166. Rozpoznały mnie już z daleka.
Czyżby to jedno wydarzenie mogło tak bardzo zmienić całe moje postrzeganie świata? Mój apetyt na seks w ciągu tych kilkudziesięciu ostatnich godzin wzrósł kilkukrotnie. I co najgorsze zdawałem sobie sprawę, że nie jestem w stanie nad tym zapanować. To budziło we mnie coraz większy niepokój, ale też zdziwienie i fascynację. Momentami czułem się jak dr Jekyll i pan Hyde. Brakowało tylko jeszcze jakiejś dziwnej mikstury do tego wszystkiego.
Jedynym pocieszeniem i usprawiedliwieniem było to, że miałem 22 lata i nikogo nie powinno dziwić, że sperma wypływa mi przysłowiowymi uszami. Tyle tylko, że teraz moja wyobraźnia przejmowała nade mną całkowitą kontrolę. Wydawało mi się, że biorę je obydwie na raz. Nie, ja rzeczywiście posuwałem je w swojej głowie.
Nie dało się ukryć, że te dwie słodkie blondyneczki działają na mnie w sposób wybuchowy. One były tak słodkie, tak mocno emanowały naturalnym, gorącym erotyzmem, że zboczone myśli i wyobrażenia z ich udziałem w mojej wyobraźni pojawiały się jakby znikąd i panoszyły we wszystkich możliwych zakamarkach świadomości.
Rozpoznały mnie już z daleka i nie dało się ukryć, że obydwie patrzą na mnie pożądliwym, drapieżnym wzrokiem. Poza tym miałem nieodparte wrażenie, że rozgrywa się między nimi zażarta rywalizacja. I co najdziwniejsze, czułem, że jest to rywalizacja o mnie. Rzeczywiście to było nietypowe, ale też niezwykle mi pochlebiało.
Jakby na to nie patrzeć, ewidentnie coś wisiało w powietrzu. Wyglądało to tak, jakby te dwie urocze i podniecające dziewczyny urządziły sobie konkurs polegający na tym, która pierwsza uwiedzie chłopaka, który siedzi w samym rogu sali i pije piwo z sokiem. I coś mi się zdawało, że nieodzownym elementem tej zabawy jest to, żeby jej obiekt nie dowiedział się o tym, że jest na celowniku.
Czułem się naprawdę dziwnie, ale z drugiej strony nie mogłem być pewny, czy to nie rozgrywa się tylko w mojej głowie. Może to tylko moja rozbudzona wyobraźnia podpowiadała mi taki ekstremalny scenariusz. Może ich uśmiechy i spojrzenia wcale nie miały drugiego dnia. Poza tym, przy tej ilości wypitego alkoholu, mógł być to tylko zwykły brak kontroli nad sobą, a obiektem spojrzeń i westchnień mógł być każdy inny facet w tej sali. Czy tak było naprawdę?
Wydawało mi się, że skoro już na samym początku rozszyfrowałem ich niecne zamiary, przydałoby się wykorzystać ten fakt. Czułem, że nie mogę przepuścić takiej okazji. Nie wiedziałem, kiedy i czy w ogóle będzie następna. Tego wieczoru rysowała się bowiem możliwość poszerzenia swojego doświadczenia w dziedzinie podboju płci przeciwnej i to w sposób najbardziej ekscytujący z możliwych.
Te przenikliwe, pełne ciepła spojrzenia, które obiecywały tak wiele, rzeczywiście mogły być zupełnie przypadkowe. Niemniej jasne włosy i pełne błyszczące usta były pokusą nie do odparcia. Chciałem je całować gorąco czule, namiętnie. Chciałem brać je w objęcia, przytulać i pieścić. Chciałem być tak blisko, jak to tylko możliwe.
Wszystko to razem sprawiało, że powoli dostawałem zawrotów głowy, a moje serce wpadało w jakieś dziwne palpitacje, które mogłem uleczyć tylko w jeden sposób. Zabawa była coraz głośniejsza i coraz bardziej odlotowa. Wyglądało na to, że wszyscy wokoło stopniowo zatracają się w tańcu, muzyce i alkoholu. Siedząc przy swoim stoliku w samym kącie sali, obserwowałem to wszystko z narastającym zainteresowaniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz