Szukaj na tym blogu

18 grudnia 2023

Ostatnie wakacje.

13.  Nie da się już tego cofnąć.


Czarne bujne włosy cioci spięte były w luźny kok z tyłu głowy, a ona sama uśmiechała się uwodzicielsko, wywołując w moim ciele kolejne słodkie dreszcze, które sprawiały, że miałem nad sobą coraz mniejszą kontrolę. Centymetr po centymetrze mierzyłem głodnym łakomym wzrokiem każdy zakamarek jej obfitego, zgrabnego ciała. Miała szerokie idealnie zaokrąglone biodra i niesamowicie jędrny duży tyłek, który sprawiał, że czułem ciarki na swojej skórze. 

W tym momencie odkryłem coś, co na zawsze miało zmienić moje wyobrażania o jej osobie. Na dodatek to miał być dopiero wierzchołek góry lodowej. Nagle znalazłem się przed czymś, co przerastało wszystko, z czym do tej pory się zetknąłem. Wpadłem jak śliwka w kompot, wyrok już zapadł, tylko ja jeszcze o tym nie wiedziałem. No może nie do końca. 

Na kolejnej fotografii, równie wyraźnej i ostrej żyletka, widać, że moja ukochana i niemalże święta ciotka ma już rozpięty stanik, a jej duże delikatnie opadające pod swoim ciężarem piersi z ciemnymi browarkami i sterczącymi sutkami, wyglądają tak, jakby za chwilę miały opaść na moją twarz i pozbawić mnie resztek oddechu. Tak, tak, chciałem zanurkować między jej cyckami. 

Ciocia odchylała głowę do tyłu i złożyła usta w dziubek, tak jakby chciała przesłać komuś po drugiej stronie słodki i gorący pocałunek. Czy tym kimś miałem być ja? Na pewno nie, ale moja wyobraźnia była ode mnie silniejsza. 

Tak w ogóle to miałem bardzo mieszane uczucia. Byłem coraz bardziej zdenerwowany i zły na siebie, że jeszcze tego nie przerwałem, że wciąż patrzę. Byłem zły, że mam tak mało siły, żeby to wreszcie zakończyć. "Przecież to nie dla moich oczu", - myślałem, - "w ogóle nie powinienem tego widzieć. To moja ciocia. Powinienem się wstydzić. Powinienem odłożyć to tam, skąd to wziąłem". 

Oczywiście, taki miałem zamiar, silny i stanowczy, a jednak nie potrafiłem wprowadzić go w życie. Im bardziej się starałem, tym trudniejsze to było. Jakaś siła kazała mi przekładać zdjęcia i patrzeć na kolejne. Coś kazało mi patrzeć na swoją zgubę. Takie miałem wrażenie. Oddychałem coraz szybciej, drżałem coraz bardziej. Czułem, jakby czas się zatrzymał. Byłem kompletnie odrealniony, na wpółprzytomny. Tak naprawdę nie wiedziałem, gdzie jestem i co się ze mną dzieje. Liczyło się tylko to, co widzę, co odczuwam. Liczyło się tylko moje narastające podniecenie.

Niebieskie majtki na jej okrągłym dużym tyłku, napinając się, zjeżdżały coraz bardziej i odsłaniały przedziałek między pośladkami. Czułem, jak moje i tak już bardzo wysokie podniecenie, szybuje w kosmos, że za chwilę, nawet nie dotykając swoich intymnych miejsc, doświadczę czegoś tak niebywałego, że zapomnę o bożym świecie. 

Zresztą w tej chwili niczego nie mogłem być pewien. Doświadczałem tego po raz pierwszy i nie wiedziałem, jak na to reagować. Może gdyby była to inna kobieta, jakaś moja koleżanka ze szkoły, nie spinałbym się tak bardzo, ale to była moja ciocia, moja ukochana ciocia, mój ideał. Poza tym jeszcze przed chwilą z nią rozmawiałem i nic nie odbiegało od normy, a teraz widziałem ją w takiej sytuacji. To przerastało moje wyobrażenia. Zdawałem sobie sprawę, że tego, co zobaczyłem, nie da się już cofnąć, nie da się tego wymazać z mojej pamięci i już zawsze będzie rzutowało na to, jak będę na nią patrzył. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...