Szukaj na tym blogu

12 marca 2019

Przygód kilka ochroniarza Mirka.

64. Ująć w kadr jej cycuszki.

Jej pośladki przecinała jedynie wąska tasiemka czarnych stringów. To nie mógł być przypadek. Zatkało mnie. Głęboko wciągnąłem powietrze do płuc i już je tam zatrzymałem. Miałem problemy z normalnym oddychaniem. Czułem, jak moje serce coraz mocniej łomocze.
-No, robisz te zdjęcia, robisz?! - niecierpliwa się, kiedy przez krótką chwilę nie było słychać trzasku migawki.
Znów zabrałem się ostro do pracy. Robiłem fotki jedną po drugiej. To był szok, z którego przez długą chwilę nie mogłem się otrząsnąć. Tym bardziej, że ona wciąż tak stała z tymi zgrabnymi jak cholera, nagimi pośladkami i czekała.
Rzeczywiście, jej ciało było dużo bardziej obfite, niż wtedy, kiedy ostatnio widziałem ją bez ubrania. Powiem, że to jeszcze bardziej mnie podniecało, jeszcze mocniej kręciło mi się już na samą myśl w głowie.
-Tak Agniesiu tak, - dyszałem ciężko.
Już wyobrażałem sobie mojego kutasa między tymi jej obfitymi pośladkami. Szukałem tylko okazji, aby go wydobyć z jego jaskini. Był wielki jak smok wawelski i domagał się kolejnej ofiary.
W następnym momencie odwróciła się do mnie przodem. Właściwie, to ustawiła się tak kokieteryjnie: trochę przodem, trochę bokiem. Jej spódniczka znajdowała się już w okolicy kolan. Wydawało mi się, że weszła w ten rytm. Rozluźniła się całkowicie. Przechyliła głowę na jeden bok i patrzyła na mnie z taką dziwną pożądliwością w oku, z tym charakterystycznym błyskiem, z tym delikatnym uśmiechem na twarzy. Doskonale widziałem, jak na jej policzkach pojawiają się rumieńce i oblewają jej śliczną buzię coraz mocniej.
Byłem coraz mocniej zahipnotyzowany, jej widokiem, Patrzyłem na duże, pięknie ukształtowane piersi, niejako na siłę wepchnięte w ten jaskrawo czerwony stanik. Patrzyłem na te jej szerokie biodra przepasane cieniutką tasiemką stringów. Gapiłem się na ten cudowny środek zakryty tym czarnym trójkącikiem materiału. Ona także na mnie patrzyła.
-I jak, jak, podoba ci się? - odezwała się rezolutnym głosikiem.
-Oh, bardzo. Bardzo mi się podoba, Agnieszko! - westchnąłem głęboko.
Robiłem zdjęcia jedno, za drugim. To była już kolejna seria, bardzo podobnych do siebie ujęć. Ta sesja, choć może taka amatorska, była dla mnie wspaniałym i niepowtarzalnym przeżyciem. Mogłem gapić się na nią do woli i wszystko było usprawiedliwione. Myślałem nad tym, czy tak właśnie czują się zawodowi fotograficy. Nie wiem jak oni, ale ja byłem bardzo podniecony.
Moja muza była tak poruszona, że nawet nie spostrzegła, że właśnie usiadła na jakichś poduszkach. Uniosła swoje ramiona wysoko do góry, aby jeszcze bardziej wyeksponować swój biust. Tylko jej oczy były takie uważne. Patrzyła, patrzyła, a ja wciąż robiłem jej zdjęcia. Chciałem mieć wszystko, zarówno całą jej sylwetkę jak i poszczególne partie jej zgrabnego ciała. Chciałem ująć w kadr te jej cudowne cycuszki, szerokie, zgrabne biodra, a także tą jej uśmiechniętą pełną ciepła i serdeczności buzię.
Sytuacja stawała się coraz bardziej podniecająca. Z każdą minutą czuło się coraz bardziej gorącą atmosferę. W pewnym momencie aż trudno było to znieść.
Po jakimś czasie Agnieszka przechyliła się na jeden bok i później już została w tej, półleżącej, trochę podpartej pozycji. Przysunąłem się jeszcze bardziej. Tymczasem ona, odwracając wzrok od mojej twarzy i od obiektywu, jakby trochę od niechcenia spojrzała na swoje cycki. Po kilku sekundach sięgnęła palcami za górną krawędź stanika i bardzo powoli pociągnęła jedną jego połowę na bok, odsłaniając niesamowicie podniecającą, ciemną brodawkę i sterczący, sztywny sutek.



Busty babe and her handjob


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...