Szukaj na tym blogu

5 maja 2021

Planeta rozkoszy.

43. Samiczka była piękna.


Samiczka była piękna. Jej twarz była twarzą piętnastoletniej dziewczynki. Miała niebieskie, duże, rozbrajająco śliczne oczy, malutki, lekko zadarty nosek i pełne, obfite usta. Widziała nas, więc nie było sensu się ukrywać. Staraliśmy się nie wykonywać gwałtownych ruchów, ale przyjęliśmy bardziej wygodne pozycje.


Stali naprzeciwko siebie i uważnie patrzyli sobie w oczy. Różnił ich wzrost. On był potężnie zbudowany i mierzył grubo ponad dwa metry, ona drobna, jak dziecko, sięgała mu, zaledwie do pęka. Ona miała jasne, śmietankowe włosy, on był kompletnie łysy. Ich wspólną cechą była jasna skóra.

Jedną dłonią trzymała wielką, sterczącą fujarę a drugą gładziła ciężkie jaja. Łeb kutasa lśnił nad jej dużymi, w stosunku do reszty ciała, cyckami.

Byliśmy na środku tunelu, cud, że nas nie spostrzegli.

-Tutaj, - szepnęła Cristi, szarpiąc mnie za rękę.

Odwróciłem głowę, a ona wskazała na wnękę w ścianie. Przywarliśmy do zimnego muru i z drżącymi sercami patrzyliśmy.

Samiczka zacisnęła swoje drobne paluszki na jego grubym fiucie. Jedna rączka z wyciągniętym kciukiem spoczywała na trzonie, a druga wprawnie obejmowała żołądź. Palec serdeczny i kciuk opinały penisa tuż za sprężystą żyłą.

Nie odczuwałem już lęku, tylko fascynację i coraz większe podniecenie. Zrobiło mi się gorąco, bo czułem się tak, jakby to mnie ściskała za pulsującą lagę.

Nim zdążyliśmy zrobić cokolwiek, mała istotka powoli odwróciła głowę i z zaciekawieniem zmierzyła nas wzrokiem.

Zamarliśmy. Nie z przerażenia, lecz z obawy, że uciekną.

Samiczka była piękna. Jej twarz była twarzą piętnastoletniej dziewczynki. Miała niebieskie, duże, rozbrajająco śliczne oczy, malutki, lekko zadarty nosek i pełne, obfite usta. Widziała nas, więc nie było sensu się ukrywać. Staraliśmy się nie wykonywać gwałtownych ruchów, ale przyjęliśmy bardziej wygodne pozycje.

Olbrzym z fuknięciem pociągnął nosem i mruknął. Po chwili ociężale opadł na kolana, pochylił wielką, toporną głowę i czule spojrzał jej w oczy. Kładąc dłonie na jego ostro wyciosanej klatce piersiowej, odwzajemniła spojrzenie. Sutki jej piersi muskały jego tors.

Z wielkim wyczuciem objął jej pośladki. Były tak małe, że całkowicie chowały się w jego dłoniach. Odchyliła się nieco do tyłu, by móc brzuchem przywrzeć do twardego cielska.

Gigant podniósł ją z największą delikatnością.

-Och! - westchnęła Cristi, widząc, w jaki sposób trzyma ją na rękach.

Mała objęła jego szyję, a on niósł ją, jak zabawkę. Siedziała w jego łapach przytulona do jego sylwetki i, wiąż, na nas spoglądała. Odniosłem wrażenie, że chce, byśmy przyłączyli się do zabawy i przypuszczam, że gdyby nie wielkość samca, pewnie już dawno byśmy to zrobili.

Przemieścili się na skrzyżowanie korytarzy. Olbrzym postawił ją na kamiennej posadzce i ostrożnie obrócił do siebie tyłem. Następnie kładąc swoje ciężkie łapska na jej ramionach, zmusił, by trochę przykucnęła. Po chwili wygięła plecy w pałąk, wypinając swój malutki tyłeczek w jego stronę. Głowica jego rakiety powoli wsunęła się między jej uda.

Po moich plecach przebiegł dreszcz rozkoszy. Włożyłem rękę w spodnie i zacząłem się bawić moim spragnionym fiutem. Mimowolnie spojrzałem na Cristi, jej dłonie także siedziały już w majtkach.

Olbrzym, manipulując ciałem małej blondyneczki powoli, ale konsekwentnie pchał się w jej wnętrze. Byłem przekonany, że osiągnie swój cel, ona przecież była do tego stworzona. Jej twarz wyrażała spokój i skupienie. Centymetr po centymetrze potężne przyrodzenie chowało się między malutkimi pośladkami. Nie drżała, nie szarpała się, tylko jej piersi wyglądały na coraz większe.

Nie mogłem już dłużej wytrzymać. Nerwowo rozpiąłem rozporek i wciągnąłem fiuta na wierzch, był siny z pożądania. Lara ciężko oddychając, wpatrywała się w moje krocze. W następnej sekundzie czułem już na nim jej gorące usta.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...