Szukaj na tym blogu

17 maja 2021

Planeta rozkoszy.

55. Bardzo fany prezent. 


Sperma natychmiast ochlapała cały jej biust, a na koniec spryskała twarz. Jej usta przybrały wyraz małej zadowolonej dziewczynki takiej, która przed chwilą dostała bardzo fany prezent. 


Wstała. Leżałem na wznak i ciężko dysząc, obserwowałem, co zrobi. Stanęła nade mną okrakiem a po chwili opadła na mojego fiuta. Bez najmniejszego oporu wszedł w nią aż do samego końca. Nie czekała. Odchyliła się do tyłu i opierając o moje kolana, zaczęła mnie ujeżdżać. Poruszała się w górę i w dół. Najpierw powoli a później coraz szybciej i szybciej. Wyglądała jak prześliczna malutka zwinna amazonka. Zamknęła oczy, posyłając w sufit swoje jęki i westchnienia.

Uniosłem głowę, by zerknąć tam, gdzie chował się mój kutas. Czułem nacisk jej drobnego ciała, czułem, jak sprężyście obejmuje mnie udami. To było cudowne. Szeroko rozpostartymi dłońmi chwyciłem za jej biodra. Teraz dopiero mogłem się zorientować, jak niewielkich gabarytów była to istota.

Kciukami pieściłem okolice jej dzyndzelka, a czubki pozostałych palców sięgały aż na pośladki. Poruszała się rytmicznie: w górę, w dół, w górę w dół... Spojrzałem na jej zaokrąglony brzuszek. Uniosłem prawą dłoń i palcem wskazującym wjechałem w zagłębienie pępuszka. Wykonałem nim kilka półobrotów. Westchnęła i wygięła się jeszcze bardziej, a jej cipka jeszcze mocniej zacisnęła się na moim penisie.

Nagle bez ostrzeżenia zeszła ze mnie z głośnym mlaśnięciem uwalniając moją męskość.

-Ooooooooch!!! - jęknąłem, kiedy żołędzią otarłem się o jej wargi.

Miałem wrażenie, że za chwilę się spuszczę.

Położyła się plecami do góry tuż obok mnie. Usiadłem po turecku, zacisnąłem dłoń na drążku i zacząłem się nim bawić. Wykonywałem posuwiste ruchy, a później gładziłem mocno pomarszczony worek. Była taka podniecająca, że nawet na sekundę nie spuszczałem z niej oczu. Robiło mi się coraz goręcej.

Zgięła nogę w kolanie i podciągnęła w stronę brody, wykręciła się też trochę na bok. Później rozchyliła płatki swojej różyczki. Przekaz nie mógł być jaśniejszy, dokładnie wiedziałem co mam robić. Ukląkłem między jej udami, a następnie wspierając się na rękach, powoli opadłem. Po chwili czubek mojego twardego kutasa dotknął jej wilgotnej norki. Cichutko westchnęła, chwytając go w swoją malutką dłoń. Następnie precyzyjnie nakierowała tam, gdzie trzeba. Moim zadaniem było tylko przesunąć biodra do przodu. Wchodziłem w nią. Kolejne pierścienie jakby broniąc dostępu, ciasno zaciskały się na moim spragnionym fiucie. Było coraz ciaśniej, goręcej, mokrzej, całe jej ciało drżało. Po chwili intensywne dygotanie opanowało też i mnie.

Dobiłem do końca i zacząłem wychodzić. W tej samej chwili poczułem, jak jej cipka zaczyna wariować. Pulsując, kurczyła się i rozluźniała, kurczyła i rozluźniała. Moje oczy stopniowo zachodziły mgłą, w mojej głowie coraz mocniej huczało, a kutas zrobił się twardy jak stal. Mimo to jeszcze raz postanowiłem się w nią wepchnąć. Kiedy wlazłem w jej kobiecość po same jaja, zaczęła piszczeć:

-Już, już, och teraz!!!

Cokolwiek miałoby to znaczyć, wiedziałem, że szczytuje.

Wyszedłem. Odwróciła się na plecy, a ja okrakiem wgramoliłem się na jej brzuch. Chwyciłem kabana, mocno ściągnąłem z niego skórę, nakierowałem na jej pierś i trysnąłem. Sperma natychmiast ochlapała cały jej biust, a na koniec spryskała twarz. Jej usta przybrały wyraz małej zadowolonej dziewczynki takiej, która przed chwilą dostała bardzo fany prezent. 

Usiadłem na brzegu łóżka tuż za jej głową i stopniowo dochodziłem do siebie. Mój oddech powoli się uspokajał, a serce zwalniało rytm.

Leżała z przechyloną głową z włosami niedbale rozrzuconymi na poduszce i patrzyła w drugi koniec pokoju. Jedną dłonią gładziła napęczniałe piersi, a drugą trzymała między zaciśniętymi udami. Uniosła stopy do góry i pocierała łydki jedna o drugą.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...