Szukaj na tym blogu

1 marca 2019

Przygód kilka ochroniarza Mirka.

53. Patrzyłem na jej majtki.


Jakby na coś czekała. Czułem, że z każdą chwilą robi mi się coraz cieplej. Biłem się z myślami. Nie mogłem sobie dać rady z tym, co się ze mną wtedy działo. Tam w środku coś mi mówiło: “Chłopie zbliż się do niej. Dotknij jej. Pogłaszcz, może odgarnianij jej te włosy. Przytul ją i wreszcie pocałuj.” W tej jednej chwili działo się masę różnych rzeczy. To co tworzyło się wtedy w mojej głowie to tylko ja wiem.
Rzeczywiście, w pewnym momencie zdobyłem się na odwagę, po prostu wstałem i zrobiłem pół kroku. Później wyciągnąłem dłoń i delikatnie samymi koluszkami palców odgarnąłem jej tą grzywkę na bok. Pod nią ukazały się jej piękne, brązowe oczy.
Byłem zaskoczony tym, że w ogóle nie protestowała. Mało tego, nie wykonała żadnego gwałtownego ruchu. Nie powiedziała nic w rodzaju: “Nie nie chcę. Nie dotykaj mnie. Nie rusz. Co ty robisz?!” Nic. Po prostu, pozwoliła odgarnąć sobie te włosy zupełnie tak, jakby była moją siostrą, a chociażby przyjaciółką czy dziewczyną.
Rozmawiała dalej, tak jakby nic się, w ogóle, nie stało, jakby nie zrobiło to na niej, kompletnie, żadnego wrażenia. Tylko moje serce łomotało jak szalone: łup, łup, łup, łup…  Coraz bardziej się nakręcałem. Już nawet w myślach zacząłem się rugać za to, że tak głupio się zachowuję. Jednak, mimo wszystko, to się działo.
Chciałem wykonać następny krok i następny…  To było silniejsze ode mnie. Ona siedziała tak przede mną dziwnie spokojna. W tamtej chwili było to dla mnie trudne do wyjaśnienia.
Nie wiem dlaczego, ale wtedy, tego dnia miała na sobie spódniczkę. Był to ten jeden z niewielu dni, kiedy nie włożyła jeansów. Miała na sobie krótką, kraciastą spódniczkę. Taka śmieszna szkocka krata.
Wtedy, kiedy odgarnąłem jej włosy i zdążyłem tylko opaść na fotel, dostałem młotem w łeb. Kobiety, nigdy ich nie zrozumiem.
Jakby od niechcenia, jakby zupełnie przypadkiem pociągnęła materiał do góry. Właściwie, to działo się z nią coś dziwnego. Jedną ręką trzymała go w taki sposób, jakby chciała się zakryć, a drugą pociągała do góry. To wyglądało tak, jakby walczyła sama ze sobą. Zachowywała się zarówno niewinnie, jak i prowokacyjnie. Była dorosłą kobietą, a przez jej skórę przebijała mała dziewczynka.
W końcu podciągnęła tą spódniczkę na tyle wysoko, że moim oczom ukazały się białe, koronkowe majteczki. Takiego numeru jeszcze nie widziałem jak żyję.
Usiadłem i zarażenia szeroko otworzyłem usta. To była taka trochę gęściejsza firanka, a nie majtki. Kupiła je chyba tylko w jednym celu, ale jak miałem ją o to zapytać? Pod spodem widziałem wyraźnie odznaczającą się kapkę czarnych, gęstych włosów. Miała odwagę! Nie wiem, czy coś wtedy nie brała, ale nigdy się tego nie dowiedziałem.
Wciąż tak spokojnie i niewinnie na mnie patrząc, spytała:
-Podobają ci się?
Cisza. Patrzyła tylko.
-Eeee… no wiesz… - i koniec.
Nie umiałem nic więcej wydusić z siebie w tym momencie. Odebrało mi mowę. Patrzyłem na jej majtki, a właściwie na to, co znajdowało się pod spodem i nie mogłem wypowiedzieć ani słowa więcej.
Może, gdyby to była inna sytuacja, gdybyśmy byli w innych okolicznościach, pewnie rzuciłbym się na nią ją zgwałcił starą dziwkę, ale siedzieliśmy na portierni. Co chwilę ktoś przychodził. Dobrze, że ta lada była tak wysoka, że nie było tego widać, bo ona w ogóle tej i spódniczki nie opuszczała.

Standing Sex, Hard Sex Gif Standing Slippery Beauty

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...