Szukaj na tym blogu

17 października 2019

Wakacje, seks i potwór.

14. Szeroko rozsuwając kolana.

Wypowiadając te słowa, przysunęła taboret do łóżka i usiadła na nim szeroko rozsuwając kolana. Jakby nie zdawała sobie sprawy, że mogę coś pomiędzy nimi zobaczyć.


Uśmiechnęła się z wyrazem triumfu. Wciągając na siebie koszulkę, poczułem zapach potu. Jej potu. Odruchowo zaciągnąłem się głębiej. Zastanawiałem się, czy to zauważyła. Podniecało jak cholera. 
-No i co, - zażartowała, -jakoś rączek ci nie spaliło. 
Zrobiło mi się bardzo głupio. Czułem, że się czerwienię. Rzeczywiście, nic się nie stało. Końca świata nie było. 
-Boże, czuję się dziwnie. Jeszcze nigdy czegoś takiego na sobie nie miałem, - odezwałem się cicho.
Puściła w moją stronę słodkiego buziaka.
-Kiedyś musi być ten pierwszy raz, kochanie, - powiedziała zalotnie. 
“Co ona powiedziała? Kochanie? Och, jakie to słodkie!” - myślałem, trzęsąc się jeszcze bardziej. 
Dopiero teraz odważyłem się wziąć do ręki majteczki i spojrzeć na nie. Po plecach przebiegł niesamowicie zimny, a jednocześnie gorący dreszcz. Seks, seks i jeszcze raz seks, ona i seks, - widziałem tylko to. Podniecała mnie świadomość, że kiedyś, może wczoraj nawet, to ona miała je na sobie, że to jej cipka dotykała tego materiału. Dziwne, ale niesamowicie  podniecające, uczucie. Myślę, że każdy facet skrycie marzy o tym, aby doświadczyć tak niesamowicie subtelnego uczucia. 
-Jesteś pewna, że dobrze robię? - spytałem niepewnie. 
-Och, ależ tak. No, sam zobacz, nic się niedzieje. Spokojnie. 
Dygocząc z podniecenia, w zupełnym ukryciu, pod kołdrą wciągnąłem je na siebie. Cieniutki materiał delikatnie ściskał moje biodra. Mój penis prężył się pod nimi, jak dziki rumak. Wtedy, nie potrafiłem sobie wyjaśnić, dlaczego tak się działo. To było dla mnie totalnym szokiem. Świadomość, że mam na sobie damskie majtki, doprowadza mnie do szaleństwa. 

***
Nie wiem ile to wszystko trwało, ale po jakimś czasie do pokoju weszła cycata blondynka w wieku około czterdziestu lat. Miała dość ładną twarz i spokojne spojrzenie. Zaskoczony wytrzeszczyłem gały.
“Ja pierdolę, jeszcze jedna baba! O kurwa, zaraz się spuszczę!” -  pomyślałem tylko. 
-Yyyy… no ale miał być lekarz, - wydukałem, kompletnie speszony.
Moja piękna nieznajoma bezradnie rozłożyła ramiona. Jej oczy mówiły: a co ja ci na to poradzę? Dojrzała, pełna kształtów, kobieta spojrzała najpierw na nią, później na mnie, a po chwili, wskazując na plakietkę, przypiętą do białego fartucha, odezwała się:
-Nie rozumiem, przecież jestem lekarzem.
Dziewczyna skierowała się w jej stronę. 
-Eeee… no tak, tylko on myślał… że… no że to będzie… mężczyzna, - odezwała się niepewnie.
Lekarka, nie mając pojęcia, co znajdowało się na moim tyłku, obojętnie spytała:
-Czy to jakaś różnica? Uważa pan, że kobiety gorzej leczą? 
Wypowiadając te słowa, przysunęła taboret do łóżka i usiadła na nim szeroko rozsuwając kolana. Jakby nie zdawała sobie sprawy, że mogę coś pomiędzy nimi zobaczyć. Miałem wrażenie, że za chwilę obie mnie zgwałcą. Nerwowo zacząłem poprawiać okrycie. 
-Ależ skąd. Nie uważam. No tak, w zasadzie to wszystko jedno, - zacząłem stękać zrezygnowany.
Z zawodową precyzją pochyliła się nade mną. Połówki jej kitla rozeszły się na boki, odsłaniając koronkowy, czerwony stanik. Moje serce zaczęło bić jeszcze mocniej. 
-Proszę mi powiedzieć, - zaczęła, - co się, właściwie, stało?
Głośno przełknąłem ślinę. Tak głośno, że było to po prostu słychać. Myślałem, że za chwilę wyjdę z siebie. 
-No… wpadłem do wody… pani doktor, - powiedziałem niepewnie. 
Spojrzała na mnie z niedowierzaniem i pochyliła się jeszcze bardziej. Jej wielkie cycki znalazły się kilkanaście centymetrów od mojej twarzy. Byłem przekonany, że za chwilę wysuną się i jeden z nich wpadnie w moje usta. 
-Aha… rozumiem… w takim razie, proszę mi powiedzieć, jak to się stało, że ma pan tak rozbitą głowę?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...