31. Cieszyć się jak dziecko.
To, co się w tamtej chwili działo, wymykało się wszelkiemu mojemu rozumowaniu. W żaden sposób nie potrafiłem tego ogarnąć. Ona nie mieściła się żadnych regułach i zaskakiwała mnie na każdym kroku. Kiedy tak leżałem na tej podłodze, na tym miękkim dywanie, z głową wspartą o brzeg kanapy i wyobrażałem sobie, że w tej pozycji osiągnę swój słodki, gorący orgazm, okazało się, że jestem w totalnym błędzie. Absolutnie nic takiego się nie stało. W zamian, ta młoda dziewczyna, ta pełna seksu i pożądania laska, obdarowała mnie czymś zupełnie innym.
Delikatnie i ostrożnie zeszła ze mnie. Jej cipeczka uwolniła mojego drąga z cichym mlaśnięciem i zamknęła się powoli, jakby na pożegnanie. Przez krótki moment poczułem coś w rodzaju rozczarowania. Wyobrażałem sobie, że nic więcej już nie nastąpi i to będzie na dzisiaj koniec zabawy. Chciałem jeszcze tylko popatrzeć na jej urzekające ciało. Chciałbym zapamiętać go jak najdokładniej, utrwalić w mojej świadomości jak najwięcej szczegółów, tak, żeby w przyszłości, mieć co wspominać.
Dopiero po kilku dłuższych chwilach, zrozumiałem, że film raczej, się nie skończył, a jego fabuła zaczyna toczyć się zupełnie innym torem. Tak jakby ktoś specjalnie napisał ten scenariusz, zawierając w nim zaskakujące zwroty akcji.
Ostrożnie, z najwyższą pieczołowitością, jakby z namaszczeniem, odwróciła się w moją stronę. Teraz znów mogłem podziwiać pełnię jej kształtów i krągłości. W mojej głowie krążyła tylko jedna myśl, jedna myśl w różnych odmianach.
“Och dziewczyno, co ty zrobisz? Co ty wyprawiasz? Przez ciebie postradam zmysły.”
Tymczasem ona, jak nimfa wodna, przechyliła głowę na jedną stronę, puszczając wodospad włosów przez obojczyk i ramię. Przymknęła powieki, jakby zapadając w letarg, w krótki sen. Później, równie powoli i ostrożnie, przerzuciła kolano przez moje biodra i opasała mnie swoimi udami. Nie usiadła jednak, nie nadziała się ponownie na mojego kutasa, chociaż tak bardzo tego pragnąłem. Zawisła nad nim w bezruchu. Zastygła niczym posąg wyrzeźbiony w kamieniu, a ja zadawałem sobie kolejne pytania, na które nie było odpowiedzi.
“Co ona zamierza? Dlaczego tak zwleka przed doprowadzeniem tego do końca?”
No cóż, pozostało mi tylko cierpliwie czekać i mieć nadzieję że kolejne minuty pokażą pełnię jej nie zamiarów. Tak też się stało, aczkolwiek nie od razu. Jeszcze przez jakiś czas trzymała mnie w słodkiej niepewności, sprawiając że wszystkie włosy na mojej skórze uniosły się do góry.
Mimo to, wydaje mi się, że w tamtej chwili nie miałem czego żałować. Z zapartym tchem obserwowałem jak jej drobna dłoń powoli wędruje w stronę gorącej i wilgotnej cipeczki. Wszystko to przy zamkniętych oczach. Zastanawiałem się, jak jej się to udaje.
Po chwili jej długie palce, ze wskazującym na czele, wylądowały na górnej krawędzi jaskini. Bardzo ostrożnie dotknęła łechtaczki i z najwyższą czułością zaczęła ją pieścić. Patrzyłem, jak zabawia się swoją cipeczką i byłem w coraz większym w szoku. Ta dziewczyna na oczach, bez żadnego skrępowania, doprowadza się do orgazmu.
Pod wpływem tego delikatnego dotyku jej szparka ponownie otworzyła swoje podwoje i mogłem zobaczyć całe jej różowo-karminowe wilgotne wnętrze. Rozchyliła się niczym płatki róży o poranku, kiedy ciepłe promienie słońca oświetlają ją, zapraszając, by po długiej nocy, znów zbudziła się do życia.
Mogłem tylko chcieć patrzeć i chcieć cieszyć się jak dziecko tymi cudownymi, nowymi dla mnie doznaniami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz