Szukaj na tym blogu

21 lipca 2024

Ostatnie wakacje.

231. Niezwykle intensywny, gorący orgazm.


Później zabawiała się swoją kobiecością w sposób dużo bardziej gwałtowny i bezpośredni. Chciała szybko wejść na swój własny szczyt. Chciała to zrobić bez zbędnych komplikacji i utrudnień. Byłem szczęśliwy, że mogę na to wszystko patrzeć. Czułem się wyróżniony. 

Przesunąłem się nieco na bok, bo miałem wrażenie, że z tej pozycji widok jest bardziej interesujący. Widziałem jej napęczniały wzgórek i delikatny jasny zarost jej pizdeczki. To pobudzało moją wyobraźnię i podniecało jeszcze bardziej. Mimo swojego młodego wieku była prawdziwą niesamowicie podniecającą i naturalną kobietą.

Trzy palce szybko pracowały, wsuwając się raz po raz w rozgrzane ciasne wnętrze jej kobiecości. Prężyła i napinała całe ciało jak węgorz wyjęty z wody, który próbuje poruszać się po lądzie. Wiedziałem, że jest to jest moment poprzedzający niezwykle intensywny, gorący orgazm i jestem ciekawy, co nastąpi za chwilę.  

Widziałem, jak napina mięśnie pośladków i bioder, jak cała dolna część jej ciała porusza się w zgodnym jednolitym rytmie. Przymknęła powieki, by znów je otworzyć. Jej oczy błyszczą niezwykłą energią, były szkliste. 

Po chwili jej pośladki i biodra niemal podskakiwały, a ona sama wydawała się być nieobecna. Ruchy jej palców były bardzo głębokie i nerwowe. Miałem wrażenie, że nie ma litości nad swoją umęczoną pizdeczką. Bardzo mi się to podobało. Byłem w siódmym niebie, mogąc obserwować ten pokaz. Właściwe to i ja byłem już na skraju orgazmu, być może nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Wszechogarniająca słodycz i uczucie gorąca była tak intensywna, że przejęła nade mną kontrolę i momentami nawet nie wiedziałem co się ze mną dzieje.

Ruchy jej bioder były przeciwstawne do ruchów jej palców, przez co wyglądała, jakby sama się na nie nadziewała. To wszystko przypominało jakiś dziwny taniec. Przygryzła dolną wargę, całkowicie zatracając się we własnej rozkoszy. Mimo to cały czas wyglądała jak dama, trzymała klasę i nie pozwalała sobie na pozbawione przyzwoitości zachowania. Wyrzucała z siebie głębokie gorące westchnienia. We wszystkim, co robiła, była piękna i pełna gracji.

W końcu wszedłem między jej uda. Położyłem się i nisko opuściłem głowę, tak by z tej pozycji móc obserwować jej poczynania. Widziałem, jak jej wygięte w pałąk palce głęboko nurzają się w ciasnym mokrym wnętrzu. Czułem niezwykle intensywny słodko-kwaśny zapach, który przyprawiał mnie o silne zawroty głowy.

Przysunąłem się blisko jej cipki, tak by móc widzieć to, co tam się dzieje, ale ona wszystko zasłania dłonią. Mimo to pozostawałem w tym miejscu, bo wydawało mi się ono szczególnie atrakcyjne. Amelia pracowała swoją dłonią, utrzymując się w stanie najwyższego podniecenia.

W pewnym momencie nie wytrzymałem i przysunąłem się tak blisko, jakbym miał zamiar jej tę cipkę wylizać. Intensywność zapachu uderzyła moje nozdrza z niezwykłą siłą, otumaniając i doprowadzając niemal do obłędu. 

Kiedy jej palce wylądowały na łechtaczce miałem okazję w pełnej krasie ujrzeć jej niesamowitą pizdeczkę. Płatki jej cipki były pomarszczone pozwijane jak ślimak. Głębokie cięcie pośrodku było różowo-czerwone i mocno zaciśnięte. Miałem ochotę wysunąć język i zacząć lizać, ale nie zrobiłem tego. Męczyłem się niemiłosiernie w oczekiwaniu na ciąg dalszy tych cudownych pieszczot.

Amelia westchnęła głęboko, a ja w końcu się odsunąłem, bo miałem wrażenie, że to mimo wszystko jest zbyt nieprzyzwoite. Szeroko rozwarte uda zapraszały mojego twardego podnieconego kutasa. Wystarczyło tylko go tam włożyć. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...