Szukaj na tym blogu

21 czerwca 2024

Ostatnie wakacje.

201. Teraz ruchałem Amelię.


Później nie wytrzymała, wyprostowała się, usiadła poprawnie na moim narzędziu i znów zaczęła podskakiwać w górę i w dół, w górę i w dół, zaciskając swoją cipeczkę tak mocno, jak tylko była w stanie.

Patrzyłem, jak jej pośladki drżą i zaciskają się w nerwowych skurczach. Obserwowałem, jak jest zgrabna i piękna, jak po jej gładkiej skórze spływają kropelki potu i wchodziłem na swój własny szczyt, doświadczając niezwykle subtelnych, intensywnych przeżyć.

No ale to jeszcze nie był koniec całej zabawy, jeżeli tak to można określić. Po chwili dziewczyny znów zmieniły cały układ. Teraz klęczały przede mną, wypinając swoje zgrabne dupeczki w kierunku mojego fiuta i czekając, aż spenetruję je na pieska od tyłu.

Zacząłem od Amelii, bo uważałem, że jej już niewiele zostało, wszedłem w nią gwałtownie i od razu dobiłem do końca, rozrywając jej wnętrze moją wielką, gigantyczną wręcz fujarą.

Jęknęła głośno z rozkoszy, a jej cipka gwałtownie szarpnęła się w skurczach orgazmu.

Poruszałem biodrami, mocno uderzając w jej pośladki. Moja fujara spęczniała jeszcze bardziej, zrobiła się jeszcze bardziej żylasta, a ona coraz głośniej jęczała z rozkoszy. Dochodziła. Tego mogłem być pewien.

-O tak, tak, tak, - wyrzuciłem z siebie w momencie, kiedy czułem, że za chwilę się spuszczę.

W tym samym momencie dziewczyna, śmiejąc się i drżąc w gigantycznym podnieceniu, zaczęła wiercić swoim tyłeczkiem na wszystkie strony, wyrywając moją świadomość z posad rzeczywistości i sprawiając, że już nie miałem nad tym kontroli.

-O mój Boże, o mój Boże, - jęczała, - jak dobrze mnie ruchasz! O tak, o tak! - wzdychała głośno, a ja, zdopingowany, posuwałem ją jeszcze gwałtowniej.

Po chwili znów zmieniliśmy układ. Teraz ruchałem Amelię, która leżała na plecach, a jej siostra usiadła jej na twarzy, zakrywając jej usta swoją rozgrzaną cipeczką.

Ta, nie mogąc wytrzymać długo w tej pozycji, wydobywa się spod pośladków swojej siostry, uniosła głowę i, masakrując dłonią swoją łechtaczkę, patrzyła na mnie obłędnymi oczami. Jej cipka już szalała w gigantycznych skurczach kolejnego orgazmu.

-O tak, o tak! Och, och, ruchaj mnie, ruchaj mnie, - Julian, - wyrzucała z siebie raz po raz.

Po chwili nie była już w stanie unosić głowy i patrzeć na mnie. Jej wzrok skupiony był gdzieś na stropie stodoły, obłędny, mętny, jakby niewidzący. Wchodziła na wyższy level, który trudno było mi nawet sobie wyobrazić.

Gnałem na oślep, wzdychając i jęcząc, zaciskając zęby i już teraz przygotowując się do potężnego wystrzału moją armatą w jej ciasne, gorące wnętrze.

-O tak, o tak! - wyrzucałem z siebie, a ona jęczała coraz głośniej. 

-Julian, Julian, och, och, tak, ruchaj mnie, ruchaj! - trzęsła się z rozkoszy.

Po chwili taki sam układ zrobiłem z jej siostrą, która bardzo chętnie rozłożyła przede mną swoje uda. Wszedłem w nią i gwałtownie przeleciałem tak mocno, jak byłem tylko w stanie, a ona błyskawicznie szczytowała, wchodząc na najwyższy poziom swojego doznania.

Obydwie dziewczyny zapomniały się całkowicie, ich podniecone buzie płonęły gorącym pożądaniem. Chciały tylko seksu, chciały kolejnych orgazmów i kolejnych doświadczeń razem ze mną.

Kiedy grzmociłem drugą z dziewczyn, ta pierwsza pieściła jej cipeczkę, głaszcząc i muskając łechtaczkę.

Wytrysk był totalny i w sumie zarezerwowany tylko dla jednej. To Grace była bardziej przebojowa i to ona usadowiła się u moich stóp na wprost mojego napęczniałego do granic możliwości kutasa.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...