Szukaj na tym blogu

8 maja 2018

Relacje koleżeńskie.

54. Twój problem.


Powoli położyłem nogi na łóżko. Uważnie przyglądała się temu, co robiłem. Po chwili pochyliła się i próbowała rozsunąć moje kostki. Pomogłem jej w tym, przesuwając je maksymalnie do krawędzi kozetki.
Kiedy stwierdziła, że są już na swoim miejscu uśmiechnęła się z zadowoleniem,  podniosła się, ostrożnie weszła w środek i ustaliła przodem do mojej twarzy. Później opadła na kolana i usiadła po turecku. Pochyliła się do przodu i rzuciła w moją stronę słodkie spojrzenie.
W następnej chwili przyjechała wzrokiem przez mój tors i zatrzymała się gdzieś w moim kroczu.
-Hm… i to jest ten twój problem? - odezwała się cichym, ale pełnym zainteresowania głosem.
Spojrzałem na własnego fiuta.
-Leniuch, - mruknąłem z poirytowaniem.
Był odrobinę grubszy, mimo wszystko, wciąż leżał na moim podbrzuszu.
-Leniuch, mówisz… - powtórzyła jak echo.
Nieznacznie kiwnąłem głową. Byłem bardzo podniecony jednak, mimo najszczerszych chęci, nie mogłem postawić go do pionu. Na dodatek, czułem się bardzo dziwnie, mając świadomość, że to ona za chwilę zacznie się nim bawić, próbując dokonać tego, czego nie mogłem zrobić sam.
Palcem wskazującym dotknęła samej główki. Nacisnęła, jakby chciała sprawdzić jej twardość.
-Zobaczymy, co się da z tym zrobić, - powiedziała z poważną miną.
Uchyliła swoją dłoń i ostrożnie go chwyciła. Jej uścisk był delikatny ale sprężysty. Uniosła go do góry i przez chwilę trzymała. Pod wpływem  ciepłego dotyku, zaczął wypełniać się krwią.
-Och! Jesteś cudowna, - westchnąłem.
Moja kochanka kilka razy zacisnęła i rozluźniła swoją dłoń. Po chwili otworzyła ją całkowicie i wypuściła mojego to, co się w środku znajdowało.
Wciąż nie byłem zadowolony z efektów. Co prawda był dużo grubszy, niż przedtem, ale nadal opadał, jak kawałek mięsa. Laska zwróciła wzrok w stronę mojej twarzy i uśmiechnęła się od ucha do ucha.
-Spokojnie, nie przejmuj się, damy radę, - odezwała się do.
-Tak mówisz? - zapytałem niepewnie.
-Biedaczek, chyba się wystraszył.
Uśmiechnąłem się. Jej słowa rozbroiły mnie, ale jednocześnie, w jakiś sposób, też uspokoiły. Sprawiły, że zaczynałem pozbywać się nieprzyjemnego uczucia skrępowania i wstydu. Świadomość, że leżę goły, jak mnie Pan Bóg stworzył, całkowicie oddany do jej dyspozycji, była bardzo przyjemna i niesłychanie pobudzała moją wyobraźnię.
-No, chodź do mnie, kurczaku, - powiedziała, pełnym podniecenia, głosem.
Po raz kolejny, chwyciła mojego penisa w swoją małą, delikatną rączkę. Przez dłuższą chwilę, trzymała tak, po prostu. Ciepło jej dotyku znów zaczynało go powoli  rozgrzewać. Jak ślimak, pęczniał i unosił się do góry.
Wiedziała, w czym rzecz. Pulsacyjnie zaciskała swoją dłoń.
-No, no, myślę, że jest już dużo lepiej, - odezwała się po chwili.
W następnym, momencie przesunęła się nieco w stronę moich kolanach i wykonała ukłon. Zachowywała się zupełnie jak aktorka, po skończonym przedstawieniu. Stopniowo obniżając twarz, sprawiała, że dystans między ustami, a moim penisem z każdą sekundą malał. W końcu było to już tylko kilka centymetrów.
Chwyciła go dwoma palcami, uniosła jego wierzchołek do góry i uchyliła wargi. W pierwszym momencie poczułem tylko ciepło,ale i tak miałem wrażenie, że jestem w siódmym niebie.
To wyglądało, jak pocałunek. Na całym ciele zacząłem drżeć. Poczułem, jak mój kutas gwałtownie twardnieje.
W tym samym momencie moja kochanka szerzej uchyliła usta. Zniżyła głowę tak, że łeb mojego fiuta znalazł się w samym środku. Poczułem wszechobecne ciepło, wilgoć i delikatny uścisk zębów.


Sexy Anime Titts



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...