Szukaj na tym blogu

28 grudnia 2023

Ostatnie wakacje.

23. Zobaczyłem to, co miałem zobaczyć.


W pewnym momencie wzmógł się wiatr, a jej cienka bardzo lekka sukienka niczym chorągiewka uniosła się do góry. Zanim opadła, czy tego chciałem, czy nie, zobaczyłem wszystko to, co znajduje się pod spodem. W samym centrum mojego pola zainteresowania znajdowały się jej białe koronkowe majtki a pod nimi wyraźnie prześwitująca, gęsta kępa czarnego włosia jej cipki.

Muszę przyznać, że kompletnie nie byłem przygotowany na takie zdarzenie. I od razu wyjaśniam, że nie o sam widok tutaj chodziło. Nie byłem prawiczkiem i gołą cipkę widziałem już kilka razy. Największym zaskoczeniem dla mnie była moja własna reakcja, reakcja niezależna ode mnie, reakcja mojego organizmu. Nie potrafiłem ogarnąć tego, co przez ten krótki moment się ze mną działo. 

Przez pierwsze kilkanaście sekund byłem całkowicie przekonany, że to tylko wytwór mojej bujnej wyobraźni. Wydawało mi się, że nie widzę tego naprawdę, a tylko mi się tak wydaje. Jednak im dłużej to trwało, tym bardziej docierało do mnie, że to nie halucynacje, nie żaden sen. Zaczynałem rozumieć, że patrzę na prawdziwą, dojrzałą, dorodną cipkę. Co najgorsze zaczynałem pojmować, że patrzę na cipkę mojej cioci. I to nie były żadne zdjęcia. To działo się naprawdę. Ona siedziała tutaj, tak blisko mnie, a ja patrzyłem na jej cipkę, co prawda przez ubranie, ale i tak nie musiała pokazywać jej całkowicie. Resztę to powiedziała sobie moja wyobraźnia. 

Miałem wrażenie jakby gdzieś obok wybuchła bomba. Czas jakby się zatrzymał, a ja przestałem widzieć i słyszeć wszystko to, co działo się wokół mnie. Moje młode serduszko zamarło w bezruchu, by później ruszyć z galopa. Z szeroko rozdziawionymi ustami wpatrywałem się w jej krocze jak w UFO. Miałem wrażenie, że umieram, że kroczę tunelem do światła, na którego końcu znajduje się brama do raju. Mogło to trwać tylko chwilę albo całą wieczność. Jak to możliwe, że tego nie zauważyła? Nie było żadnej reakcji z jej strony. 

Ciocia nadal spoglądała w pomarańczowo-czerwone zachodzące słońce i nic nie wskazywało na to, że zauważyła moje podniecenie, a ja w totalnym szoku patrzyłem pod jej sukienkę. Nie mogłem pojąć ani wtedy, ani później, jak w ogóle mogło być to możliwe. Czy to był przypadek i rzeczywiście niczego nie zauważyła? A może wszystko dokładnie zaplanowała? Jeżeli tak, świadczyło to o tym, że jest świetną aktorką, że rozgrywa jakąś dziwną batalię, której zasad kompletnie nie rozumiałem. Już wtedy powinienem był zastanowić się nad tym, czy nie grozi mi jakieś niebezpieczeństwo, czy nie znalazłem się w poważnych tarapatach.

Po chwili kompletnego upojenia zacząłem wracać do rzeczywistości. Przede wszystkim było mi niezwykle głupio. Czułem się niezręcznie i nie wiedziałem, jak się dalej zachować. Pasowałoby przynajmniej odwrócić wzrok, nie wiem, może podnieść się i po prostu odejść na chwilę, ale tego nie zrobiłem. 

Na szczęście już po chwili ciocia poprawiła ubranie, ale nie zrobiła tego w sposób, który sugerowałby, że jest świadoma całej tej niezręcznej sytuacji. Tak jakby nic się nie stało, poprawiła odstającą sukienkę i wróciła do naszej wcześniejszej rozmowy. Zrozumiałem, że to koniec pokazu, ale to i tak już nie miało większego znaczenia. Zobaczyłem to, co miałem zobaczyć i nie dało się już tego cofnąć. Nie dało się wymazać tego z mojej świadomości. Chodziło tylko o to, aby jak najszybciej wrócić do normalnego funkcjonowania, co wcale nie było takie oczywiste.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...