32. Jej cipeczka tak blisko.
Cały czas uważnie ją obserwowałem. Nie mogłem oderwać od niej oczu. Hipnotyzowała mnie niczym bazyliszek. Nic innego mnie nie interesowało. Chciałem tylko patrzeć i patrzeć. Była cudowna, urocza i niepowtarzalna.
Już po chwili przeniosła ciężar ciała na stopy, a pośladki uniosła nieco wyżej. Zaraz później, odchyliła się trochę do tyłu, podparła się dłonią między moimi kolanami i wypięła w moją stronę swoje zgrabne biodra. Rozchyliła przy tym uda tak szeroko, jak tylko mogła, co sprawiło, że jej cipeczka otworzyła się jeszcze bardziej, w ten sposób ukazując swoje wilgotne wnętrze.
Obserwowałem jej twarz i widziałem jak coraz bardziej skupia się na pieszczotach swoich intymnych miejsc. Patrzyła w sam środek i, z niezwykłym zaangażowaniem oraz z delikatnością, pieściła palcami płatki i łechtaczkę.
Moja fujara szarpała się ekstatycznych konwulsjach, ze wszystkich sił domagając się natychmiastowego spełnienia. Unosząc się, za każdym razem uderzała w rowek między jej pośladkami. Sprawiało to, że podniecałem się jeszcze bardziej i coraz trudniej było mi znieść wciąż narastające napięcie. Była taka słodka, taka cukierkowa, delikatna, a jednocześnie tak bardzo wyuzdana, rozkosznie bezpruderyjna, że byłem całkowicie bezradny wobec niej.
W pewnym momencie przestała się pieścić, usiadła wygodnie na moich nogach i, wciąż odchylając się do tyłu, uniosła swoje jędrne piersi lewym przedramieniem. Uniosła je w taki sposób, że stały się jeszcze większe, jeszcze bardziej napęczniały, a sutki razem z brodawkami przebarwiły się i wyszły na wierzch.
Zachowywała się tak, jakby chciała powiedzieć, że ma nade mną całkowitą władzę, że jako samiec, mogę tylko błagać o to, by odebrała mi resztki moich zmysłów, zniewoliła do końca i zaprowadziła tam, gdzie tylko chce, zaprowadziła na koniec świata, zaprowadziła do raju. Była jak anioł tą burzą rudych, długich włosów, kaskadami opadających na plecy ramiona. Była jednocześnie niczym diabeł w najczarniejszych czeluści ubrany najbardziej erotyczną postać, jaką można sobie wyobrazić. Doskonale zdawałem sobie sprawę z tego, ile ta dziewczyna ma lat, kim jest i jakie będą konsekwencje, jeżeli zajdzie w ciążę. Bardzo dobrze o tym wiedziałem wszystkim, a mimo to, wbrew zdrowemu rozsądkowi brnąłem jak ślepiec do przepaści. Brnąłem i niczego nie żałowałem.
Zaraz później Stało się coś, czego zupełnie nie oczekiwałem i co całkowicie rozwaliło mnie na łopatki. Nim zdążyłem zorientować się w czym rzecz, ona już to zrobiła. Nie mogłem uwierzyć że to się stało. W pewnym momencie po prostu zobaczyłem i jej rozwartą cipkę tuż nad twoją twarzą. Byłem w totalnym szoku.
-Och, - westchnąłem
Słodka muszelka znajdowała się kilkanaście centymetrów od moich ust, była rozwarta przez jej palce na dwie strony. Płatki delikatnie rozwinęły się niczym ślimak, opływający mnóstwem przezroczystej, gęstej wydzieliny. W środku, gdzieś w głębi, pomiędzy nimi coś pulsowało. Coś się zaciskało się, otwierało i zamykało, wypluwając z siebie jeszcze więcej perlistej cieczy. Czułem ten słodko-kwaśny, upajający, wręcz odurzający zapach i byłem nieprzytomny ze szczęścia. Byłem nieprzytomny z radości. Nie bardzo wiedziałem, co mam powiedzieć Nie wiedziałem, co mam myśleć. Chociaż, nie. Zdawałem sobie sprawę, co się za chwilę stanie, ale jednak, w jakiś taki przedziwny sposób, byłem sparaliżowany. Tak jakby działo się to obok mnie.
“Och jejku, jej cipeczka tak blisko! Boże, tak niesamowicie blisko! Co się dzieje? Tak dokładnie czuję to wszystko!” - myślałem, drżąc na całym ciele.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz