Szukaj na tym blogu

15 sierpnia 2022

Japoński kochanek.

14. Jesteś porządną dziewczyną.


-Przecież to nieprzyzwoite, to bardzo rozpustne! Tak robią tylko kobiety lekkich obyczajów! Nie ty, przecież nie ty?! Ty jesteś porządną dziewczyną.


Obraz jej nagości, w dziwny sposób, stawał się stawał się dla niej, coraz bardziej przyjemny. Przyjrzała się swoim piersiom, nie wiedziała, czy jej się tylko zdaje, ale odniosła wrażenie, że pęcznieją, brodawki stają się ciemniejsze, a sutki powoli unoszą się ku górze. Była coraz bardziej zaskoczona swoją reakcją, jej uda drżały w niemym rytmie.  Przez chwilę zastanawiała się, dlaczego tak dziwnie się czuje. Najwyraźniej była bardzo podniecona, czuła, że nie powinna, jej własne ciało nie powinno na nią tak działać. Była zła na samą siebie, ale usprawiedliwiała to faktem, że zbliżał się weekend i ona, jako kobieta, posiadająca dwóch kochanków, czuje się osamotniona. Bardzo ich potrzebowała, a ich nie było. 

Yoshiro, jak zwylke, czas ten spędzał z rodziną, a Kendzi poszedł na intymne spotkanie, z jakąś starszą, obleśną i nienasyconą kobietą. 

Stała nadal przed lustrem, zupełnie naga.

-Cholera! Niech to wszystko diabli porwą! - powiedziała sama do siebie.  Zamknęła oczy i odruchowo położyła dłonie na swoich piersiach. Stały się jeszcze twardsze. Ponownie uruchomiła fabrykę swoich erotycznych marzeń. Fantazjowała o swoich, nieobecnych, chłopcach. 

Gładziła, to znów lekko szczypała nabrzmiałe piersi, powoli poddawała się słodkiej, samotnej ekstazie. Po chwili nie czuła już swoich własnych rąk, spoczywały tam męskie ręce, jedna należała do Yoshiro a druga do Kendziego. 

-Och chłopaki, och moi niegrzeczni! - szeptała, wykonując półkoliste ruchy.

W pewnym momencie poczuła, że dłużej nie utrzyma ich na wodzy. Same powędrowały niżej, wzdłuż brzucha. Poczuła kępkę kręconych włosów, a jej nogi zareagowały, jak automat, błyskawicznie rozchyliły się na boki. 

Pragnienie, by zaspokoić się z dwoma partnerami jednocześnie, było tak silne, że z wyczerpania osunęła się na podłogę. Mimo to ani na moment nie oderwała wzroku od swojego odbicia w lustrze. Widziała w nim kobietę nieobecną, odurzoną podnieceniem, wymęczoną, pokrytą niezliczoną ilością malutkich kropelek potu, z obiema dłońmi między nogami, usilnie próbującą zaspokoić swoje płonące rządze. Patrzyła jak w ekran telewizora, gdzie rozgrywa się ostra, erotyczna scena.

Nagle oprzytomniała.

-Cholera, co ja wyprawiam!

Szybko podniosła się i usiadła na brzegu wanny. Skrywając twarz w dłoniach, rozpoczęła dialog z samą sobą, stając się jednocześnie sędzią i pozwanym.

-Dziewczyno, co ty wyprawiasz?!

-Nie wiem, naprawdę nie wiem, lecz czy to coś złego?

-Złego?!!!

-Kocham mężczyzn! Uwielbiam się kochać, uwielbiam seks. 

-Jesteś dziwką!

-Och nie! Ja jestem, jestem jeszcze młoda...

-Młoda? Nie, jesteś dziwką.

-Przecież, jak każda kobieta, mam potrzeby, pragnienia!

-Czy to cię usprawiedliwia?!

-Chcę poznać wszystko, co wiąże się z seksem. Chcę, by moje życie miało smak.

-Powiedz, czy robiłaś to, bo chciałaś zaspokoić swoje potrzeby, czy też może myślałaś o igraszkach z inną kobietą?

-Nie wiem, nie zastanawiałam się nad tym. Ja chciałam, po prostu, osiągnąć rozkosz z dwoma kochankami naraz! Rozumiesz?! Czy ty, cokolwiek rozumiesz?! 

-Przecież to nieprzyzwoite, to bardzo rozpustne! Tak robią tylko kobiety lekkich obyczajów! Nie ty, przecież nie ty?! Ty jesteś porządną dziewczyną.

-Wiem, ale, ale nie będę sobą, jeśli nie spróbuję! Ja muszę! Ja kiedyś i tak to zrobię!


KONIEC.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...