Szukaj na tym blogu

21 sierpnia 2022

Referat.

6. Ochlapię ci nosek.


-Słodkości ty moje, ochlapię ci nosek i te śliczne oczka. 


-Twoja cipka… Wiolu wspaniale czuć ją między palcami!  Muszelka zmieniła kolor z kremowego na różowy i coraz bardziej się wybarwiała. Dziewczyna zwijała się z rozkoszy. Rozkładała swoje zgrabne uda i przyglądała się wprawnym ruchom chłopaka.

-Pawełku tak, tak pieść ją, pieść, zobacz, jak czerwienieje, robisz z nią cuda! 

Chłopak włożył ramię pod jej plecy i delikatnie ją podtrzymywał. Patrzył na jej pizdeczkę i wewnętrzną stronę ud. Był uradowany tym, co się działo.

-Och Wiolu jesteś taka zgrabna, taka delikatna, chcę się z tobą kochać.

Szumiało jej w głowie. Drżała z podniecenia.

-Darku, nie wiem, nie wiem, czego my się nauczymy tego wieczoru. Nie miała zamiaru się uczyć, chciała poczuć tego twardego kutasa w swojej norce, a on jeszcze tak ładnie do niej mówił.

-Spokojnie, spokojnie jeszcze mogę paru rzeczy cię nauczyć.

Nie chciała zwlekać, chciała, by się w niej znalazł, by zapakował się w jej jamkę.  

-Och na początek mi go włóż, włóż mi go! - błagała.

Stanął obok wersalki ze spodniami spuszczonymi do kolan, a ona uklękła u jego stóp. Patrzyli sobie w oczy i uśmiechali się. Jedną dłonią ujęła jego fiuta, a drugą chwyciła od spodu jądra. Czubkiem kutasa dotknęła swojej szyi. Chłopak wypiął się w jej stronę i czekał. Zeszyt z notatkami, długopis i podręcznik, wszystko to leżało na niewielkim prowizorycznym stoliku obok nich, jakby przyglądając się bezwstydnej zabawie.

-Widzisz, co ja robię? Klękam przed tobą, - powiedziała, patrząc mu w oczy.

Jego oręż naprężył się i pulsował coraz bardziej. Miał wrażenie, że za chwilę spuści się na jej cycki.

-Jesteś taka śliczna, - westchnął. 

Spoglądała na niego swoimi dużymi, niebieskimi oczami i było w nich samo pożądanie. 

-Patrz, trzymam twojego chuja, ściskam go tak mocno.

Wyciągnął rękę, żeby ją po głaskać, ale nie mógł, jego ciało zesztywniało. Trząsł się. 

-Boże, jak mi gorąco! Tylko zobacz, jak pulsuje! - wołał.

Powoli ściągała i naciągała skórę. Jego głowica lśniła.

-Och jest taki proporcjonalny, tak ładnie zakończony… - chwaliła.

Uśmiechnęła się i zaczęła żonglować jego kuleczkami.  

-Och, moje jajka, coś mnie ściska pod spodem, och to ty!

Jeszcze raz spojrzała na niego i delikatnie uchyliła usta.

-Och nie, to sperma nie może doczekać się wyjścia, - odpowiedziała z uśmiechem. 

Przestępował z nogi na nogę, zaciskał i rozluźniał mięśnie pośladków. 

-Wiolu, kruszynko moja jesteś taka śliczna, och baw się nim, baw, proszę…

Patrzyła na niego, delikatnie przebierała jego jądra, poruszała skórką na fiucie. Podobało się jej, że jego podniecenie jest w jej dłoniach.

-Jesteś taki podniecony, cały drżysz.

Kołysał się, prężył, coraz ciężej oddychał.

-Ledwie stoję na nogach, och mój koń! Za chwilę go rozerwie!

Uśmiechnęła się jeszcze szerzej, ukazując rząd białych zębów. 

-Patrz na mnie, Pawłku, strzeliłbyś na moje piersi, na moje ramiona?!

Te słowa przyprawiły go o silny zawrót głowy. 

-Och, niebieskooka, śliczności ty moje, kocham cię!

Chciała, by zrobił jej biały prysznic, chciała poczuć jego gorące nasienie na swojej skórze.

-Ach Pawełku, lubię patrzeć, kiedy jesteś taki podniecony, już wyobrażam sobie, co mi zaraz zrobisz. 

Był przekonany, że nie wytrzyma ani chwili dłużej.

-Słodkości ty moje, ochlapię ci nosek i te śliczne oczka. 

Pochyliła się i nie spuszczając oczu z jego twarzy, zaczęła lizać mu kutasa. Jedną ręką trzymała jego lachę, drugą bawiła się jajami i z daleko wyciągniętym językiem lizała od spodu. Jej ubarwione w pasemka włosy przelały się na jedną stronę i zawisły nad ramieniem. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...