłem oczy.
-Cristi, co ty robisz? - rzuciłem.
Siedziała fotelu z szeroko rozstawionymi nogami. Jej spódnica znajdowała się na wysokości piersi, a majtki w okolicy kolan. Przymknęła powieki i masowała sterczącą łechtaczkę. “No to się zaczyna”, - pomyślałem i nim się spostrzegłem Karl już spuszczał spodnie. Na efekty nie trzeba było czekać zbyt długo.
-Cristi, chyba cię zerżnę! - odezwał się chrapliwym głosem. On rzeczywiście miał zamiar to zrobić.
Po drugiej stronie szyby jeszcze zanim ogromny fiut Jonasza zdążył w nią wejść, ciasna cipka Dalii zaczęła się panicznie kurczyć. Wielki łeb nachalnie napierał na szarpiącą się dziureczkę, ale za żadne skarby nie mógł się wcisnąć.
-Och, och, tylko nie to! - wzdychała nieco wystraszona blondynka. - Mała, och, jeszcze nie teraz! Nie rób mi tego. Zaprośmy tego pana do środka. Pomożesz mi, prawda?
Mutant sapał z wysiłku. Mimo swojej ogromnej siły nie mógł pokonać szczelnej zapory dzielącej go od bram raju. Trzymając kutasa poziomo pchał się prosto w jej wnętrze, ale cipka nie chciała się otworzyć.
-No mała, tylko nie panikuj, spokojnie, to nic takiego, rozluźnij się! - Dalia przemawiała do swojej cipeczki jak do dziecka.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz