17. Czy ona podjęła ze mną flirt?
Nawet nie zauważyłem, kiedy się pojawiła w drzwiach. Znów była inna, znów mnie zaskoczyła. Muszę powiedzieć, że to było naprawdę wejście w wielkim stylu. Kiedy ją zobaczyłem, doznałem gigantycznego gorącego i słodkiego szoku. Drugiego tego dnia. Nie umiałem określić, co się ze mną działo. Ta kobieta wyczyniała ze mną prawdziwe cuda.
Nie miała już na sobie tego, zakrywającego całą sylwetkę, kuchennego fartucha. Zniknął bez śladu. Zamiast tego moja ukochana ciocia ubrana była tak, że moje oczy zrobiły się wielkie jak złotówki.
Miała na sobie lekką, zwiewną i niezbyt długą sukienkę z bardzo dużym dekoltem. Ten dekolt był o wiele za duży. Przynajmniej jak dla mnie. Mogłem go uznać za stosowny u innych kobiet, ale nie u niej. To było dziwne, bo z drugiej strony byłem w stu procentach na tak. Podobała mi się w tej sukience, z tym dekoltem. Uważałem, że jest bardzo piękna. Czułem się jak dr Jekyll i Mr Hyde, człowiek o podwójnej naturze. To był okres gigantycznych i błyskawicznych zmian w mojej psychice i postrzeganiu świata.
Wstrzymałem oddech i z wrażenia uchyliłem usta. Przez chwilę miałem wrażenie, że nie będę mógł na nią patrzeć, ale jakoś się przełamałem. Starałem się zachowywać w miarę normalnie i nie zrobić z siebie idioty. Chociaż muszę przyznać, że było to bardzo trudne. Po prostu byłem zbyt podniecony, a moja wyobraźnia wyczyniała cuda. Nie chciałem o niej myśleć w sposób, jaki podsuwała mi moja wyobraźnia.
Wszystkiego było za dużo jak na jeden dzień. Miałem wrażenie, że wkraczam w zupełnie inny świat. Zdawałem sobie sprawę, że dzieje się coś, co tak naprawdę nie powinno się wydarzyć. Bardziej to czułem przez skórę, niż byłem w stanie wyrazić jakimikolwiek słowami. To była jakaś gra, gra, której zasad nie znałem. Jednak to był dopiero wierzchołek góry lodowej.
No cóż, jakby to powiedzieć, ta sukienka była niezwykle charakterystyczna, rzucająca się w oczy. Tym bardziej że była w kolorze promieni zachodzącego słońca i nie dało się jej nie zauważyć. Czy tego chciałem, czy nie, ciocia wywoływała w moim ciele głębokie podniecenie. Tym razem naprawdę czułem to do niej, a nie do niej zdjęć. Było mi jeszcze bardziej głupio i doświadczałem jeszcze większego wstydu.
To było niesamowite, ona wręcz porażała swoim dojrzałym pięknem. Moje młode oczy nie mogły znieść takiej ilości kształtów i wypukłości kobiecego ciała. Chłonąłem każdy jego centymetr z niesamowitą zachłannością. Z każdą upływającą minutą, coraz bardziej zdawałem sobie sprawę, że te wakacje będą bardzo wyjątkowe.
Nie miałem pojęcia, dlaczego akurat tak się ubrała. Mogłem się tylko domyślać. Tak czy inaczej, bardzo mi się to podobało. Byłem zachwycony. Oczywiście miałem świadomość, że nie jest to strój, który zakłada się do pracy czy na zakupy. Musiał być inny powód.
"Czy ona podjęła ze mną flirt? Nie, to niemożliwe. To najbardziej idiotyczna myśl, jaka mogłaby mi przyjść do głowy", - a jednak coś w tym musiało być.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz