12. To nie były przypadkowo wykonane zdjęcia.
Nie chciałem tego, ale nie potrafiłem też przestać o niej myśleć. Coraz mocniej zdawałem sobie sprawę, że miłość to coś, czego nie da się kontrolować, a zadurzenie się w ciotce to poważna sprawa. Prawdę powiedziawszy, czułem się osamotniony w swoich emocjach i nie wiedziałem, co robić, jak się zachować. W pierwszym momencie próbowałem ignorować swoje uczucia, ale w końcu nie dało się dłużej z tym walczyć. Nie wiedziałem, jak sobie z tym poradzić. Nie wiedziałem, do kogo się zwrócić o pomoc. Czy należało o tym powiedzieć samej zainteresowanej?
Bałem się, że jeśli powiem jej o wszystkim, to zrujnuję nasze relacje i naruszę zaufanie, które między nami istnieje. Z drugiej strony, nie chciałem nosić tego ciężaru samotnie przez resztę życia.
Mieszały się we mnie skrajne uczucia. Z jednej strony czułem się winny, a z drugiej oszukany przez los, że nie spotkaliśmy się w innym życiu, w innych okolicznościach. Serce mi pękało na myśl, że ona jest moją ciotką i że nigdy nie będzie moja.
Patrzyłem i patrzyłem i miałem wrażenie, jakby czas się zatrzymał, jakby cały świat przestał istnieć. Byłem tylko ja i ona na tych zdjęciach. Nic innego mnie nie interesowało.
Może wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej, gdyby nie jeden mały incydent, który w tym momencie się wydarzył. Nagle moje ciało zareagowało w dziwny i sobie tylko znany sposób. Chciałem zaznaczyć, że zetknąłem się z tym po raz pierwszy i byłem totalnie zaskoczony. Całe moje podbrzusze szarpnęło się w tak niewyobrażalnie silnym i gorącym skurczu, że byłem przekonany, że spuściłem się w spodnie.
Choć było to totalnie odlotowe, bardzo się wystraszyłem i przez dłuższą chwilę nie mogłem dojść do siebie. No cóż, nic się nie stało. To był tylko tik nerwowy spowodowany nadmiarem bodźców erotycznych. Pierwszy raz w życiu doświadczyłem czegoś tak niezwykłego i intensywnego.
Byłem zaskoczony, ponieważ na dobrą sprawę jeszcze nic nie zobaczyłem. Kiedy jeszcze raz spojrzałem na zdjęcie, dotarło do mnie, że ciocia jest w kostiumie kąpielowym. Był bardzo skromny, ale jednak to był kostium i w dzisiejszych czasach na nikim nie powinno to robić tak silnego wrażenia. Niestety to tylko teoria, bo moja wyobraźnia podpowiadała mi zupełnie coś innego. Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że jest kompletnie naga, bez najmniejszego skrawka ubrania.
Co najgorsze to wcale nie był koniec, a jedynie początek całej tej historii. Już w tej chwili powinienem był odłożyć te zdjęcia i nie patrzeć dalej. Nietrudno było się domyśleć, co może być na kolejnych ujęciach. Ja jednak w tej chwili nie zastanawiałem się nad tym. Może po prostu nie chciałem.
Tak czy inaczej, przekroczyłem pewien próg. Od tego momentu to już równia pochyła. Mogłem poruszać się tylko w jedną stronę. Patrzyłem i patrzyłem, moje serce kołatało jak przy zawale, a oddech za nic nie mógł znaleźć prawidłowego rytmu.
Szokujące było to, że na tym zdjęciu ciocia nie wydawała się być zawstydzoną, czy speszoną. O nie. To nie były przypadkowo wykonane zdjęcia. Nie mogło być mowy o żadnej pomyłce. Bardzo odważnie i pewnie patrzyła w sam środek obiektywu i dumnie wypinała do przodu swoje potężne cudowne cycki. Miałem nieodparte wrażenie, że to niebieskie bikini jest stanowczo za małe do takich rozmiarów i skrywa jedynie niewielki fragment tych cudowności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz