Szukaj na tym blogu

16 grudnia 2018

Syrena.

28. Co mi zrobisz?

Ruszyłem w jej stronę, gubiąc po drodze piżamę, która zsunęła się już do kostek. Wiem, że musiało wyglądać to dosyć zabawnie. Ja solidnie zbudowany facet, bez dolnej części garderoby, w samej koszulce i to, na dodatek, jeszcze za krótkiej, z połową brzucha na wierzchu. Tak, musiałem wyglądać niczym Kubuś Puchatek. Teraz pewnie bym się śmiał z tego do rozpuku. Jednak ta chwila była tak szczególna, że, w ogóle, się nad tym nie zastanawiałem. Uświadomiłem sobie to dopiero po wszystkim.
Ona także nie dostrzegła konieczności całej sytuacji. Kiedy mnie tak zobaczyła, natychmiast odwróciła się tyłem, oparła piersiami o ścianę i wysunęła w moją stronę swoje zgrabne pośladki.
‘Hmm… brawo brawo!”, -  pomyślałem uradowany z takiego przebiegu  zdarzeń.
Mimo młodego wieku, nie była niedoświadczonym podlotkiem, który pyta starsze koleżanki, jak w takiej sytuacji się zachować. Wiedziała, co jest grane grane. Na dodatek, doskonale umiała przewidzieć moje reakcje. Byłem bardzo zaskoczony. Co tu dużo mówić, tego właśnie było mi trzeba. Teraz byłem już całkowicie pewne jakie są jej zamiary.
Nie było na co czekać. Trzeba było kuć żelazo póki gorące. Jak sapiący ogier, zaszedłem ją od tyłu, obydwiema dłońmi chwyciłem za cycki, mocno ścisnąłem i pochyliłem twarz jej w stronę jej ucha.
-Chcesz tego, cipo ty głupia?! - syknąłem.
Przymknęła powieki i uśmiechnęła się szeroko, a po chwili pokiwała głową. Czy trzeba było lepszej odpowiedzi? W moich żyłach krew już wrzała.
-Och ty! -  wyrwało się z mojego gardła.
Byłem gotów. Moja wielka, sękata fujara, wycelowana była dokładnie między jej uda. Drżałem z podniecenia, nie mogc się doczekać, kiedy będę mógł wsunąć tego swojego wielkiego drąga w jej ciasną, wilgotną cipeczkę.
W tej samej chwili, dziewczyna zaskoczyła mnie jeszcze raz. Zdałem sobie sprawę, że muszę zacząć się do tego jakoś przyzwyczajać. Powoli się wyprostowała. Jeszcze nie wiedziałem, co się stanie, ale mogłem się domyślić. Z niecierpliwością czekałem na kolejną odsłonę.
Po sekundzie odchyliła się jeszcze bardziej, plecami opierając o moją klatkę piersiową. Jej prawe ramię przykleiło się do mojego torsu, a dłoń powędrowała do dołu, szukając napęczniałego fiuta. Bez problemu go znalazła i zacisnęła się na twardym trzonie u samej podstawy tak mocno, że aż westchnąłem wrażenia. Moje uda ugięły się w słodkim uczuciu podniecenia i musiałem bardzo się skupić, aby nie strzelić.  
Wytrzymałem jednak i to się opłacało. Laska odwróciła głowę, uchyliła usta i wysunęła język, dając do zrozumienia, że mam zrobić to samo.
Stałem, trzymając jej ciężar na swoim torsie, czując gorące, drżące ciało i całowałem tak głęboko, jak tylko się dało. W odpowiedzi jeszcze mocniej ścisnęła mojego kutasa i zaczęła wykonywać powolne, posuwisto-zwrotne ruchy. Kątem oka zdążyłem spostrzec, że druga dłoń powędrowała między jej uda i spoczęła na wzgórku między nogami. Wiedziałem, że była gotowa na kolejny krok.
Chwyciłem ją mocno w ramiona, odwróciłem twarzą w moją stronę i przycisnąłem znów do ściany. Jęknęła tylko głęboko i uśmiechnęła się jeszcze raz.
-Jolka, -  wyspałem.
-Co?
-Po coś tu przyszła?!
-A jak myślisz?
-Co ja myślę, to ja wiem. Pytanie tylko, czy ty wiesz co zrobiłaś?
Zaśmiała się w głos.
-Wiem.
-Wiesz? Naprawdę wiesz?!
Znów się roześmiała.
-Wiem. A co mi zrobisz?
-Cipo ty mała, zaraz się przekonasz.

SheLikesItRough - Ducky pajamas

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...