Szukaj na tym blogu

2 stycznia 2022

Zakazane sny.

50. Wczoraj skończyłam osiemnaście lat.


-Smakował ci trunek? - spytała.

Laska pokiwała głową. 

-Świetnie. W takim razie pora zająć się twoją gorącą cipeczką, - powiedziała i uklękła między jej nogami.

Po chwili namiętnie lizała jej szparkę, a ta zaczęła nieśmiało protestować: 

-Wczoraj skończyłam osiemnaście lat. Ooooch przestań, przestań… 


Któregoś wieczoru, siedząc w kawiarni, spostrzegła młodą, ładną dziewczynę. Przechodziła ulicą tuż za oknem. Emanowała tak silnym erotyzmem, że była jak bomba zegarowa. Króciutka spódniczka ledwie zakrywała jej zgrabny tyłek, a spod koszulki na ramiączkach chciały się uwolnić duże, jędrne piersi.

Anna wiedziała, że musi ją mieć. W jednej chwili ujrzała jej myśli, były podniecające i wyuzdane. Laska marzyła, że stoi nago, że jest związana, że ma zasłonięte oczy, a od tyłu na zmianę, posuwa ją trzech, dobrze zbudowanych chłopców. O mały włos nie wybiegła za nią. Miała nieodpartą ochotę wciągnąć ją w jakąś ciasną, ciemną bramę i wykorzystać na różne sposoby. Pozostała jednak na miejscu, ponieważ wiedziała, że nie jest to właściwy moment i miejsce.

W ciągu kilku następnych chwil poznała resztę jej osobowości. Znalazła kwieciste marzenia o innych kobietach. Poznała jej wspomnienia przygód seksualnych. W ciągu paru sekund doświadczyła całej jej osobowości. Wiedziała, co robi, gdzie pracuje, jakie ma zainteresowania. Można powiedzieć, że przez krótką chwilę była nią.

W końcu panienka oddaliła się, pozostawiając ją w dość dziwnym nastroju i trudnym do opisania odrętwieniu.

Nagle się otrząsnęła i już wiedziała, że jest to właściwa osoba. Była jak modliszka, szybka, pozbawiona emocji i bezwzględna.

Samiczka stała w kącie i drżała. Miała jasne jak len włosy i pulchne mięciutkie ciało. Annie aż ślinka ciekła, kiedy na nią patrzyła. Bawiła się jej lękiem i niepewnością.

-Co ja tutaj robię? - spytała, nie wiedząc, gdzie się znajduje. 

-Nic nie mów! - odpowiedziała Anna. 

-Gdzie ja jestem? - powtórzyła dziewczyna. 

Anna wiedziała, że musi ją uciszyć. Nie potrzebne jej były jęki i protesty. Mała musiała poczuć władzę na sobą. 

-Zamknij się! - warknęła. 

Nalała do kieliszków wina i postawiła na stoliku.

-Siadaj i napij się, - powiedziała do niej już nieco łagodniej. 

Laska niepewnie usiadła w fotelu. Anna z premedytacją rozchyliła uda. Chciała pokazać o ma między nogami. 

-Ładną mam cipkę? – spytała, lubieżnie wiedząc jaką reakcję che wywołać. 

Młoda cipka spojrzała na nią, ale milczała.

-Ładną?! - powtórzyła Anna. 

Na twarzy tej młodej malowało się zmieszanie, ale też trudne do ukrycia podniecenie.

-Nie wiem, - zawahała się młoda.

-Ale podoba ci się? - nalegała Anna. 

Dziewczyna milczała, ale w końcu pokiwała głową.

-Widzę, że jesteś podniecona. Pokaż mi swoją różyczkę, - nakazała gospodyni.

Dziewczyna powoli rozchyliła nogi. Anna westchnęła z podniecenia. To był cudowny widok. Cmoknęła z zachwytem.

-To jest to. Mała, jesteś niesamowita. Nie krępuj się, za chwilę się zabawimy.

Pulchny wzgórek przecinały grube nabrzmiałe wargi. Kiedy blondynka rozchyliła je palcami, ukazała się stręcząca łechtaczka.

-Kim jesteś i jak znalazłaś się w mojej sypialni?

Anna spojrzała na nią i uśmiechnęła się.

-Więc już wiesz. Hmm… ale to nieważne. Rozluźnij się. Jestem tu po to, by spełnić twoje marzenia.

Dziewczyna była wystraszona, zmieszana, ale usiadła. Piły czerwone wino napawając się widokiem swoich podnieconych cipek.

-Smakował ci trunek? - spytała.

Laska pokiwała głową. 

-Świetnie. W takim razie pora zająć się twoją gorącą cipeczką, - powiedziała i uklękła między jej nogami.

Po chwili namiętnie lizała jej szparkę, a ta zaczęła nieśmiało protestować: 

-Wczoraj skończyłam osiemnaście lat. Ooooch przestań, przestań… 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...