9. Potrzebowała męskiego kutasa.
Grzegorz spojrzał na nią nieco zdziwiony, ale także się uśmiechnął. Uzyskał odpowiedź której szukał i poszedł sobie. Ona tymczasem odprowadziła go swoim wzrokiem, gapiąc się na jego tyłek. Na dodatek, bezwstydnie wyobrażała sobie, jakby wyglądał bez tych granatowych jeansów, które opinały się na jego pośladkach.
Zmieniła się. O tak, na pewno się zmieniła. Wiedziała, że powodem tych zmian był ten obcy, niewidzialny nieznajomy. Ten, który pojawił się w jej domu, z którym przeżyła tak gorący niesamowity seks. Wiedziała, że trudno będzie jej komukolwiek o tym powiedzieć. Zresztą, nie zamierzała, przynajmniej na razie. Zdawała sobie sprawę, że uznają ją za wariatkę.
Nie wiedzieć czemu, tego dnia do pracy założyła krótką spódniczkę, zakrywającą tylko pośladki i cienką, obcisłą bluzeczkę podkreślającą jej kształty. Jak nigdy wcześniej, swoje włosy upięła wysoko do góry, pozwalając niektórym kosmykom opadać zalotnie na jej ładną twarz.
W pewnej chwili, chyba było to w momencie, kiedy podniosła się, aby zmienić pozycję, poczuła się nieco dziwnie. Co to było? Nie potrafiła określić tego uczucia, ale na pewno znała je. Najpierw poczuła dziwny powiew między swoimi nogami. W pierwszym odruchu chciała zignorować ten fakt, ale uczucie było na tyle dziwne i jednocześnie przyjemne, że nie mogła przejść nad tym do porządku dziennego. Zdawało jej się, że zna to wrażenie. Nie mogła jednak określić jego przyczyny.
Tak, czy inaczej, trwało to dosyć krótko. Kiedy jeszcze raz się uniosła, była już pewna. O dziwo ta pewność uderzyła ją swoją istotą w tył głowy niczym młot pneumatyczny. Podniecenie skoczyło w kosmos, a ona nie mogła opanować szybko narastającego oddechu i kołaczącego serca.
Była bez majtek. Klimatyzacja, która tłoczyła do środka chłodne powietrze omiotła jej cipkę przyjemną bryzą. Co najdziwniejsze, jej koteczka była już porządnie wilgotna. Oczywiście, próbowała zadawać sobie pytania typu: jak to się stało? Z oczywistych, jednak względów, nie mogła znaleźć na nie rozsądnej odpowiedzi. Z resztą, po chwili była w stanie domyślić się już przepuszczalnego powodu takiego stanu rzeczy. Mimo wszystko, wciąż była w porządnym szoku.
Kiedy stało się to po raz pierwszy wczoraj, mogła mieć nadzieję, że to jakiś dziwny zbieg okoliczności, że może sama zapomniała je założyć, Tym razem, nie mogło być już mowy o żadnej pomyłce. Jak mogła zapomnieć założyć majtek do pracy?! To niemożliwe, kiedy była w łazience jakieś piętnaście minut temu, na pewno miała je na sobie.
Była w szoku. Czuła, jak jej cipka wystawiona jest na bezpośrednie działanie powietrza. Napięcie narastało. Czuła nawet ten specyficzny zapach. Czuła jak rozchodzi się wokół niej miękkimi i dusznymi oparami.
Och jak bardzo była podniecona. Potrzebowała męskiego kutasa. Nie umiała sobie wytłumaczyć, co się z nią działo. Wcześniej nie była pewna, ale teraz chciała tego całą sobą. Chciała tego coraz bardziej. Czuła, jak jej cipka robi się coraz bardziej wilgotna, jak coraz mocniej pulsuje, swędzi i domaga się głębokiego zaspokojenia. Kręciła się nerwowo na swoim krześle. Zakładała nogę na nogę, to znów ją zdejmowała i rozsuwała uda. Siedzenie zdawało się ją palić.
“Muszę coś z tym zrobić, bo nie wytrzymam”, - myślała gorączkowo.
Kiedy skończyła rozmawiać się z kolejnym klientem, poprosiła o przerwę i błyskawicznie skierowała się w stronę łazienki. Prawie biegła.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz