Szukaj na tym blogu

8 lipca 2024

Ostatnie wakacje.

218. Mój penis  zagościł w ciasnej, wilgotnej szparce.


Później, dość bezpośrednio, aczkolwiek z pewnym wyczuciem, zaczęła wdzierać się coraz głębiej i coraz głębiej. Krok po kroku rozchylała jej uda i rozsuwała pośladki tak, że z każą upływającą chwilą, byłem coraz bliżej. To było dla mnie bardzo zaskakujące, bo nie dotykając swojego własnego penisa, robiłem to co do mnie należy i miałem za chwilę znaleźć się w cipce Grace, choć Grace jeszcze spała. Chociaż to też nie było takie pewne. 

Już po chwili zaczęła mruczeć i postękiwać w bardzo charakterystyczny sposób. Mogło to świadczyć o tym, że jest coraz bardziej podniecona i ma coraz większą ochotę na mojego ptaka głęboko w swojej cipce.

Ta zabawa z przepychaniem, szturchaniem i zaczepianiem trwała jeszcze jakiś czas. Oczywiście bardzo mi się to podobało, bo doświadczałem tego po raz pierwszy i było niesamowicie podniecające. No ale w końcu zniecierpliwiona Grace delikatnie uniosła swoje udo, a mój penis wykorzystując sytuację i silną dłoń Amelii od razu wjechał w wilgotne wnętrze.

Przez moje plecy przebiegł bardzo silny gorący dreszcz. Westchnąłem głęboko i naprężyłem cały moje ciało. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Od razu zrozumieliśmy, w czym rzecz. To była rewelacyjna, perfekcyjnie dopracowana sytuacja. Obydwoje w tym samym czasie wykonaliśmy przeciwstawny ruch. Grace przesunęła pośladki do tyłu, a ja swoje biodra do przodu. W ten sposób mój penis już oficjalnie i głęboko zagościł w ciasnej, wilgotnej szparce.

To była krótka chwila refleksji nad tym, jak zachować się w dalszej kolejności. Zaraz później Grace zaczęła delikatnie poruszać swoimi pośladkami do przodu i do tyłu, do przodu i do tyłu. Były to bardzo krótkie, bardzo subtelne posunięcia, ale w zupełności wystarczyły. Chodzi o to, że włączyła do tego intensywne, regularne skurcze swojej cipki, co było dodatkowym stymulatorem. W odpowiedzi i ja zacząłem poruszać biodrami, też nieznacznie, ale to stworzyło harmonijną grę, która szybko doprowadziła nas na szczyt rozkoszy.

Zadowolona Amelia dokonała już swojego dzieła i mogłoby się wydawać, że jej rola w tej zabawie już się zakończyła. Jednak ona nie zrezygnowała i znalazła też coś dla siebie. Zaczęła bawić się moim kutasem. Ściskała go u podstawy, to znów bawiła się jądrami, sprawiając, że w bardzo szybkim tempie zbliżały mi się do orgazmu. 

Dziewczyna, która była za mną doskonale kontrolowała sytuację. Wiedziała, co się dzieje ze mną i z jej siostrą. W pewnym momencie musiała wyczuć, że już jesteśmy bardzo blisko mety. Ścisnęła mnie za jaja tak mocno, że aż zabolało i pociągnęła do siebie. W tym samym czasie drugą dłoń położyła na cipce Grace i zaczęła pieścić jej łechtaczkę. Prawie w tej samej chwili i z naszych ust wydobył się słodki, przeciągły jęk rozkoszy.

I znów to, co się stało później, było trudne do opisania. Kiedy spuszczałem się w tę jej ciasną gorącą jaskinię miłości, miałem wrażenie, że za chwilę stracę przytomność. Nieopisana słodycz, gorąco i rozkosz opanowały całe moje jestestwo. 

Nie interesowało mnie nic ponad to, aby wyrzucić w jej wnętrze jak najwięcej mojego nasienia. Obydwiema dłońmi chwyciłem ją w pasie i mocno przycisnąłem do siebie. Wdarłem się w jej wnętrze tak głęboko jak tylko mogłem, jęcząc, dysząc i wzdychając. Wyrzucałem z siebie kolejne porcje mojego nasienia. Wszystko trafiało wprost w jej rozpaloną cipeczkę. Drżałem na całym ciele z w nieopisanej rozkoszy.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...