53. Dziewczyna na obrazku.
Dziewczyna na obrazku zdawała się do niego uśmiechać. Dumnie trzymała w dłoniach swoje balony. Nagle mrugnęła do niego zalotnie. Wytrzeszczył oczy, myślał, że mu się przywidziało, a kiedy kobieta poruszyła się, ze zdziwienia otworzył usta. Upuścił czasopismo na podłogę. Osłupiony i sparaliżowany patrzył, jak laska wychodzi ze zdjęcia i szybko przybiera normalne rozmiary.
Pod koniec urlopu, niespodziewanie zrobiło się bazo gorąco. Te ostatnie dni Anna postanowiła wykorzystać na kąpiele w morzu i wygrzewanie się na piasku.
Ten dzień nie różnił się specjalnie od innych, ale kiedy zobaczyła tego chłopaka na promenadzie, wiedziała już, że wydarzy się coś ważnego. Kupował pamiątki, miał około dwudziestu lat, jasną grzywkę i uśmiechniętą, młodzieńczą buzię. Na jego ramionach luźno spoczywała kolorowa koszula. Swobodnie powiewała, odsłaniając poprawnie ukształtowany tors. Kiedy się zbliżyła, zaczęła słyszeć jego myśli:
„Och, ta kuzyneczka! Gdybym tylko miał okazję, zerżnąłbym ją jak dziką sukę, na czworakach, w dużym pokoju...”
Ruszył przed siebie, a jego marzenia były jak ślad zapachowy pozostawiony przez zwierzynę. Jeszcze przez chwilę, gdzieś w tłumie mignęły jej jego plecy, po czym zniknął. Rozpłynął się też jego ślad.
Stała przez chwilę, kompletnie zdezorientowana, po czym odruchowo ruszyła w kierunku z którego, jak się jej zdawało, dobiegały jego myśli.
Nie znalazłszy go, snuła się ulicami miasta. Słońce chyliło się już ku zachodowi. Nie patrzyła na zegarek i nawet nie wiedziała jak i kiedy dotarła przed duży dom z ogrodem. Pomalowana na czerwono furtka była uchylona, coś kazało jej iść dalej.
Sama sobie się dziwiła, że tak bez oporów weszła do przedpokoju. Po prawej stronie słychać było brzękanie garnków. Ktoś był w kuchni i przygotowywał posiłek. Na wprost, na drugim końcu korytarza, za przeszklonymi drzwiami paliło się światło. Nie umiała sobie tego wytłumaczyć, ale nacisnęła klamkę i weszła do środka.
Ze zdziwienia szeroko otworzyła oczy. To był on, siedział na tapczanie i walił konia. Wszędzie walały się gazety pornograficzne.
Nagle ją zobaczył i bardzo się przestraszył. Błyskawicznie schował fiuta i niezręcznie zaczął składać czasopisma.
-Jak, jak pani tu weszła?! – powiedział zdenerwowany.
-Normalnie, było otwarte, - powiedziała z dziwnym spokojem.
Uśmiechnęła się do niego ciepło i tak bardzo zbiła go z tropu, że zaczął się jąkać.
-Prze... prze... przepraszam...
-Nic nie szkodzi, - odrzekła, - to twój dom, ja chciałam tylko popatrzeć. Nie przeszkadzaj sobie.
W tej samej chwili usłyszała kroki zbliżającej się osoby.
-Michał, kto to?! Z kim rozmawiasz? – obiegł głos młodej osoby za jej plecami.
Zareagowała błyskawicznie. Jak dzikie zwierzę wyskoczyła przez otwarte okno, przecięła na ukos niewielki ogródek i w ciągu trzech sekund znalazła się na ulicy. Nie mogła uspokoić oddechu, a serce waliło w niej jak oszalałe. Przez okno widziała, jak chłopak rozmawia z jakąś dziewczyną.
„Cholera, co ja wyprawiam?! Co się ze mną dzieje?” – powiedziała mocno zdenerwowana.
***
Resztę wieczoru spędziła, pijąc duże ilości wytrawnego wina. Siedziała pod gołym niebem na niewielkim molo, obserwowała gwiazdy i słuchała szumu fal. Myślała o tym, co wydarzyło się minionego dnia. Czuła się jak bomba z opóźnionym zapłonem. Wiedziała, że potrzebuje jeszcze jednego młodego ciała.
Kiedy po północy położyła się do łóżka, nie mogła zasnąć. Uporczywie szukała kontaktu z obiektem swoich westchnień. W końcu się to stało.
Było południe. Promienie słońca wpadały przez otwarte okno. Tak, jak poprzednio siedział na tapczanie, ale tym razem był kompletnie nagi. Jego wielka fujara sterczała ku górze. Trzymał przed sobą pornusa. Patrzył na zdjęcie ciemnowłosej modelki o oszałamiającym, dużym biuście. Jęczał, podniecając się coraz bardziej.
Dziewczyna na obrazku zdawała się do niego uśmiechać. Dumnie trzymała w dłoniach swoje balony. Nagle mrugnęła do niego zalotnie. Wytrzeszczył oczy, myślał, że mu się przywidziało, a kiedy kobieta poruszyła się, ze zdziwienia otworzył usta. Upuścił czasopismo na podłogę. Osłupiony i sparaliżowany patrzył, jak laska wychodzi ze zdjęcia i szybko przybiera normalne rozmiary.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz