Szukaj na tym blogu

25 sierpnia 2020

Projekt: "Przyszłość".

173. Dojrzała Julia przeniosła się w przeszłość.

To jeszcze nie był koniec całego spektrum niuansów, jakie niosło za sobą to zdarzenie. Dopiero w tej chwili zrozumiałem, że jeśli tak jest, że jeśli prawdziwa, dorosła, dojrzała Julia przeniosła się w przeszłość i jeśli to jest właśnie ona, a nie ktoś inny, to znaczy, że mam przed sobą zupełnie obcą osobę. Obcą i nieobcą jednocześnie. 


Wszystko wskazywało na to, że mam przed sobą podwójną osobowość: przybysza z przyszłości i nosiciela. Można powiedzieć, że doznałem kolejnego szoku. Teraz rozumiałem,    co się naprawdę dzieje. 
“Julka??? Nie! Ona także?! Jak mogli zrobić taki numer?! O, ja pierdolę!!!” - pomyślałem.
Tymczasem tam, przede mną ta dziwna rozmowa trwała. 
-Tylko popatrz na mnie, młoda, popatrz tylko… no i co? Co?! Nie podoba ci się to? Kurwa, nie ściemniaj! Nie gadaj, że seks ci się nie podoba?! Uwielbiasz go. Taaa… a kto tak się darł, na całe gardło, co? Może ja? … co? A, nie. Wtedy to ja.
Patrząc tak na nią i uświadamiając sobie całą sytuację, to wszystko, co zaszło i jakie niesie to za sobą konsekwencje, czułem, że za moment moja świadomość odmówi posłuszeństwa, że mój mózg się zawiesi i przestanie działać. Zbyt dużo się działo jak na jeden raz, zbyt dużo było danych do przetworzenia. Nie mogłem pomieścić ich w swojej głowie, czułem, że za chwilę mi ją rozsadzi. Zresztą nie tylko głowę. Kutasa też. Pierdolony chuj! Sterczał już jak głupi, gotowy do ponownego stosunku. Czy on lepiej zdawał sobie sprawę z tego, co się dzieje? Czy lepiej wyczuwał, następujące po sobie, zdarzenia? Może i tak. 
Przez uchylone drzwi cały czas ją obserwowałem. Przerzuciła wszystkie włosy do przodu i całkowicie zakryła nimi własne piersi. Teraz, już naprawdę, wyglądała jak jakiś elf z lasu. Nie mogłem uwierzyć, byłem coraz bardziej podniecony. Musiałem użyć dość sporego wysiłku, aby powszystumać się przed wejściem tam i narozrabianiem. Miałem ochotę, po prostu, wyruchać ją jak starą kurwę. Tak naprawdę w tej chwili trudno było mi ręczyć za siebie. Ochota na seks z nią była tak wielka, że stopniowo zaczynała przejmować kontrolę nad moim zdrowym rozsądkiem. 
-No dobra, czyli okej?! Co? W takim razie mam nadzieję, że się rozumiemy… Nie będziesz robiła więcej problemów, co? Taaaa… jasne… uważaj, bo ci uwierzę… nie… no co ty… młoda, zbyt dobrze cię znam… kojarzysz… jestem przecież tobą, tyle że bardziej doświadczoną… 
Patrzyła na swoje odbicie w taki sposób, jakby ktoś tam rzeczywiście stał, ktoś drugi. Teraz już wiedziałem, z kim rozmawia. Przecież ja sam prowadziłem takie pogawędki ze swoim awatarem. Tyle że ja nie powiedziałem mu całej prawdy. Nie wiedział,  że pochodzę z przyszłości. Do tej pory. Słyszał przecież to, co ja i pewnie dużo rozumiał. 
-Było super, młoda… masz zajebiste ciało… co? Co znaczy zajebiste? Nie wiesz? Eee… no bardzo dobre… świetne… to takie określenie… Nie. Pozytywne. 
“ O co w tym wszystkim chodzi? Co to za cholerny eksperyment?! Jak oni ją znaleźli? Jak namówili do tego, aby dała wsadzić się do tej maszyny?” - kołatało się w mojej głowie.
To jeszcze nie był koniec całego spektrum niuansów, jakie niosło za sobą to zdarzenie. Dopiero w tej chwili zrozumiałem, że jeśli tak jest, że jeśli prawdziwa, dorosła, dojrzała Julia przeniosła się w przeszłość i jeśli to jest właśnie ona, a nie ktoś inny, to znaczy, że mam przed sobą zupełnie obcą osobę. Obcą i nieobcą jednocześnie. 
Po ukończeniu szkoły średniej kontakt urwał się całkowicie i pojęcia nie miałem, co się z nią działo. Powiem szczerze, że nawet nie bardzo mnie to interesowało. Życie toczyło się swoimi torami. Oczywiście do tej pory. Teraz to wszystko było aż nazbyt ciekawe, poruszające i intrygujące. W takim razie, kim była prawdziwa Julia? Czy wyszła za mąż? Czy dochowała się dzieci? Jak się jej wiedzie? Moje serce od razu zaczęło bić jeszcze szybciej. To wszystko było tak pogmatwane, że potrzebowałem trochę czasu, aby to w sobie nieco poukładać. Jednak czy akurat teraz był na to czas?
Urocza blondynka w czarnym bikini chce, aby jej partner posuwał ją głębiej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...