Szukaj na tym blogu

7 maja 2018

Relacje koleżeńskie.

53. Wybzykaj mnie.

-Daj spokój. Wybzykaj mnie porządnie to o wszystkim zapomnę.
Te słowa wywołały we mnie kolejny szok.
-Ale, jak to?
Jej mina wyrażała wszystko.
-Chodź wreszcie do mnie! - powiedziała stanowczym, ale gorącym głosem.
Szarpnęła mnie za nadgarstek i pociągnęła mocno do siebie. Nie chcąc stracić równowagi, usiadłem obok niej. Po chwili wahania, zrzuciłem ze swoich kostek, niepotrzebne już, spodnie.
Byliśmy bardzo blisko siebie. Dzieliło nas, najwyżej, kilka centymetrów. Bardzo wyraźnie, czułem jej gorące, spocone ciało i parującą spermę na twarzy.
Spojrzałem na swojego penisa. Ku mojemu przerażeniu, zaczął opadać coraz bardziej. Wyglądało na to, że nie będzie miał zamiaru się już podnieść.
To był najgorszy z możliwych scenariuszy. Zdawałem sobie sprawę, że taka sytuacja, byłaby dla mnie całkowitą kompromitacją. Niestety, im bardziej o tym myślałem, tym bardziej on opadał.
Dla mojej przyjaciółki, jakby nie stanowiło to, najmniejszego problemu. Rozkosznie zarzuciła ramiona na moje obojczyki i zbliżyła się jeszcze bardziej.
Jej usta wciąż były wysmarowane spermą. Byłem w kolejnym szoku. Wychodziło na to, że chciała mnie tak pocałować.
Zawsze zastanawiałem się, co by było, gdyby tak się stało? Nieraz na filmach widziałem podobne sytuacje, ale jakoś nigdy, nie potrafiłem postawić siebie w takiej okoliczności. W sumie nie wiedziałem jak się mam zachować: odczuwać niepokój, obrzydzenie, czy może coś innego? Tak naprawdę, w tej chwili, czułem tylko ciekawość.
Ania przerwała moją niepewność. W pewnym momencie, po prostu, poczułem jej słodkie usta na moich wargach.
No nie,  słodkie nie były, ale nie były też obrzydliwe. Własna sperma smakowała dziwnie. Poza tym, że była gęsta i bardzo aromatyczna, była też nadzwyczaj słona.
Przez bardzo krótką chwilę i, chyba tylko, z samego tego wyrażenia, zrobiło mi się niedobrze. Pamiętam, że chciałem nawet odwrócić głowę, jednak Ania, nie dała mi w tej materii, żadnego wyboru. Mocno przycisnęła moją głowę do siebie, szerzej uchyliła swoje usta, wysunęła język i wprowadziła go do mojej buzi.
Automatycznie odpowiedziałem na pocałunek. Zrobiłem dokładnie to samo co ona. Ogarnąłem ją mocno ramionami. Jej małe piersi, jak dojrzałe brzoskwinie, rozgniotły się na moim torsie. To było bardzo przyjemne uczucie.
Wreszcie zakończyła pocałunek. Oderwała swoje usta od moich warg, odsunęła twarz trochę do tyłu i spojrzała mi w oczy. Wkrótce, dysząc, odezwała się:
-Daj mi go.
Nie chciałem tego zrobić. Wiedziałem, że mój penis opadł już prawie całkowicie. Czułem to. Czułem, że jestem w coraz większym kłopocie. Nie chciałem jej tego pokazywać. Nie chciałem, by zauważyła moją niedyspozycję.
-Co? Już chcesz? Teraz? - próbowałem bąkać.
-Daj mi go, - powtórzyła.
-Och! - westchnąłem, nie wiedząc, co powiedzieć.
Byłem przekonany, że ona chce, żebym go już jej włożył. Dobrze wiedziałem, że, w tym momencie, nie będzie to możliwe.
-Pokaż mi go. Chcę postawić go na baczność, - odezwała się, pozwalając mi uświadomić sobie, że sytuacja nie jest aż tak zła.
Moja niepewność, natychmiast, przerodziła się w szczery zachwyt.
-Ty chcesz to zrobić ustami? - spytałem, nie wierząc jeszcze do końca w to, co usłyszałem.
W tym samym momencie, poczułem gwałtowną zmianę jej zachowania. Odsunęła się jeszcze bardziej pod ścianę. Chwyciła mnie za ramiona i przyciągnęła do siebie. Następnie, jednym gwałtownym ruchem, popchnęła na łóżko. Ledwie mieściliśmy się na tej malutkiej kozetce.
Ania klęczała nade mną, a jej słodka cipeczka znajdowała się tuż nad moją twarzą. Kiedy, moim oczom, ukazał się ten cudowny widok, mój kutas uniósł się nieznacznie do góry, lecz nie na tyle, żeby był gotowy do penetracji jej niesamowitej norki.

Sexy Ecchi Girls Anime Gallery 084

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...