Szukaj na tym blogu

8 sierpnia 2022

Japoński kochanek.

6. Moment kulminacyjny.


Nie mogąc powstrzymać targających jej ciałem gwałtownych skurczów, czuła, że zbliża się moment kulminacyjny.


Powrócił do szorowania. Robił to jeszcze mocniej i bardziej zdecydowanie. Wiedział, że sprawia jej to ból, ale jednocześnie wyczuwał, że jego kochanka bardzo tego pragnie. Kiedy jej plecy zrobiły się purpurowe, zszedł niżej, na pośladki i uda. Jej ciało pulsowało, kurczyło się i rozluźniało. Zaczęła jęczeć i wdychać w narastającej ekstazie. 

Po paru minutach kazał się jej odwrócić. Patrzyła na niego dzikimi oczyma, jak drapieżnik, a jednocześnie jak ofiara, a on torturował jej piersi, brzuch i okolice wzgórka łonowego. 

-Och Yoshiro, weź mnie, weź teraz, proszę...- wydobyło się z jej gardła.


***


Po tym zdarzeniu Natalia nie potrafiła określić, co dalej się z nimi działo. Byli jak szaleni, dzicy i nienasyceni. Działali całkowicie instynktownie, odruchowo, jak dzikie zwierzęta. Jeszcze mokrzy, spleceni ze sobą w jedno ciało, zdawali się tworzyć doskonały układ, samonapędzającą się maszynę. Każde z nich, jednocześnie brało i dawało, a każdy ruch, gest był częścią wspaniałej gry miłosnej. Teraz wszystko było dozwolone, na miejscu, nie było obaw, wstydu, było tylko słodkie pożądanie, w którym oboje ochoczo się zatracili. 

Kiedy trochę oprzytomnieli, zorientowali się, że leżą obok siebie zupełnie nadzy, rozpaleni i zdyszani. Przez chwilę patrzyli sobie w oczy, jakby w oczekiwaniu na to, co za moment miało się stać. Obydwoje tego bardzo pragnęli.

-Ostrożnie, jestem jeszcze dziewicą, - wyszeptała, lekko się rumieniąc.

Yoshiro skinął głową na znak, że rozumie, a później delikatnie ułożył się na jej ciele. Natalia rozchyliła uda i czekała na szarpnięcie bólu. Nic takiego jednak się nie stało, w zamian doznała powolnego rozkwitu nieopisanej rozkoszy. Przymknęła powieki, całkowicie rozpływając się w swoich doznaniach. 

Wszedł w nią do połowy, jakby obawiając się, by nie zrobić jej krzywdy. Uważnie obserwował jej twarz, zwracając uwagę na każdy ruch mięśnia, na każdy grymas. Ona natomiast, czuła na sobie nacisk jego gorącego i drżącego z podniecenia ciała. Po chwili poczuła, jak jego gruby członek bardzo powoli wchodzi w nią do samego końca. 

-Ooooooch! - jęknęła przeciągle, uśmiechem zachęcając go, by kontynuował. 

Objęła rękoma jego szerokie ramiona, a jej paznokcie wbiły się w jego skórę na plecach. Szeroko rozwarła uda, by mógł głębiej ją spenetrować. 

-Och, Joshiro, - szepnęła po japońsku, - wejdź we mnie głębiej, głębiej!

W tej samej chwili poczuła jak jego pal, z niesamowitą siłą, wbija się w jej spragnioną kobiecość. Spojrzała na jego twarz, nie było na niej uprzedniej dominacji, a jedynie ogromne pożądanie i wysiłek. 

Wchodził i wychodził z niej rytmicznie zdecydowanie, ale z ogromnym wyczuciem, a dodatkowo, co chwilę obdarowywał ją najróżniejszymi pieszczotami i raz po raz rzucał kilka słów, to po polsku, to po japońsku, które wyrażały zachwyt i uwielbienie dla jej młodego ciała. 

-Och, och, kochana moja, pragnę cię, całej, - szeptał. 

Słowa te przebiegały przez jej świadomość, niczym błyskawice. Drżała.

-Och Yoshiro, bierz mnie, - odpowiadała w spazmatycznym transie. 

Jeszcze bardziej przyspieszył ruchów, a łóżko pod nimi zaczęło się trząść. Natalia oplotła nogi wokół jego bioder, przypinając się do niego, niczym kleszcz. Pragnęła czuć go jak najgłębiej, być jak najbliżej, a on, jakby to wyczuwając, chwycił ją za pośladki i uniósł nad posłaniem. Klęcząc między jej udami pracował swoim młotem, niczym górnik w kopalni. Do jej uszu dobiegało głośne mlaskanie, a w powietrzu unosił się zapach jego spoconego ciała. Nie mogąc powstrzymać targających jej ciałem gwałtownych skurczów, czuła, że zbliża się moment kulminacyjny.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...