16. Pizda pierwsza klasa.
Rozsunęła szeroko uda. Włożyła dłoń w krocze i wsparła na cipce. Palcami rozchyliła płatki. Wnętrze jej muszelki było jasnoróżowe, bardzo ciasne. Jej cycki spęczniały i uniosły się lekko do góry. Podobne były do dwóch kształtnych kopczyków z niewielkimi guziczkami na samych wierzchołkach.
-Co, pizda pierwsza klasa, towar eksportowy, - sama się reklamowała.
Nie musiałem się zastawiać nad tym co mówić. Tę opowieść znałem na pamięć. Jedyne, o co mogłem mieć do siebie pretensję to fakt, że wybrałem akurat tę historię. Chociaż z drugiej strony, jakie to mogło mieć teraz znaczenie. Słowa wychodziły z moich ust płynnie i gładko, a moja kierowniczka już drżała z podniecenia. Mówiłem:
Rozsunęła szeroko kolana oraz stopy, wciąż miała na nich buty. Wargi jej cipki zamknęły się. Nad wzgórkiem łonowym widniał długi wykrzyknik jasnego zarostu. Spostrzegłem kilka zmarszczek na podbrzuszu.
-Toż to robaczek, mikrus, prawdziwy bobas, - drażniła się.
Patrzyłem na jej pępek z malutkim srebrnym kolczykiem. Majtki pod jej kolanami, były mocno naciągnięte, zwinięte i ściśnięte w ósemkę jej dłonią.
-No podejdź bliżej, niech się mu przyjrzę, hm, nawet jest ciekawy.
Jej piersi rozlały się po ciele, teraz wydawały się mniejsze niż wcześniej. Pochyliła głowę, policzek oparła na obojczyku, patrzyła i uśmiechała się. Jej włosy spływały na jedną stronę. Tuż za nią znajdował się miękki fotel. Obicia wszystkich mebli w pokoju były w jasnobeżowym, przyjemnym odcieniu.
-No tak, ciekawy jest, - powtórzyła, jak prawdziwa koneserka.
Odwróciła się tyłem, uklękła i opadła dłońmi na podłogę. Przysunąłem się bliżej. Nie miała już na sobie majtek.
-Pewnie chciałbyś się we mnie wpierdolić, co?
W jej cipce też znajdował się kolczyk. Pomarszczone płatki wysunęły się odrobinę. Natomiast jej kakaowe oczko było tylko ledwie widocznym punkcikiem nieco powyżej brzoskwinki. Między pośladkami biegł dobrze zaznaczony rów.
-Chciałbyś zerżnąć mnie, jak starą kurwę? - mówiła takim tonem, że prawie jej uwierzyłem.
Przechyliła się na jeden bok, oparła ramię o ciało. Swoją dłoń położyła na pośladku, rozpostarła palce i docisnęła. Jedna z jej piersi dumnie sterczała do góry.
-Nie, o nie, możesz tylko patrzeć, - powiedziała tym samym, co poprzednio głosem.
Spoglądała na mnie, uśmiechała się. Jej włosy opadły tworząc szeroką falę.
-Patrzysz, no i jak ci? - dopytywała się, badając moje reakcje.
Siadła na ławie przodem do mnie. Odchyliła się do tyłu i oparła dłonią o przeciwną krawędź.
-Ha, ha, ha… chcesz polizać?!
Rozsunęła szeroko uda. Włożyła dłoń w krocze i wsparła na cipce. Palcami rozchyliła płatki. Wnętrze jej muszelki było jasnoróżowe, bardzo ciasne. Jej cycki spęczniały i uniosły się lekko do góry. Podobne były do dwóch kształtnych kopczyków z niewielkimi guziczkami na samych wierzchołkach.
-Co, pizda pierwsza klasa, towar eksportowy, - sama się reklamowała.
Wciąż się uśmiechała mrużąc oczy. Siedziałem między jej nogami, bardzo blisko tej soczystej psitki.
-Chcesz posmakować?
Wstała, odwróciła się tyłem. Delikatnie skręciła tułów i obserwowała mnie przez ramię.
Położyła dłonie na pośladkach i rozchyliła na boki.
-No a teraz, jak ci się podobam? - prowadziła ze mną podniecającą grę.
Jej cipeczka wciąż pozostawała wąską, zamkniętą szparką, a anusik wyglądał, jakby był dziurką zrobioną szydełkiem. Dupcia utworzyła okrągłą zwartą kulę. Talia była dostatecznie wąska, ale nie bez przesady. Jedna z piersi wychyliła się zza jej ciała i prezentowała bardzo okazale.
-Dotknij, no dotknij, tylko nie rób nic więcej, nie wolno ci! - zapraszała i jednocześnie zakazywała.
Cycuszek opadł nieco pod własnym ciężarem, tworząc pagórek o jednym zboczu łagodnym, a drugim ostrym. Brodawka stała się bardziej opuchnięta a sutek sztywniejszy.
Patrzyła na mnie przez ramię. Na jej plecach wytatuowane były czarne skrzydła anioła. Wcześniej ich nie miała. Co jeszcze sobie zrobiła przez te trzy miesiące, podczas których się nie widzieliśmy?! Długie blond włosy pięknie okalały jej twarz.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz