Szukaj na tym blogu

12 czerwca 2020

Projekt: "Przyszłość".


99. Była posłuszna. 

Była posłuszna. Prowadziłem ją krok po kroku do mojego orgazmu. 

-Dobrze, bardzo dobrze. O tak… nie za mocno… delikatnie całą dłonią… nie krępuj się, nie wstydź. 


Na jakiś czas, przez krótką chwilę nie byłem sobą. W myślach wypowiadałem słowa, których normalnie bym się wstydził, po których zapadłbym się pod ziemię. Teraz coś mnie napadło, coś się ze mną stało, straciłem kontrolę, byłem kimś zupełnie innym. 
“No i co, hahaha… widzisz… stoję przed tobą tak bezwstydnie, całkowicie nagi, kurwa, z kutasem gotowym do strzału, a ty klęczysz przede mną, cipeczko, ty młoda jebana cipko! Widzisz?! Klęczysz przede mną i trzymasz mojego chuja w swoich dłoniach, w tych swoich drobnych rączkach. No, no… Wydaje ci się, że jesteś taka grzeczna, że jesteś taka skromna. Och, pewnie! Nie masz pojęcia, kim jesteś i co się w tobie kryje. Ja wiem. Jesteś rozpustna i tak bardzo zepsuta. Chcesz to robić, podoba ci się to? No pewnie. Hahaha…  ooo tak, ja to wiem. Wiem, że ci się to podoba. No cóż, będziemy bawić się dalej, a teraz... "
W jednej chwili moja konwersacja, mój monolog myślowy w przeszedł w tryb głośnomówiący. 
-Och, och, och jak mi dobrze,  jak cudownie. Och tak, tak… proszę, proszę dotykaj go czule, delikatnie. Och, dotykaj go ze wszystkich stron, - wzdychałem, recytując swój wewnętrzny dialog z samym sobą. 
Starałem się wzbudzić w niej jeszcze większe pożądanie. Chciałem, by całkowicie rozeszła się w posadach i oddała mi wszystko, dokładnie wszystko to, co posiada, by oddała się całkowicie, by była moja, bez reszty, bez pamięci, by poszła w ciemno wszędzie tam, gdzie ją poprowadzę. 
-Och, proszę, proszę, - mówiłem, - dotykaj go swoim drobnym, małym zwinnym języczkiem. Och, och, och, proszę dotykaj go. Dobrze: raz z lewej, raz z prawej strony. Och jak mi dobrze, jak cudownie! Och, trzymaj go pewnie, mocno w tych swoich delikatnych rączkach. Och proszę, nie wypuszczaj go! Ooo tak, taaak, tak jest dobrze, tak jest cudownie! A teraz… och, poruszaj skórą… och, och, oooch taaak, właśnie tak, do góry i do dołu, tak, tak, o tak! Widzisz, widzisz jak ładnie stoi?! Widzisz jaki jest gruby? Och, widzisz, jak mnie podniecasz?! To wszystko dla ciebie. Och, och, och… on jest dla ciebie, jest twój rozumiesz?! Jest twój, baw się nim. Och, proszę cię. 
Spojrzała na mnie, w jej oczach zobaczyłem delikatne rozbawienie. Jednocześnie na policzkach pojawiły się intensywne rumieńce. 
-O tak, tak, tak… właśnie tak! Góra – dół, góra  – dół, góra – dół… Widzisz, jak dobrze ci to wychodzi . O tak tak , właśnie tak. Spokojnie, bez pośpiechu . Patrz na mnie! O tak, patrz na mnie. Chcę widzieć twoją twarz. Ooo tak, tak! Och, jak mi dobrze! Patrz na mnie, patrz cały czas! 
Zabawa zaczynała rozkręcać się coraz bardziej i bardziej. 
-O taaak dobrze, dobrze, a teraz chwyć mnie za jajka.
Bez najmniejszego oporu zrobiła to, o co prosiłem. Bawiła się moim przyrodzeniem, a ja instruowałem jak nawiedzony: 
-Zrób tak, jak to zrobiłaś wcześniej. O tak, taaak… tak właśnie tak. 
Była posłuszna. Prowadziłem ją krok po kroku do mojego orgazmu. 
-Dobrze, bardzo dobrze. O tak… nie za mocno… delikatnie całą dłonią… nie krępuj się, nie wstydź. 
Patrzyła na mnie i uśmiechała się. Coraz bardziej się nakręcałem. 
-Ooo tak, tak pogłaszcz je, pogłaszcz od góry do dołu. O tak, tak… teraz znów chwyć worek. O tak, tak… 

Photo of FTV Girls

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...