Szukaj na tym blogu

15 grudnia 2023

Ostatnie wakacje.

10, Ciekawość wzięła górę.


Pomieszczenie na poddaszu rzeczywiście było trochę małe, ale za to niezwykle przytulne. Czułem się tu jak u siebie w domu, a nawet lepiej. Skosy stropu, które również i tu się znajdowały, dodawały uroku temu malutkiemu pokojowi, a okno z widokiem na ogród i jezioro sprawiało, że czułem się naprawdę komfortowo. 

Jeszcze raz uważnie się rozejrzałem po całym pomieszczeniu. Na ścianie wisiały zdjęcia, które przedstawiały najbliższą okolicę i miasto. Patrząc, zastanawiałem się, kto mógł je zrobić. Widać było, że to prace zawodowca.

Spojrzałem przed siebie i spostrzegłem, że na niewielkim biurku leży kilka książek. Przejechałem wzrokiem po tytułach. Zrozumiałem, że ciocia zadbała również też o mój rozwój intelektualny. Tematyka literatury była bardzo podobna do tego, co zawsze mi się podobało. Zawsze lubiłem czytać i wiedziałem, że tu, w takim miejscu, na pewno znajdę wiele inspiracji, nawet przy lekturze.

Po chwili zastanowienia otworzyłem pierwszą walizkę i zacząłem uważnie układać wszystko na półkach w szafie i komodzie. Na najwyższej położyłem czyste koszule i t-shirty, na drugiej kilka par spodni. Na wieszakach obok rozwiesiłem bluzy i kurtkę. W najniższej szufladzie postanowiłem ustawić  zapasowe buty i klapki. Było tam dużo miejsca i wydała mi się najbardziej odpowiednia. Odsunąłem ją i ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że wcale nie jest pusta. 

"Ciocia najprawdopodobniej o czymś zapomniała",  - pomyślałem, niczego nie podejrzewając. 

Przyjrzałem się dokładniej i stwierdziłem, że są to gazety i płyty DVD. Zaciekawiło mnie to, bo zawsze interesowały mnie starocie. Wyglądały na dość leciwe. Zastanawiałem się, ile mają lat i w jaki sposób tutaj się znalazły. Co najważniejsze, czy to wszystko powinno tutaj w ogóle być. 

Powinno, nie powinno, jakie to wszystko miało znaczenie? Jakoś nie miałem ochoty roztrząsać tego w tym momencie. Mogłem przecież ot tak sobie to wszystko przejrzeć. Odezwała się moja dusza poszukiwacza przygód. 

Choć wiedziałem, że to nie moje, że nie powinienem tego w ogóle ruszać, mimo to ciekawość wzięła górę. Pomyślałem sobie, że nic się nie stanie, jeśli trochę sobie popatrzę. Zacząłem ostrożnie lustrować znalezione rzeczy. Starałem się ocenić, co też może Się tam znajdować. 

Zastanawiałem się przez chwilę, rozważając różne za i przeciw a później z kieszeni walizki wyjąłem swój notebook oraz napęd CD ROM. Rozejrzałem się niepewnie, czy aby nie ma gdzieś w pobliżu cioci, sięgnąłem po swoje znalezisko i ostrożnie ułożyłem je na biurku.

 Choć ze zmęczenia zaczynała boleć mnie już głowa, z wielkim zainteresowaniem oglądam tytuły zarówno płyt jak i gazet. Wydawały być z przełomu lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych. Wśród nich było kilka wydań tygodników, które dobrze znałem, w tym „Newsweek” czy „Polityka”, a także wiele innych, których nazwy nie kojarzyłem. Na jednej z płyt widniał tytuł „Titanic”. Ten tytuł Jamesa Camerona znałem z opowieści starszych kolegów, ale jeszcze nie miałem okazji obejrzeć. Pamiętałem, że moi rodzice zachwycali się tą produkcją i często o niej mówili. Zaintrygowało mnie to i stwierdziłem, że muszę obejrzeć go jeszcze dziś wieczorem.

Przerzuciłem też kilka innych płyt z filmami, których fabuła była mi nieznana. Znalazłem jednak jedną, którą już widziałem. Był to "Matrix". Uznałem, że zostawię to na inny wieczór. To był rarytas, a oglądany w takim miejscu, mógł sprawić wyjątkowo dużo radości. 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...