67. Egzamin masz już zdany.
-Masz szóstkę, możesz skończyć.
Młoda jednak obciągała dalej. Zamknęła oczy i poruszała głową w tył i przód, co chwilę pochłaniając kutasa do połowy.
Anna uśmiechnęła się z wyrozumiałością.
-No dobrze, nie musisz się wysilać. Egzamin masz już zdany.
Oczy nastolatki błyszczały, dłoń zaczęła drżeć, a ona sama mocniej zaciskać rękę na jego kutasie. Czując to, Anna zwolniła swój uścisk. Już był niepotrzebny.
-Nooo! Tak już o wiele lepiej. Czujesz, jaki on twardy? Zaraz tryśnie, czujesz to?! - była coraz bardziej podekscytowana.
W dłoni dziewczyny kutas zaczął rytmicznie pulsować.
-Jak masz na imię cukiereczku, - spytała, chcąc złagodzić napięcie.
-Ela, - odrzekła nieśmiało blondyneczka.
Anna spojrzała w jej oczy.
-Słuchaj Elu, spróbuj go trochę rozruszać, - uśmiechnęła się, pokazując, jak ma to robić – tak, widzisz... w jedną i w drugą stronę.
Młoda piękność zerknęła najpierw na kolegę, później na nauczycielkę. Ostrożnie wykonała parę posuwistych ruchów. Chłopak naprężył się i zaczął jęczeć.
-No, śmiało, śmiało! - zachęcała pani profesor.
W odpowiedzi delikatna rączka zacisnęła się jeszcze mocniej i zaczęła poruszać się znacznie szybciej.
-Och, och, oooooooch!!! - dyszał.
-No, kolego! Wytrzymaj jeszcze trochę! - uśmiechnęła się zdejmując, swoje okulary.
Uklękła przed nimi i zwracając się do dziewczyny, szepnęła:
-Słuchaj Elu, czy ty wiesz, jak się robi loda?
Na chwilę zapanowała niezręczna cisza.
-Robiłaś to kiedyś? - spytała.
Ela pokiwała głową, po czym ze wstydem spojrzała w podłogę.
-Brawo. Dzielna dziewczynka. Zrobisz to dla mnie? Na pewno potrafisz.
Nastolatka zawahała się. Nie wiedziała, od czego zacząć. Widząc to, Anna powiedziała:
-Wiesz co, uklęknij przed nim. Tak będzie ci wygodniej.
Dziewczyna pokiwała głową, po czym opadła na kolana.
-Fajną ma fujarę, co? A teraz chwyć ją rękami.
Mała ujęła członka obiema dłońmi, a nauczycielka poprawiła jej uścisk. Skórka na kutasie naprężyła się tak, że pokazały się na nim żyły, a napęczniała głowica połyskiwała fioletem. Chłopak drżał z podniecenia. Do wytrysku było już bardzo blisko. Anna była usatysfakcjonowana.
-Bardzo dobrze a teraz weź go w usta.
Blondynka przez chwilę wpatrywała się w banana, zastanawiając się, czy pomieści go w swoich drobnej buzi.
-No śmiało. Wejdzie, - zachęcała Anna.
Nastolatka nie mogła się przełamać. Według niej to nie było takie proste.
-No czego się wstydzisz? To jest fiut, śmierdzący zaganiacz, a ty masz wziąć go w te swoje niewinne usteczka. Zrozumiano! No jazda! Mam cię prosić?! Oj, jesteś niegrzeczna! Popraw się, bo dostaniesz pałę!
-Jejku, pani profesor…
Anna była nieugięta.
-No już, bez dyskusji!
Laska w końcu zrozumiała, że wszelki opór nic nie zmieni. Musiała to zrobić. Zresztą sama przecież chciała. Szeroko otworzyła buzię i wsunęła w nie penisa. Efekt był natychmiastowy. Chłopak zaczął głośno jęczeć i wzdychać. Anna uśmiechnęła się szeroko. O to jej chodziło.
-Brawo, brawo, brawo! Widzę, że robisz to dobrze. Hmm… nawet bardzo dobrze. W takim razie starczy.
Pani profesor usiadła na krześle i ponownie włożyła okulary. Dziewczyna jednak kontynuowała swoje zadanie, z coraz większym zapałem.
-Masz szóstkę, możesz skończyć.
Młoda jednak obciągała dalej. Zamknęła oczy i poruszała głową w tył i przód, co chwilę pochłaniając kutasa do połowy.
Anna uśmiechnęła się z wyrozumiałością.
-No dobrze, nie musisz się wysilać. Egzamin masz już zdany.
Dziewczyna wykonała kilka gwałtownych ruchów, po czym pochłonęła go do końca. Następnie odczekała chwilę i potrząsnęła głową na boki. To miało być zwieńczenie jej wysiłków. Była z siebie dumna i chciała zakończyć to z przytupem.
Chłopak naprężył się, poczerwieniał, krzyknął na całe gardło i trysnął prosto w jej buzię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz