Szukaj na tym blogu

4 października 2024

Ostatnie wakacje.

306. Wchodził w nią od spodu.


A później stało się jeszcze coś i to coś było tak widowiskowe i podniecające, że aż westchnąłem z wrażenia. Zaraz później ten  nieznany mi chłopak położył się w wodzie prawie na wznak. Jedynie jego głowa znajdowała się nad powierzchnią. Amelia tymczasem ułożyła się dokładnie na jego torsie. Wyglądało to tak jakby leżała na miękkiej wąskiej leżance. Trzeba zaznaczyć jego, że jego wielki chuj wciąż siedział w jej ciasnej cipce.

To wyglądało dość prozaicznie, ale było oszałamiająco podniecające. Rozpłaszczyła się na jego ciele. Jej drobna sylwetka była wygięta w łuk, piersi, brzuch mocno naprężone i wstawione do góry, a pizdeczka wypełniona po brzegi wielkim zaganiaczem. Jej ciasna cipka ledwie dawała sobie radę z takimi rozmiarami. Chłopak od razu podjął szybkie, dosyć płytkie, jednak dynamiczne i ruchy frykcyjne. No co tu dużo mówić, bzykał ją na leżąco i tak trochę od spodu. Szybko poruszał swoim tyłkiem i mącąc wodę tak, jakby się w niej bawił. 

Stałem nad nimi z rozdziawioną buzią i byłem w coraz większym szoku. Cały czas ostro waliłem sobie gruchę. Nawet jak na nich nie patrzyłem to i tak cały czas słychać było rytmiczne pluskanie wody. Nie mogłem dać sobie rady z własnym podnieceniem. Zachęcony gestami mojej przyjaciółki zbliżyłem się do niej, a ona chwyciła mojego twardego fiuta, a później ujęła w usta i zaczęła ssać. Przy czym tamten nawet na chwilę nie przestawał poruszać biodrami, ruchając ją tej w wodzie. 

Amelia leżała na nim, on wchodził w nią od spodu, a ja stałem nad nią. Ona trzymała mojego fiuta w swojej buzi i robiło mi się coraz przyjemniej, a on ją ruchał. Patrzenie na jej rozpłaszczone ciało wywoływało we mnie słodkie dreszcze rozkoszy. Czułem, że nie będzie w stanie zbyt długo wytrzymać w tej dość niewygodnej pozycji tak intensywnego tempa. No ale to było szalone. Była brana z dwóch stron przez dwóch różnych kochanków. 

W końcu, tak jak się spodziewałem, mój fiut wypadł z jej ust, a ona tylko muskała go językiem. Uda tego kolesia, a także i jej, były szeroko rozchylone, w ten sposób, że wszystko to, co najważniejsze bardzo dokładnie było widać. Przede wszystkim jej rozwartą, ale ciasno opinającą jego wielkiego banana pizdeczkę, a także jego wielkie nabrzmiałe jaja.

Wróciła mojego kutasa. Chwyciła go w połowie długości i przyciągając do siebie, poruszała dłonią. Wykonywała szybkie, posuwisto-zwrotne ruchy. Jednocześnie lizała i ssała. Robiła to w różnej kolejności i w jakim stopniu mogła.

-Aaaaaaahhh! - wyrzuciła z siebie, kiedy widać było, że już nie może wytrzymać. 

Ten pod nią też już nie dawał rady i stękał coraz ciężej. Pod wpływem jego ruchów woda zalewała jej mokrą rozgrzaną pizdeczkę, pluskała, a jej intensywne strumienie pieściły subtelnie zewnętrzne zakamarki. 

-Aaaaah, ah, o tak! - jęczała półprzytomnie. 

W pewnym momencie kolega na moment przerwał. Zatrzymał się, a ja spostrzegłem, że jego kutas pulsuje rytmicznie, tak, jakby już wyrzucał z siebie porcje gorącego, gęstego nasienia. W tej chwili trudno było to ocenić. Może tak się już i działo. Leżała na plecach szeroko otwartymi ustami, dyszała i jęczała głośno, jednocześnie trzymając mnie za chuja i poruszając na nim dłonią. 

Może nie tyle jej ruchy, bo do nich byłem w stanie się już przyzwyczaić, ile sama sytuacja i widok kochających się ludzi, także przecież i mnie, sprawiało, że bardzo szybko wchodziłem na swój własny, trudny do opisania słodki i gorący szczyt. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...