Szukaj na tym blogu

1 stycznia 2022

Zakazane sny.

49. Wyssać czyjąś energię.


Nie miała pojęcia, czy może przejąć władzę nad czyimś umysłem? Zastanawiała się, czy ma do tego prawo. Wiedziała jednak, że w końcu nadejdzie ten moment, że będzie musiała wyssać czyjąś energię, by zaspokoić swój głód.


Po ostatnich wydarzeniach Anna z pasją rzuciła się w wir pracy zawodowej. Była bardzo zadowolona ze swojego nowego stanowiska. O tym, co się stało na drugim planie, nikomu nie opowiadała. Andrzej i pozostali z sennej grupy jakby rozpłynęli się w niebycie. Czasami zastanawiała się, czy to wszystko, w ogóle miało miejsce. Mimo że już nie odwiedzała nierealnych światów, samotność jej nie doskwierała. Teraz częściej spotykała się z Bożenką. Bardzo się do siebie zbliżyły. Razem robiły zakupy, chodziły do kawiarni, czy po prostu plotkowały u siebie w domach.

Minął miesiąc i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie ciągłe, silne podniecenie, które nie dawało jej spokoju. Spotykała różnych mężczyzn, często uprawiała przelotny seks, jednak żaden z partnerów nie mógł dać jej pełnej satysfakcji. Ponadto czuła, że w jej świadomości zachodzą dziwne, niedające się kontrolować przemiany. Nocami, podczas snu miała wrażenie, że w jakiś dziwny sposób opuszcza swój dom i wędruje ulicami miasta. Każda taka wyprawa była niesłychanie wyczerpująca. Na to wszystko nałożył się jeszcze natłok nowych obowiązków w firmie. Czuła się przepracowana.

W końcu nie wytrzymała, postanowiła wziąć urlop i wyjechać, żeby zregenerować siły.

Właśnie zaczynała się druga połowa września, pogoda dopisywała jak w środku lata. Była szczęśliwa, spacerując uliczkami niewielkiego nadmorskiego kurortu. Znajdowała się w cudownym miejscu, wokół był las, cisza i przejmujący spokój. Czuła, że tego właśnie potrzebowała. Zaczynała żałować, że wcześniej nie wzięła sobie takich wspaniałych wakacji.

Było cudownie, aż do tego momentu. Którejś nocy, stało się coś dziwnego. Coś wyrwało ją ze snu. Kiedy otworzyła oczy, zobaczyła, że stoi na łóżku zupełnie naga. Była tak podniecona, że drżała na całym ciele. Potrzebowała mężczyzny tak bardzo, że było to wręcz przerażające.

-Aha, znowu się zaczyna, - powiedziała do siebie.

Nagle porwał ją silny wiatr. Chociaż sama nie mogła w to uwierzyć, z ogromną prędkością przeleciała przez ścianę. Nie poczuła nic, jakby muru w ogóle nie było. Wrażenie było niesamowite, i wszechogarniające. Wydawało się jej, że spada w przepaść, jakby jakaś siła ciągnęła ją do siebie.

Zatrzymała się na środku czyjegoś pokoju. Nieznajomy mężczyzna oglądał film pornograficzny. Siedział w samych slipach z pilotem w dłoni. Nie dostrzegł jej. Miała ochotę go zgwałcić, lecz ponownie pomknęła dalej.

Zatrzymała się w kolejnym domu. Troje młodych ludzi, nastolatków chyba jeszcze, urządziło orgię na podłodze. Kilku chłopców kochało się z jedną dziewczyną.

„No, też bym tak chciała” - pomyślała.

Uśmiechnęła się i pomknęła dalej.

Rano, kiedy się obudziła, nie mogła stwierdzić w ilu miejscach była: w trzech, pięciu, czy może dziesięciu? To było silniejsze od niej, czuła, że nie panuje nad tym, co się z nią dzieje.

Kolejnej nocy było podobnie, z tą jednak różnicą, że poruszała się znacznie szybciej. Wnikała do domów i mieszkań jak duch. Miała wrażenie, że przegląda pocztę elektroniczną, że szuka tej jednej, interesującej ją wiadomości, ale nie może znaleźć.

Przyciągały ją pragnienia, myśli i wyobrażenia erotyczne. Poruszała się błyskawicznie, w ciągu sekundy przemieszczała się przez cale miasto. Stało się jeszcze coś, czego się nie spodziewała. Wnikała w myśli osób, które odwiedzała. Byli to różni ludzie, zarówno mężczyźni jak i kobiety. Niektórzy już spali, inni jeszcze marzyli na jawie. Przyglądała się temu wszystkiemu, lecz nie wiedziała, co ma robić, jak się zachować. Nie miała pojęcia, czy może przejąć władzę nad czyimś umysłem? Zastanawiała się, czy ma do tego prawo. Wiedziała jednak, że w końcu nadejdzie ten moment, że będzie musiała wyssać czyjąś energię, by zaspokoić swój głód.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...