199. Widok słodkich, rozgrzanych nastolatek.
Widok słodkich, rozgrzanych nastolatek, całkowicie oddanych w moje posiadanie oraz ciasna cipka, która obejmowała mojego fiuta, szybko doprowadzała mnie na wyżyny mojego podniecenia. Czułem kumulujące mrowienie w moim kroczu i chciałem wreszcie uwolnić napięcie zgromadzone w moich lędźwiach. Chciałem ulżyć sobie i napełnić jej cipeczkę moim gorącym pożądaniem. Jednak wcale nie byłem taki pewien, czy tym razem do tego dojdzie.
Oczywiście nie stało się nic z tego, co sobie wymyśliłem. Cała sytuacja potoczyła się w inny sposób. Już po chwili znaleźliśmy się w całkiem innej pozycji, w całkiem innym układzie.
Ja stałem na sianie, na tych zmierzwionych kocach, które były marnym podłożem izolującym nas od kłującego siana. Stałem z wielkim, sterczącym fiutem, drżałem z podniecenia, gdyż byłem już na granicy orgazmu, na granicy wytrysku i bardzo niewiele brakowało do mojego szczytowania. Obydwie dziewczyny natomiast usadowiły się grzecznie u moich stóp. Klęczały, a właściwie siedziały na swoich piętach, gotowe zająć się moim przyrodzeniem w najbardziej odpowiedni sposób.
Grace była bliżej mnie i to ona zajęła się moim narzędziem. Unosząc swoje maślane, rozpromienione oczy do góry, chwyciła mojego kutasa w swoją drobną, aczkolwiek zwinną i mocną dłoń. Wygięła go do dołu, a później szeroko otworzyła usta i pochłonęła go w całości.
Nie wierzyłem, że to się stało. Nie przypuszczałem, że ta młoda blondynka jest do tego zdolna. Jednak nie ulegało wątpliwości, że moja fujara znajdowała się w jej głębokim gardle, a ona nawet się nie krztusiła.
Tymczasem Amelia, klęcząc tuż za nią, obejmowała ją swoimi ramionami i uważnie przyglądała się temu, co robi siostra, starając się kontrolować każdy jej ruch.
Kiedy Grace cofnęła swoją buzię, a głowica mojej fujary znów znalazła się na zewnątrz, Amelia odezwała się:
-O jej, moje kochane dziecko, moja ty jedyna, jaki wielki fiut! Och, i zmieścił się w twojej buzi?
Grace rzeczywiście uwolniła mój wielki przedmiot, który zastygł w bezruchu tuż przed jej ustami i przyglądała mu się z niedowierzaniem, że była w stanie dokonać czegoś takiego.
Po chwili stało się coś, co wprawiło mnie w niezły szok. Amelia chciała sprawdzić, bo trudno to inaczej wytłumaczyć, szerokość buzi swojej siostrzyczki i wepchnęła w nią cztery palce, a później resztę dłoni.
Zrobiłem wielkie oczy, bo myślałem, że dziewczyna się zakrztusi, jednak nic takiego się nie stało. Grace grzecznie poddała się temu zabiegowi, a ja już wiedziałem, że moja przerośnięta fujara na pewno zmieści się w niej w całości.
-O tak, tak, masz głębokie gardło, kochana, ten fiut wejdzie aż po samą krtań. O tak, tak, grzeczna bądź, weź go głęboko, - mówiła czułym, namiętnym głosem, a po moich plecach zaczynały biegać słodkie i przyjemne dreszcze.
Po chwili Grace cofnęła dłoń siostry i znów spojrzała na moje przyrodzenie, gotowa zająć się nim, tak jak tego pragnąłem.
Dosłownie w następnych kilku sekundach moje narzędzie znalazło się na powrót w jej gorących ustach. Zaczęła poruszać głową do przodu i do tyłu łagodnymi posunięciami, pochłaniając mnie do połowy. I czułem, że zbliża się potężna fala, która chce mieć ujście na końcu mojego fiuta.
Kiedy Grace poruszała głową, zaciskając usta i doprowadzając mnie na skraj rozkoszy, Amelia wsunęła dłoń między moje uda i od spodu ujęła worek mosznowy wypełniony wielkimi jajami.
-O tak, o tak, jaki wielki fiut, zobacz, zobacz, jaki on jest wspaniały, ssij go, bierz go, och, tak, właśnie tak, - szeptała do ucha swojej siostrze bliźniaczce.
Spoglądała raz na Grace, raz na mnie, uważnie kontrolując to, co się dzieje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz