Szukaj na tym blogu

24 stycznia 2022

Zakazane sny.

72. Sterczące kutasy.


Kłócili się o jedną, szczególnie atrakcyjną nastolatkę. Ich sterczące kutasy ocierały się o jej nagie ciało. Kręciła swoim tyłkiem, z niecierpliwością czekając na moment, w którym jakiś znajdzie się w jej spragnionym, gorącym wnętrzu.


Położyła dłoń na jego plecach.

-Włóż go między jej cycki, - powiedziała.

Chłopak próbował to zrobić, ale dziewczyna była zbyt niska.

-Niech ona usiądzie na krześle. Tak będzie mi wygodniej, - odezwał się niepewnie.

-Dobrze, - zgodziła się.

Uśmiechnęła się i postawiła krzesło obok nich. Po chwili dziewczyna siedziała już wygodnie, a chłopak ze sporą ochotą włożył penisa między jej duże piersi. Od razu na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech zadowolenia.

-I jak? - spytała nauczycielka.

-Bardzo dobrze, - wyszczerzył zęby.

-Fajnie, co?! – dodała zadowolona, patrząc, jak czubek jego fujary wystaje obok jej twarzy.

Stanęła za dziewczyną, ujęła jej balony, a później ścisnęła. Chłopak stęknął, a na jego twarzy pojawił się grymas rozkoszy.

-Daj ręce, - zwróciła się do panienki.

Kiedy ta zrobiła, co chciała, dodała jeszcze:

-Tak trzymaj. Tylko mocno. Ma piszczeć z rozkoszy. 

Popatrzyła na nich, a później, zwróciła się do niego:

-Zaczynaj. Ruszaj biodrami. No już.

Młody człowiek wykonał kilka niepewnych ruchów i stęknął:

-Jakoś tak... 

-Och, nie narzekaj, tylko posuwaj ją w te cycki! - zdenerwowała się.

Skrzywił się, wznowił akcję, jednak Anna nie była zadowolona. To nie było to, o co jej chodziło. 

-Poczekajcie, - rzuciła i wyjęła z torebki tubę bezbarwnego żelu. Po czym sporą porcję wycisnęła między cycki małolaty. -Teraz lepiej? – spytała.

Na reakcję nie trzeba było czekać zbyt długo, w odpowiedzi młodzieniec raźnie zaczął uderzać swoim tyłkiem. Po chwili już jęczał i wzdychał. Kiedy zwolnił, chcąc zrobić sobie krótką przerwę, Anna klepnęła go w pośladek.

-Co jest?! Nie zatrzymuj się! Masz się spuścić w jej cycki! Zrozumiano?! - warknęła.

Podziałało to na niego jak płachta na byka. Wykonał jeszcze parę raptownych ruchów, po czym wcisnął swojego małego do samego końca i znieruchomiał. Spomiędzy piersi strzelił prosto na jej twarz gęsty biały strumień aromatycznej spermy.

Anna uśmiechnęła się zadowolona, ale starając się to ukryć, powiedziała:

-Oj no co wy robocie? Nie tak. Miało być na cycki przecież. 

Nie mogła jednak powstrzymać śmiechu. To był dla niej cudowny widok. Przez dłuższą chwilę dziewczyna trzymała jeszcze jego penisa w mocnym uścisku. Chłopak drżał i pojękiwał, pozbywając się ostatnich porcji nasienia. 

-Nie o to mi chodziło, ale może być – odezwała się w końcu.

Później przyszywana pani profesor zebrała wszystkie uczennice po jednej stronie pracowni, odczekała chwilę i ponownie zwróciła się do męskiej części klasy:

-Panowie, posłuchajcie mnie uważnie. Niech każdy z was wybierze sobie dziewczynę, która mu najbardziej mu się podoba. Na pewno takie macie, prawda?

Chłopcy podnieśli się ze swoich miejsc i pełni podniecającego napięcia, ruszyli w stronę oczekujących koleżanek. Widok był oszałamiający. Przed nimi ciągnął się rząd delikatnych pośladków. Niektóre tyłeczki były całkiem małe, a cipki w kształcie kresek, inne zaś obszerne i szerokie, z norkami o kędzierzawych włosach. Kilka z nich wyglądało jak przecięte brzoskwinie, z wystającymi lśniącymi płatkami.

Wszyscy czym prędzej zaczęli ustawiać się obok wybranych przez siebie samiczek. Kilku nie mogło dojść do porozumienia i wywiązała się między nimi przepychanka. Nauczycielka podeszła, by zorientować się, o co chodzi.

Kłócili się o jedną, szczególnie atrakcyjną nastolatkę. Ich sterczące kutasy ocierały się o jej nagie ciało. Kręciła swoim tyłkiem, z niecierpliwością czekając na moment, w którym jakiś znajdzie się w jej spragnionym, gorącym wnętrzu.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...