Szukaj na tym blogu

2 października 2024

Ostatnie wakacje.

304. Facet, który był tu pierwszy.


Penetrowanie jej słodkiej ciasnej cipki było naprawdę boskim doświadczeniem. Mocno kręciło mi się i już w głowie a moje podbrzusze zaczynało tańczyć w niekontrolowanych gwałtownych skurczach. Następowały w krótkich seriach jedna po drugiej, nie dając mi odpocząć. Jeszcze raz zwolniłem i zaciskając dłonie na jej biodrach zacząłem wchodzić w jej pulsującą, gorącą szparkę. Powoli fedrowałem każdy centymetr jej podnieconej kobiecości. Odwróciła głowę, starając się dostrzec i zarejestrować to, co dzieje się z jej pizdeczką. 

-Och tak, Julian dawaj, nie przestawaj, ruchaj mnie! O tak, tak! - jęczała. 

A później, kiedy starałem się wykonać to, o co mnie prosiła, zaczęła wyrzucać z siebie nieartykułowane dźwięki, jęki i głośne westchnienia. Było tak słodko, tak gorąco, że nie byłem w stanie ocenić, czy już czasem się nie spuszczam w jej ciasną i gorącą cipeczkę.

W końcu kiedy mój atak nieco zelżał, przemogła się, pochyliła, i zaczęła lizać daleko wysuniętym językiem sam wierzchołek jego grubej, twardej pały. Później wzięła ją w usta i zaczęła ssać, pracując na samym łbie.

Nie trwało to zbyt długo, bo ja wciąż atakowałem, przyspieszałem i wchodziłem coraz głębiej. Odchyliła się, wypuszczając jego chuja ze swoich ust i westchnęła: 

-O tak, o tak! Tak jest dobrze, wspaniale!

Facet, który był tu pierwszy, był poszkodowany, bo ja zaczynałem ostatecznie przejmować kontrolę nad zabawą. Ruchałem ją tak mocno i tak dobrze, że nie była w stanie pieścić jego chuja. Wyprostowała się nieco, na tyle, jak dalece pozwalał mój penis, który siedział w jej cipce, spojrzała przez ramię w moją stronę, starając się ocenić, jak długo będę w stanie ją jeszcze posuwać w ten sposób i ile zostało mi jeszcze sił do ostatecznego zakończenia gry. Ale ja nie dałem się zaskoczyć ani zwieść, tylko posuwałem ją jeszcze mocniej, zaciskając zęby i starając się myśleć o czymś innym, byle nie o niej, bo to przyspieszało moje podniecenie. Byłem w tym tak dobry, że ona znów zaczęła głośno jęczeć. Odgłosy jej podniecenia niosły się echem po całym jeziorze i odbijały po drugiej stronie od ściany drzew. 

-O tak! - wyrzuciła z siebie, łącząc się z kolesiem w chwilowym gorącym pocałunku.

Ugięła nogi w kolanach i rozsunęła szeroko uda, dając mi tym samym maksymalny dostęp do swojej rozpalonej, spragnionej kobiecości. Posuwałem ją od tyłu, licząc sekundy czy może raczej minuty do końcowego triumfalnego wystrzału. 

To było niesamowite, Amelia, chwyciwszy go za szyję, przyciągnęła mocno do siebie i całowała. Rozchodziły się odgłosy tańczących języków i splecionych ze sobą ust, a ja posłuchałem ją od tyłu. Przed moimi oczami stopniowo zapadała ciemność, a w uszach słyszałem coraz bardziej intensywny szum.

Koleś nie mogąc liczyć na jej gorące usta, które zajęłyby się jego kutasem, sam zaczął walić sobie konia. Ruchałem ją pod kątem, niejako trochę od dołu a ona w tym samym czasie wykonując przeciwstawne ruchy, zdawała się robić delikatne półprzysiady.

Jedną dłonią objąłem ją pasie. Zaplotłem  moje przebranie na jej brzuchu, drugą rękę położyłem między łopatkami i nacisnąłem tak, żeby przyjęła pozycję, która najbardziej by mi odpowiada, taką, która byłaby najbardziej odpowiednia do posuwania od tyłu. 

Kiedy zacząłem wchodzić w nią szczególnie głęboko, znów zaczęła głośno jęczeć. W napięciu seksualnym chwyciła drugiego kolesia za kutasa, mocno ścisnęła i zaczęła wykonywać posuwisto-zwrotne ruchy, przyspieszając proces podniecenia. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...