Szukaj na tym blogu

14 grudnia 2018

Syrena.

26. Tyłem.

Chciałem jej. Tak bardzo jej chciałem. Nie potrafiłem zapanować nad tym potężnym uczuciem pożądania. Jola zawsze lubiła prowokować. Od kiedy przyszła do szkoły, lubiła droczyć się z chłopakami. Zaczepiała, śmiała się, a później uciekała. Teraz przeszła samą siebie. Nie wiem, czy miała jakiś plan awaryjny, ale raczej nie.
Odwróciła się przodem. Wciąż, utrzymywała tą samą pozycję. Połową swojego ciała opierała się o zimną ścianę. Patrzyła na mnie tak zachłannie, że nie było już żadnych wątpliwości. Powoli zaczynałem dygotać na całym ciele, jak galareta. Mój oddech się przyspieszył, a tętno znacznie wzrosło.
Zmierzyła mnie dokładnie swoim  przenikliwym spojrzeniem. Przejeżdżała wzrokiem od góry do samego dołu i z powrotem tak, jakbym był jakimś towarem na sprzedaż. Wyraźnie oceniała moje walory… powiedzmy… estetyczne. W końcu zatrzymała się na środku, tam, gdzie potężny penis tworzył namiot z mojej piżamy. Niestety, nie dało się tego ukryć. Oj nie dało się.
“Boże co ja mam teraz zrobić?” -  w mojej głowie pojawiła się ostatnia, rozpaczliwa myśl.” -  “Mam wydymać laskę mojego najlepszego kolegi? Jak ja mu później spojrzę w oczy?”
Była jak nawiedzona, a to wyglądało, jak jakiś pokaz. Zastanawiałem się nawet, czy nie jest pod wpływem jakiejś  substancji odurzającej lub też alkoholu. Jednak, im dłużej to wszystko trwało, tym bardziej dochodziłem do wniosku, że jest wszystkiego świadoma. W takim razie, czy był to striptiz tylko dla mnie?
Teraz stanęła przodem do ściany, przyklejając się prawie do niej. Swoją sukienkę wciąż trzymała bardzo wysoko, ale nie pokazała nic więcej. Wyglądało to tak, jakby celowo chciała wysłać mnie na orbitę, zanim jeszcze do czegoś doszło. I przyznam szczerze, że prawie jej się to udało.
Łup, łup, łup, - waliło moje serce. Miałem wrażenie, że za chwilę wyskoczy mi z piersi.
Chciałem jej. Tak prosto było podejść teraz do niej od tyłu, spuścić piżamę, wyjąć fiuta i wepchnąć między te jej zgrabne pośladki. Boże, na samą myśl rozsadzło mi czaszkę.
Dlaczego tego nie zrobiłem? Przecież to była najprostsza rzecz na świecie. Sam nie wiem, co się wtedy ze mną działo. Byłem jak w jakimś amoku. Chyba czekałem na dalszy rozwój wypadków.
Po jakimś czasie, ale nie trwało to zbyt długo, odwróciła się do mnie tyłem. Jedną stroną ciała oparła się na ścianę. Przekaz był jednoznaczny. Miałem ostro zabrać się do roboty.  Wciąż jednak czekałem, na ten moment, kiedy rzucę się na nią jak tygrys, jak wygłodniałe dzikie zwierzę.
Jeszcze później podciągnęła sukienkę do połowy swoich pośladków. Skręciła swoje ciało w piękny piruet i znów spojrzała na mnie. Boże, jak ona patrzyła! Jak ona patrzyła!
Zagryzła dolną wargę tak, jakby nie mogła się już doczekać. Wystarczyła tylko iskra, aby wybuchł pożar, którego nie da się już opanować. Wystarczyła tylko jedna, mała iskra.
Upłynęła może minuta, może dwie. Przełożyła ramiączka swojej sukienki przez ręce i zrzuciła ją z siebie. Cienki, elastyczny materiał powoli, jakby od niechcenia, zjechał do dołu. Wciąż była odwrócona do mnie tyłem. Była naga i stała odwrócona tyłem.
Dopiero po dłuższej chwili, na tyle o długiej, że już zaczynałem się zastanawiać, czy może czasem nie zmieniła zdania, odwróciła się w moją stronę. Jednocześnie odsunęła się trochę do tyłu i oparła o blat stołu, który znajdował się po przeciwległej stronie pomieszczenia.

Striptease with Abie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...