8. Tym razem także chodzi o seks.
Kobieca intuicja podpowiadała jej, że tym razem także chodzi o seks.
"Jak mu to powiedzieć, jak mu powiedzieć, że chcę się z nim kochać inaczej w sposób dziki, tak bardzo różniący się od tego, który tak dobrze już poznałam" - nie dawało to jej jednak spokoju. Kiedyś gdzieś, mimochodem przeczytała jakiś podręcznik, wschodnich sztuk miłości i wizja by niektórych pozycji i sposobów spróbować właśnie z tym mężczyzną, nie dawała jej spokoju. Z drugiej jednak strony, czym innym było wyobrażanie sobie tego, a czym innym zaproponowanie swojemu kochankowi i oddawanie się takim szczególnie wyuzdanym igraszkom. Zaczęły nią targać wątpliwości, zahamowania i pruderia wyniesiona z domu rodzinnego.
"Jak mam mu o tym powiedzieć? Czy nie zareaguje śmiechem?" - mnóstwo pytań nasuwało się jej w czasie takich upojnych dni i nocy. Za każdym razem, kiedy stawały się trudne do zniesienia, wychodziła z łóżka i brała zimny prysznic. Gdy czuła na plecach lodowatą wodę, jej marzenia i lubieżne myśli odpływały gdzieś w głąb jej świadomość. Tak było i tego dnia.
Wstała ostrożnie, by nie obudzić swojego kochanka i skierowała się w stronę łazienki. Lecz, gdy tylko odwróciła się, by zamknąć za sobą drzwi, on już przy niej był, stał tuż za jej plecami.
-Czy czasami o kimś nie zapomniałaś? - usłyszała ochrypnięty ze zmęczenia i podniecenia głos. -Yoshiro, ja... - zaczęła, lecz nie skończyła, gdyż zamknął jej usta gorącym pocałunkiem.
I nagle, we dwójkę znaleźli się pod natryskiem. Poczuła dreszcz emocji, gdy zimna woda obfitymi strumieniami zaczęła płynąć po ich nagich ciałach. Przed jej oczyma pojawił się obraz ich pierwszego spotkania, właśnie pod tym natryskiem. Zaczęła przeżywać wszystko na nowo, teraz też zabronił jej działać, mimo to ona nie pozostawała bierna, nie mogła. Z burzliwą namiętnością odwzajemniała jego pieszczoty. On natomiast bardzo szybko doprowadził ją do stanu ogromnego podniecenia. Ruchem dłoni zmusił ją, by mocno pochyliła się do przodu. W tej pozycji musiała mocno chwycić baterię, by się nie przewrócić.
Nakazał, by szeroko rozstawiła nogi, stanął między nimi i wjechał z nią z takim impetem, że przesunęła się do przodu. Mimo chłodnej wody czuła, że cała płonie.
Już po paru minutach jej ciałem zaczął targać mocny i długi orgazm. A po chwili ogarnęło ją głębokie odprężenie i zaspokojenie. Odwróciła się do niego przodem i zakładając dłonie na jego ramionach, przywarła do jego ciała. Czuła, jak szybko bije mu serce. Złożyła swoją głowę na jego ramieniu, czuła się taka bezpieczna, potrzebna ufna, jak małe dziecko.
***
Następnego dnia zadzwonił telefon.
-Cześć, tu Yoshiro, - usłyszała w słuchawce znajomy głos, - będę u ciebie za jakieś, dwadzieścia minut. Straszne korki na autostradzie.
-Czekam, - odpowiedziała, bardziej sama do siebie niż do niego.
-Aha, zapomniałbym, - dorzucił, gdy chciała już ją odłożyć, - mam dla ciebie miłą niespodziankę.
-Niespodziankę?! - powtórzyła i usłyszała śmiech.
-Wkrótce wszystkiego się dowiesz. Bądź cierpliwa i grzeczna. Czekaj. Pa!
-Pa!
Stała i nie mogła uwierzyć, poznała już wszystkie sztuczki Yoshiro, gdy w grę wchodziły igraszki związane z seksem, nawet je akceptowała, ale teraz była kompletnie zdezorientowana.
"Co on, też wymyślił? No co?" - chodziła w kółko. Kobieca intuicja podpowiadała jej, że tym razem także chodzi o seks. Znała ten charakterystyczny ton jego głosu. Jednak tym razem, w jego płynnych i melodyjnych słowach wyczula pewien niepokój, oraz zapowiedź czegoś innego, niebezpiecznego. By móc się odprężyć i odgonić złe myśli, wzięła gorący prysznic. Gdy tylko skończyła, ktoś zadzwonił do drzwi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz