Szukaj na tym blogu

17 marca 2023

Miasto kobiet.

83. Na chwiejących się nogach.


Wyprostowała się, spoważniała, opadła pośladkami na swoje stopy i szeroko otworzyła usta. Jednocześnie chwyciła w dłonie mojego fiuta. Przez chwilę ściskała go w palcach, wyginęła w jedną i w drugą stronę jakby sprawdzając jego możliwości. Odchyliłem ramiona do tyłu, jednocześnie wypinając biodra w jej stronę. W duchu prosiłem, aby już go wzięła w swoje gorące usta. Cały czas patrzyłem na te jej wielkie cycki z ogromnymi ciemnymi brodawkami i sztywnymi sutkami. W mojej głowie automatycznie tworzyły się obrazy co i jak mógłbym z nimi robić. W jaki sposób mógłbym je pieścić. 

Kiedy byłem przekonany, że zaraz znajdę się w jej buzi, ona opuściła głowę i zaczęła uważnie przyglądać się mojemu wielkiemu twardemu zaganiaczowi. Patrzyła na głowicę, na wielki lśniący wypolerowany łeb opleciony grubą żyłą. Patrzyła z ciekawością i czystym zainteresowaniem. Jej twarz była poważna. 

-Och, jaki on wielki, -  odezwała się cicho, ale znacząco, - Nigdy takiego nie widziałam. Pewnie świetnie będziesz pchał się w moją pizdeczkę. 

Później byłem już w jej ustach. Stało się to szybciej, niż mógłbym przypuszczać. Trzymała mnie bez użycia rąk. Opuściła swój ciężar poniżej poziomu mojego fiuta. Przez to naprężył się i trzeszczał z wysiłku, jakby za chwilę miał się złamać. Nie robiłem jednak nic, co mogłoby to zmienić. Położyłem tylko dłoń na jej ramieniu, aby czuć ją bliżej siebie. Drżałem i dygotałem na całym ciele. Ona patrzyła na mnie i ciągnęła. Czułem, że robi mi się słabo. 

Przerwała na chwilę. Stałem przed nią na chwiejących się, miękkich nogach. Klęczała przede mną i śmiało trzymała mojego kutasa u samej podstawy.  Delikatnie wyginała go do góry i ściągała skórę tak, że bolało. Właśnie tak było najbardziej odpowiednio. Fiut wyglądał, jakby za chwilę miało go rozerwać wewnętrzne ciśnienie. 

Po chwili uniosła głowę i spojrzała na mnie maślanymi oczami. 

-I co? 

-Hmmm… 

-I jak? 

-Hę… 

-Chcesz tak? 

-Głupie pytanie. Oczywiście, że chcę, - powiedziałem i od razu pomyślałem sobie: "Mało tego, że chcę, zaraz to się stanie. Zaraz cię wyrucham, ty stara kurwo". 

Nie wiem, dlaczego, ale te myśli bardzo mnie podniecały. Pewnych pragnień bałem się wypowiedzieć na głos, ale samo myślenie o tym przyprawiało mnie o dreszczyk emocji. Na przykład myślenie typu: "Ładna jesteś, pizdo. Tak ładnie się uśmiechasz, choć nie wiesz, co się stanie. Ten fiut, którego tak mocno ściskasz w dłoni, spenetruje wszystkie twoje dziurki. Przekonasz się o tym już za chwilę. Przekonasz się, jak nie będziesz mogła wstać", sprawiało, że czułem się silny, że czułem, że mam władzę. Choć tak naprawdę nad niczym nie panowałem. 

Jak mówca, który za chwilę ma przejść do rzeczy, jeszcze raz opuściła wzrok. Skupiła się na tym, co zamierzała zrobić. O tak to było bardzo proste. Cel jej działania znajdował się pomiędzy moimi nogami. Jej usta były na odpowiedniej wysokości, dokładnie na poziomie głowicy mojego podnieconego do granic możliwości zaganiacza. Odgięła go do poziomu i wpatrywała się w sam czubek. Nie uśmiechała się. Jej mina była bardzo poważna. Chyba kombinowała, w jaki sposób się nim zająć. Co zrobić, aby sprawić sobie i mnie jak najwięcej przyjemności. No i pewnie chodziło też o to, żebym jak najdłużej wytrzymał podczas tej zabawy. Tak. To było bardzo ważne. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...