Szukaj na tym blogu

5 marca 2018

Wampir.

73. Prosto na jej twarz.

Druga igła wchodziła tuż obok pierwszej powoli i majestatycznie. Lekki szczypiący ból stał się bardzo przyjemny. Kiedy laska naciskała tłoczek, poczułem rozpierające ciepło. Przez długą chwilę nic się nie działo, a później przed moimi oczami zapadła ciemność.
Jeszcze później wydawało mi się, że jestem na sali pełnej nagich, młodych kobiet. Każda była inna, jednak wszystkie bardzo podniecone i na raz chciały mnie dotknąć.
Nim zdążyłem się zorientować, jedna z nich zawzięcie ciągnęła mi już druta. Dochodziłem. Jeszcze chwila, a już spuszczałem się w usta. Połykała wszystko. Była taka słodka.
W następnej sekundzie, jeszcze inna, siedziała na mnie okrakiem i ujeżdżała dzikim galopem. Znów trysnąłem i było jeszcze bardziej cudownie. Po minucie posuwałem jakąś inną między wielkie cycki. Oczywiście, strzeliłem prosto na jej twarz. Zaraz później któraś z nich zaciśniętą garścią trzepała mi konia tak, jakby było to jej jedyne zajęcie w życiu. Wytrysk był intensywny i wysoki.
W tym samym momencie usłyszałem znajomy już głos:
-Kurwa, ja pierdolę, nawet go nie dotknęłam, a tak się spuścił, że trafił prosto w moją twarz.
Otworzyłem oczy. Rudowłosa panienka stała nade mną, a jej buzia była oblepiona spermą. Koleżanka znajdowała się kilka kroków dalej i ze śmiechu nie mogła utrzymać się na nogach.
Spojrzałem wzdłuż swojego ciała. Moja fujara była gigantyczna, a one obydwie wydawały mi się jeszcze piękniejsze, jeszcze bardziej godne pożądania. Musiałem coś zrobić, aby je posiąść. Nie byłem w stanie wytrzymać już dłużej.
-Ma facet możliwości, - odezwała się cycata, hamując spazmy śmiechu.
Ruda ocierając twarz dłonią i, także się śmiejąc, powiedziała:
-Niezły jest, prawda?!
Jasnowłosa, głaszcząc się po mokrej cipce, westchnęła głęboko.
-Och, wiesz co?! Chcę go!
Ruda zmarszczyła brwi, ale wciąż się uśmiechała.
-Poczekaj, poczekaj! Eksperyment jeszcze nie skończony. Tylko zobacz, ile jeszcze preparatów nam zostało.
-Ale ja już nie mogę wytrzymać.
-Wiem, spokojnie, odbijesz sobie później… Oczywiście jeśli on przeżyje.
To mówiąc, palcem wskazała w moją stronę.
Myślałem, że zwariuję. Sperma wylewała się z wierzchołka mojego kutasa łagodnym strumieniem, niczym lawa z wulkanu. Po chwili zobaczyłem, jak cała jego powierzchnia pokrywa się drobniutkimi kropelkami potu, który w kilka sekund zamienia się w gęste, ciężkie opary. To było niesamowite. Mgła zaczęła otaczać moje podbrzusze i rozpływać się po pokoju, wypełniając każdy metr kwadratowy specyficznym zapachem.
Rudowłosa dziewczyna stała bliżej, więc pierwszy wdech był przeznaczony dla niej. Wciągnęła powietrze do płuc i zatrzymała je. Wydawało się, że nie może go wypuścić.
Niby nic się nie stało ale, w pierwszej chwili, zrobiła wielkie oczy. Później jej ciało wyprężyło się, jakby walczyło z czymś niewidzialnym. Następnie jej twarz wykrzywiła się w szerokim uśmiechu, a mięśnie, z wyjątkiem bioder, ponownie się rozluźniły.
Pośladki wciąż były mocno zaciśnięte. Ta najbardziej atrakcyjna część ciała, szarpała się w konwulsyjnych, gwałtownych skurczach. Wydawało, że odstawia jakiś dziwny taniec voodoo, ale to były tylko bezwiednie pracujące partie mięśni.
-Jezu, Laura co ci jest?! - zawołała przerażona Sandra.
-Nic, nic...  Jest mi tak dobrze... czuję się wspaniale, - odpowiedziała, głęboko przeżywająca wszystko, dziewczyna.
-Nie żartuj, zachowujesz się dziwnie. Już wiem, to te jego feromony! Są dużo silniejsze niż wcześniej. To, co mu żeśmy wstrzyknęły musiało pobudzić je do działania, - powiedziała, wskazując na pustą strzykawkę, leżącą na moim pępku.
Po krótkim czasie chmura ciężkiego zapachu dotarła także i do niej.
-Chyba przesadziłyśmy. Musimy stąd wyjść… oooooooch… - westchnęła i upadła na kolana.
Opierając się na ramionach próbowała dotrzeć do drzwi, lecz się jej to nie udało. Dwa metry przed wyjściem opadła i przez chwilę leżała nieruchomo.


Hot Sex Gif - Horny Babe Fucked From Behind


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...