Szukaj na tym blogu

9 maja 2018

Relacje koleżeńskie.

55. Budka ochrony.

Tym, którzy dopiero teraz zaczęli czytać to opowiadanie, chciałbym, jeszcze raz, nieco przybliżyć jego fabułę. Akcja rozgrywa się między mną, a moją koleżanką z pracy.
Ania to niewysoka, drobna, krucha dziewczyna o ciemnych włosach i brązowych oczach. Poznaliśmy się na jednym osiedli, które wspólnie pilnowaliśmy.
Nasza znajomość trwała pół roku. Niestety, wyniku zbiegu różnych, niezależnych od nas, okoliczności, rozstaliśmy się i nie widzieliśmy przez kolejnych sześć miesięcy.
Chciałem zaznaczyć, że Ania, mimo swojej przeciętnej urody i takiej zwykłości,była bardzo wyjątkową osobą. Już od pierwszego dnia w naszej wspólnej pracy, zaczęło między nami coś się dziać, coś iskrzyć.
Ta dziewczyna była takim nieuchwytnym chochlikiem, skrzatem, który czasami zaczepiał, innym razem uciekał jak szalony. Straciłem głowę na jej punkcie.
To prawda, nie ukrywam tego, już od pierwszego dnia, kiedy ją tylko zobaczyłem, chciałbym zaciągnąć do łóżka. Cholernie pobudzała moją wyobraźnię, intrygowała i podniecała. Starałem się zrobić wszystko aby osiągnąć swój cel. Insynuowałem, czasami proponowałem wprost różne, niestosowne rzeczy, ale ona, mimo swojej niesfornej natury, pod tym względem, była bardzo poprawna.
Dlatego, właśnie w tym celu, wymyśliłem, jak mi się wtedy wydawało, bardzo sprytny, wręcz mistrzowski, plan.Mianowicie, któregoś dnia, właśnie też będąc na służbie, napisałem opowiadanie.
Nie było to jednak takie zwykłe opowiadanie. W roli głównej umieściłem właśnie siebie i ją. Poza tym, było to opowiadanie o treści erotycznej.
Uśmiecham się teraz, kiedy o tym myślę, ale wtedy naprawdę wydawało mi się to rewelacyjne. Właściwie, to był audiobook. Zamiast pisać nagrałem wszystko na dyktafonie.
Któregoś wieczora, kiedy byliśmy sami część tego, co z wielkim zapałem stworzyłem, otworzyłem mojej koleżance. Oczywiście, w swojej wielkiej naiwności, miałem wysokie oczekiwania co do efektów.
Niestety, ku mojemu, jeszcze większemu rozczarowaniu, tamtej nocy nic z tego nie wyszło. To znaczy, nie doszło do żadnego zbliżenia.
Po jakimś czasie, z niewyjaśnionych przyczyn, nagle przeniesiono mnie na inny obiekt. Właśnie teraz, kiedy minęło kolejne sześć miesięcy, wpadliśmy na siebie jeszcze raz.
Nowe, duże osiedle było idealne do uprawiania niczym nieskrępowanego seksu . Jakby na nasze życzenie, budka ochrony znajdowała się na w samym końcu i na dodatek rzadko ktoś się w niej pojawiał.
Przez cały dzień panował piekielny upał. W nocy natomiast rozszalała się intensywna burza. Pioruny waliły jeden po drugim, a ściana gęstego deszczu, dawała prawie pewność, że nikomu nie przyjdzie do głowy, by nas sprawdzić.
No i stało się. Nie można zostawiać dwojga, ciągnących do siebie, podnieconych ludzi w upalny dzień w ciasnym, odizolowanym pomieszczeniu. Nie trudno bowiem przewidzieć, co może się stać.
Już w ciągu dnia, nie mogąc wytrzymać nieznośnej temperatury, siedzieliśmy prawie nago. Byłem pewny, że musi do tego dojść, inaczej nie bylibyśmy ludźmi.
Jeszcze tego samego wieczora miałem okazję podejrzeć ją podczas kąpieli, a wraz z nastaniem nocy i przy aktywnej pomocy aury, sprawy zaczęły toczyć się same.
Oczywiście to, co się stało, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Nie wiem, czy byłbym w stanie opisać to, w jakimkolwiek, całkowicie zmyślonym, opowiadaniu.
Powietrze było ciężkie od podniecenia, a sytuacja przedstawiała się następująco.Już w pierwszych minutach, kiedy tylko zaczęła bawić się moim fiutem, nie wytrzymałem napięcia i, ku jej zaskoczeniu, a mojemu wielkiemu zadowoleniu, spuściłem się prosto na jej twarz. W następnej chwili stało się coś, czego zawsze się obawiałem.

Sexy Anime Milf


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...