229. Niezwykła lekcja poglądowa.
Później położyła się na plecach, uniosła kolana i oparła je na piersiach, wystawiając w moją stronę wszystko, co miała najcenniejszego, całą swoją kobiecość. Nie czekając na moją reakcję, wsunęła ramiona pod uda i opalając nimi pośladki chwyciła brzegi swojej pizdeczki i pociągnęła na boki.
Opuszkami prawej dłoni dotknęła wierzchołka łechtaczki. Wykonała kilka malutkich kółeczek, po czym tę sama dłoń uniosła do ust i zostawiła tam grubą warstwę śliny. Jej buzia wyrażała niezłomną pewność siebie, a jednocześnie przekorę i ciekawość. Dojrzałem też w niej pewną dozę dziewczęcej prowokacji.
Przerwała na chwilę, by spojrzeć na mnie. Chciała zobaczyć, co robię, jak się zachowuję, czy czasami nie mam zamiaru się wycofać. W tym momencie była słodka i niesamowicie pociągająca.
Po chwili odwróciła wzrok, a jej dłonie znów wylądowały między udami. Była zajęta tylko sobą, skupiona na każdym geście, każdym ruchu swoich paluszków. Pozostawiając ślinę tam, gdzie trzeba, jakby od niechcenia przesuwała palce obok warg sromowych i wykonywała ruchy od dołu do góry.
Jej lewa dłoń spoczęła po wewnętrznej stronie uda, a prawa zaczęła masować wystającą wisienkę. Nie spieszyła się nigdzie, nie było takiej potrzeby. Widać było, że celebruje każdy najdrobniejszy gest.
Po kilku kółeczkach przerwała, by znów spojrzeć na mnie, ale zrobiła to jakby w przelocie. Teraz trochę mocniej naciskała, masując swój kwiatuszek. Widziałem, jak płatki jej różyczki pęcznieją, robią się grubsze, bardziej przekrwione, a ich kolor przypomina mocno obity stek.
Mina Amelii z każdym ruchem stawała się coraz bardziej zadziorna i buńczuczna. Widać było, że ona bardzo lubi się onanizować. No cóż, lubiła też bezsprzecznie, jak ktoś na nią w tym momencie patrzy, jak ktoś ją obserwuje. To ją nakręcało, widać było, że w pewnym sensie traci nad sobą kontrolę. Cieszyłem się, że tym kimś jestem ja. Cieszyłem się, że jestem właśnie w tym miejscu.
Nie minęła minuta, a ponownie zaczęła wykonywać kółeczka na swojej twardej łechtaczce, jednak tym razem robiła to opuszkami czterech palców. Dociskała bardzo mocno, a kółeczka były niezwykle energiczne. Akcja postępowała szybko.
Chwilę później jej paluszki wylądowały w samym środku mocno już podnieconej cipeczki. Wsuwała je i wysuwała szybko i energicznie, ale pchnięcia były płytkie. Patrzyłem na to z ciekawością. Była to dla mnie niezwykła lekcja poglądowa. Miałem okazję podziwiać nie tylko całą anatomię jej cudownego ciała, ale też mogłem przejść ekspresowe szkolenie w trudnej dziedzinie palcówki i minety. Wiedziałem, że mam w tym względzie jeszcze spore braki i pasowałoby je nadrobić.
Twarz dziewczyny była rozpromieniona, a jej policzki płonęły intensywnymi rumieńcami. Z jednej strony wygląda jak niewinny aniołek a z drugiej niczym szatan seksu obezwładniający swym seksapilem. Wszystko to działało na mnie piorunująco.
W kolejnym momencie odchyliła głowę i przymknęła powieki, poddając się napływającemu uczuciu gorąca i wszechobejmującej słodkości. Uchyliła usta i głęboko oddychała. Ten widok podniecał mnie i fascynował.
Zanim spojrzała na wprost mnie, błądziła oczami po całej stodole, jakby nie bardzo wiedziała, gdzie się znajduje. Później przymknęła powieki, a jej palce wylądowały po dwóch stronach rozchylonej cipeczki. Oczywiście na krótko, bo po chwili znowu masowała płatki wszystkimi palcami, wykonując niewielkie okrążenia. Jej jędrne średniej wielkości piersi dumnie sterczały, prezentując swój kształt i sztywność sutków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz